Antagonista w Resident Evil Requiem mógł wyglądać znacznie inaczej, a przez „inaczej” mam na myśli „absolutnie przerażająco”. Z plików gry wykopano projekt niepokojącego monstrum.
Victor Gideon do najprzyjemniejszych postaci nie należy, lecz odkopane w plikach modele jego postaci wyglądają dużo bardziej niepokojąco. Takiego wyobrażenia bezkształtnej masy wijących się głów nie powstydziłby się sam Lovecraft.
Od premiery dziewiątej części serii Resident Evil, o podtytule Requiem, minęło już nieco czasu. Gra zdążyła stać się bestsellerem, a gracze, wśród których znaleźli się także prawdziwi seniorzy, rozwiązali największą zagadkę zaprojektowaną przez twórców, choć nie obyło się wtedy bez grzebania w plikach gry. I choć wydaje się, że fani powoli zapominają o najnowszym horrorze Capcomu, to jednak ktoś nad tytułem ciągle dłubie i udostępnia o nim nowe informacje.
Uwaga! Dalsza część artykułu zawiera SPOILERY z gry!
Jak na przykład te, że główny złol w grze mógł wyglądać zupełnie inaczej, niż w sposób, w jaki twórcy zdecydowali się go finalnie pokazać. Za opublikowanie porzuconego projektu modelu odpowiada jeden z użytkowników serwisu X, czyli niejaki Umesooooo, pochodzący najprawdopodobniej z Japonii.
W zamieszczonym przez niego nieoteksturowanym modelu postaci widać, że Victor Gideon, główny antagonista najnowszej części, posiada jedno błoniaste skrzydło wystające z prawej łopatki. To oczywiście tyczy się jego bardziej ludzkiej formy, bowiem kolejnym z porzuconych pomysłów jest wersja monstrum, którego nie powstydziłby się nawet sam H.P. Lovecraft w swoich wyobrażeniach nieopisywalnych i bluźnierczych istot.
Chimeryczna kombinacja istoty o wielu głowach na potwornie długich, wężowych szyjach, jest czymś, co według autora wpisu dużo bardziej pasowałoby do estetyki naukowca. I choć sam model, który świadczy o planach powolnego przemieniania antagonisty w bezkształtną masę wijących się głów wydaje się być całkiem przyzwoity, to trudno jednak nie zauważyć, że pomimo ogólnie pozytywnego odbioru gry, graczom chyba wystarczyłoby po prostu coś innego, niż tylko reinterpretacja kojarzona z Nemesisem.
Tak czy inaczej, Capcom zdecydował się nadać Gideonowi nieco bardziej znane graczom kształty, nie wiadomo jednak dlaczego. Czy dodanie tekstur i odpowiednio niepokojących animacji było dla deweloperów zbyt karkołomne i uciążliwe? Czy może za rezygnacją z tego pomysłu stał zupełnie inny powód, a my doczekamy się tak paskudnego złola w kolejnej części Residenta? Pożyjemy, zobaczymy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.