W Valorancie już 27 czerwca pojawi się nowa agentka. Deweloper, który projektował jej umiejętności zdradził, że inspiracją był Blitzcrank z League of Legends.
W trakcie finałów VCT Masters Tokyo oficjalnie zaprezentowano nową agentkę, która trafi do Valoranta. Deadlock będzie strażnikiem, zapewniającym swojej drużynie mnóstwo efektów kontroli tłumu. Szczególnie uwagę przyciąga jej umiejętność specjalna, która swoim wyglądem oraz mechaniką przypomina skill innej postaci z gry Riotu.
Umiejętność, o której mowa, obecnie posiada jedynie angielską nazwę Annihilation i nawiązuje do Rakietowego chwytu Blitzcranka z League of Legends. Podobieństwo wynika z wykorzystania mechaniki „haka”, która wymaga dokładnego wycelowania i po trafieniu przyciąga przeciwnika.

Jak donosi portal Dexerto, deweloper Alexander Mistakidis odpowiedzialny za umiejętności Deadlock, sam przyznał, że jego celem było wprowadzenie do strzelanki umiejętności, która będzie bazowała na wspomnianej mechanice.
Jako gracz, który uwielbia grać postaciami z hakiem, takimi jak Blitzcrank, w jakiejkolwiek grze, wziąłem sobie za wyzwanie odkrycie sposobu na zapewnienie dreszczu emocji, jaki daje umiejętność haka, równocześnie upewniając się, że będzie ona taktyczna.
Jak deweloper wyjaśniał w trakcie prezentacji na VCT Champions Tokyo, umiejętność jest dość trudna do trafienia, łatwo jest ją ominąć i jej wystrzelenie zajmuje stosunkowo dużo czasu. Dlatego odpowiednie jej użycie wymaga strategicznego odbicia od ściany lub podłogi, najlepiej przy wcześniejszym upewnieniu się, gdzie znajduje się przeciwnik.
Obecnie umiejętności Deadlock wydają się graczom niezwykle silne, jednak trudność w ich efektywnym użyciu może to rekompensować. Będzie można to sprawdzić na serwerze już 27 czerwca, kiedy agentka będzie dostępna dla wszystkich fanów Valoranta.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Nowak
Studentka dziennikarstwa. Jej przygoda z grami zaczęła się jeszcze w podstawówce, kiedy na YouTube pierwszy raz zobaczyła Minecrafta. Od tego momentu poświęcała mu nieprzyzwoicie dużo czasu. W 2015 roku zastąpiło go jednak CSGO, które otworzyło przed nią świat e-sportu. Odtąd profesjonalne rozgrywki stały się jej największą pasją. Wolny czas spędza głównie z grami RPG oraz gitarą, która pozwala jej manifestować swoją miłość do muzyki.