Czy te poprawki w remake'u The Last of Us były potrzebne? Pewnie nie, bo mało kto je zauważył. Twórcy najwyraźniej skupiali się jednak nawet na marginalnych detalach.
The Last of Us to gra, która wyjątkowo szybko doczekała się remake’u. Wystarczyło 9 lat, by twórcy zdecydowali się na stworzenie znanej produkcji od nowa. Jednocześnie oryginał wcale nie zestarzał się tak bardzo, więc nie powinno dziwić, że masa odbiorców uważała ten projekt za niepotrzebny. Mimo wszystko, finalnie okazało się, że twórcy wprowadzili do gry liczne zmiany. Na niektóre z nich pewnie w ogóle nie zwróciliście jednak uwagi.
Jak zauważył Any Austin, deweloperzy skupili się nie tylko na poprawie grafiki i gameplayu. Okazuje się, że w remake’u naprawiono też rozmaite malutkie detale, na które pewnie nigdy nawet nie spojrzeliście. No bo jak inaczej określić poprawkę w formie usunięcia nadmiernej ilości leżących na ziemi piłek w jednej z uliczek?
Takich właśnie zmian jest znacznie więcej i znany youtuber postanowił znaleźć ich jak najwięcej. Jego gierkowe śledztwo szybko doprowadziło go do kolejnych przypadków wybitnie specyficznych i marginalnych poprawek. Austin zwrócił chociażby uwagę na okna budynku, które w oryginale wyglądały inaczej od zewnątrz niż od wewnątrz. W remake’u w końcu naprawiono ten błąd i z obu stron prezentują się one tak samo.
Chcecie więcej wyjątkowo specyficznych korekt? To może spójrzmy na przypadek sklepu sprzedającego słodkie babeczki, w którym mogliśmy znaleźć… ketchup i musztardę. To absurdalne połączenie smaków na szczęście nie przetrwało w remake’u. W odświeżonej wersji gry twórcy usunęli oba sosy ze stolika w tym przybytku.
Nie oznacza to jednak, że deweloperom udało się wychwycić wszystkie tego rodzaju małe nieścisłości. W remake’u wciąż natknąć się możemy chociażby na hotelowy pokój bez żadnych drzwi wejściowych. Mimo że byłby to łatwy błąd do naprawienia, twórcy najwyraźniej go nie zauważyli lub uznali, iż nie ma sensu się na nim skupiać.
W ostatecznym rozrachunku ilość mało istotnych poprawek, które jednak wprowadzono i tak robi wrażenie. Ktoś tam naprawdę zwracał uwagi nawet na szczegóły i starał się, by wszystko dopiąć na ostatni guzik przed premierą remake’u.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.