WhatsApp dawał nieautoryzowany dostęp do zdjęć na smartfonie. Internauci pokazali, jak działa luka w zabezpieczeniach, a Meta ogłosiła, że wdrażana jest poprawka.
WhatsApp ma poważną lukę w zabezpieczeniach, która najpewniej wynika z błędnego projektu jednej z funkcji aplikacji. Wystarczą dwa telefony, żeby włamać się do galerii zdjęć jednego z nich i nie jest do tego wymagana specjalistyczna wiedza. Według doniesień błąd występuje wyłącznie w aplikacji WhatsApp przeznaczonej na system Android.
W mediach społecznościowych internauci pokazali, jak w prosty sposób można dostać się do galerii zdjęć smartfona, który jest zablokowany. Wystarczą do tego dwa telefony lub inne urządzenie, z którego można zadzwonić za pomocą WhatsAppa. Kluczowe jest wykorzystanie wideorozmowy, ponieważ wtedy pojawia się do wyboru menu z opcjami filtrów tła.
Autor wideo prezentuje, że następnie kliknął opcję generowania tła z wykorzystaniem sztucznej, co automatycznie przenosi nas do galerii zdjęć, W teorii ma on wybrać obraz, na którym AI będzie się wzorować. W tym przypadku jednak osoba postronna może po prostu przejrzeć wszystkie fotografie. Ludzie na swoich telefonach trzymają różne pliki, więc daje to potencjalnie dostęp do wrażliwych treści.
Twórca nagrania oświadczył, że firma Meta została już w tej sprawie ostrzeżona. Natomiast oficjalny profil WhatsAppa odpowiedział, że wdrażana jest już poprawka, która ma zlikwidować nietypową lukę w zabezpieczeniach aplikacji. Problem wynika prawdopodobnie z błędnego projektu funkcji. Użytkownik telefonu miał zyskać szybki dostęp do generowania tła, ale proces ten odbywa się bez odblokowania urządzenia.
Bezpieczni są użytkownicy iPhone'ów, ponieważ podczas wykonywania jakichkolwiek połączeń iOS wymusza własny interfejs, co nie pozwala łatwo przejść do dodatkowych opcji WhatsAppa na zablokowanym ekranie. Obecnie użytkownicy aplikacji na Androidzie powinni pobrać aktualizację. Wersja 2.26.34.81 dostępna w sklepie Google Play ma naprawiać lukę w zabezpieczeniach.
Więcej:DLSS 5 jest już dostępne na RTX-ach 50. NVIDIA zapowiada też wsparcie dla starszych kart

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.