Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 16 listopada 2020, 12:30

autor: Karol Laska

Wiedźmin Netflixa - w 2. sezonie pojawi się nowa postać ważna dla Jaskra

Zabrakło Wam Jaskra na ostatnich zdjęciach z planu Wiedźmina Netflixa? Nie martwcie się, jego obecność jest niezagrożona, jeżeli wierzyć doniesieniom na temat castingu do drugiego sezonu serialu.

Byliśmy bardzo naiwni, jeżeli myśleliśmy, że wstrzymanie prac zdjęciowych przy drugim sezonie Wiedźmina spowoduje nagły spadek liczby doniesień na jego temat. Internauci grzebią, gdzie tylko się da, aby wydobyć najgorętsze plotki i ciekawostki. Głośno zrobiło się chociażby wokół Jaskra, bo nie widzieliśmy go na zdjęciach z planu, które ostatnio pojawiały się w sieci. Fanowski serwis Redanian Intelligence zapewnia jednak, że twórcy nie zamierzają z jakiegoś powodu pozbywać się bohatera, ani też znacznie skracać jego czasu ekranowego. Dowodem na to ma być jedna z ofert castingowych przygotowanych przez producentów.

Szukają oni bowiem kogoś, kto pasowałby do roli kontessy De Stael, czyli kobiety, którą Jaskier wręcz ubóstwia i traktuje jako jedną ze swoich muz. To także postać, o której Sapkowski wspomniał w swoich książkach, jednak naszą wiedzę na jej temat mogliśmy zdobyć tylko dzięki opisom, bo sama nie brała udziału w żadnej akcji (wzmiankę o niej znajdziecie w Wieży Jaskółki).

Co ciekawe, słyszeliśmy o niej także w samym serialu, a mianowicie w dość pamiętnym odcinku o dżinnie. Wtedy to Jaskier zwierzył się Geraltowi z tego, że hrabina po raz kolejny go zostawiła. Ponadto jednym z głośno wypowiedzianych życzeń barda było to, aby De Stael przyjęła go ponownie do siebie – najlepiej półnaga i z otwartymi ramionami. Kto wie czy, magiczna istota, pomimo mało przyjaznej natury, nie spełniła zachcianki bohatera?

Podsumowując te doniesienia, okazuje się, że nie tylko Jaskier pojawi się w drugim sezonie, ale i jego wątek fabularny zostanie rozwinięty o elementy, których nie byliśmy świadkami w sadze Sapkowskiego (choć należy pamiętać, że samo odwołanie się do kontessy De Stael to bardzo miły smaczek wyciągnięty prosto z książek). Będziemy musieli trochę poczekać, aby przekonać się do jak głębokich zmian posuną się twórcy. Kolejna część netflixowego Wiedźmina miała zadebiutować w 2021 roku, ale nie wiemy, czy w związku z zawieszeniem prac nie planie nie dojdzie do pewnych opóźnień.