Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 20 kwietnia 2010, 11:52

autor: Adrian Werner

Twórcy cyklu Battlestations poszli na dno

W listopadzie pisaliśmy o zwolnieniach, jakie dotknęły Beautiful Game Studios - zespół pracujący nad serią Championship Manager. Okazuje się, że nie były to jedyne cięcia w studiach będących częścią Square Enix.

W listopadzie pisaliśmy o zwolnieniach, jakie dotknęły Beautiful Game Studios - zespół pracujący nad serią Championship Manager. Okazuje się, że nie były to jedyne cięcia w studiach będących częścią Square Enix.

 

Twórcy cyklu Battlestations poszli na dno - ilustracja #1

Battlestations: Pacific

 

W wywiadzie dla serwisu Develop Phil Rogers (szef europejskiego oddziału Square Enix) potwierdził, że studio Eidos Hungary (twórcy serii Battlestations) zostało zamknięte. Co ciekawe, stało się to w październiku zeszłego roku, a dopiero teraz firma się do tego przyznała. Powodem decyzji nie było niezadowolenie z wyników pracy tego zespołu. Po prostu uznano, że dołączenie do czołówki gatunku RTS (a w tym się ta ekipa specjalizowała) byłoby niezwykle trudne i kosztowne. Nawet zainwestowane sporych środków nie gwarantowało w tym przypadku sukcesu i firma zdecydowała, że nie warto próbować.

Wieści te są kolejnym rozdziałem w niezwykle zagmatwanej historii tego studia i pracujących tam ludzi. Wszystko zaczęło się przy okazji Imperium Galactica III. Do jego stworzenia wydawca postanowił zatrudnić nie Digital Reality (autorów dwóch poprzednich częśći), ale Philos Labs. W trakcie cyklu produkcyjnego większość pracowników Philos Labs odeszła z firmy i założyła własne studio, które nazwali Mithis Games. Osłabione Philos nie potrafiło dalej ciągnąć projektu i został on zawieszony. CDV (ówczesny wydawca gry) postanowił poszukać innej firmy, która byłaby w stanie dokończyć produkcję. Wybór padł na, jakżeby inaczej, Mithis Games. W międzyczasie zmieniono tytuł gry na Galaxy Andromeda. CDV przeżywało jednak kłopoty finansowe i podjęło w końcu decyzję o skasowaniu tego projektu.

 

Twórcy cyklu Battlestations poszli na dno - ilustracja #2

To od Imperium Galactica III zaczeła się cała ta opera mydlana.

 

Nie był to jednak koniec tej historii. Twórcy szukali nowego wydawcy i znaleźli go w HD Interactive, dzięki czemu produkcja Galaxy Andromeda mogła być kontynuowana. Ostatecznie gra ujrzała światło dzienne jako Nexus: The Jupiter Incident. Melodramat z udziałem Mithis trwał jednak w najlepsze. Jeszcze zanim studio zostało zatrudnione, by dokończyć Nexusa rozpoczęto prace nad Midway – realistyczną strategią wojenną, która w założeniu miała być takim ładniejszym odpowiednikiem serii Harpoon w realiach II wojny światowej. Do czasu ukończenia The Jupiter Incident projekt ten zawieszono. Gdy wreszcie do niego powrócono, twórcy zdecydowali się radykalnie zmienić koncepcję i gra (teraz nazywana już Battlestations: Midway) przeobraziła się w zręcznościówkę z lekkimi elementami strategii. Nie uratowało to jednak studia przez ostatecznym zamknięciem w kwietniu 2006 roku. W tamtym okresie Mithis pracował także nad Joint Task Force. Ludzie zaangażowani w jego produkcję przeorganizowali się w Most Wanted Entertainment i ostatecznie wypuścili skończoną grę we wrześniu tego samego roku. Dzisiaj studio to zajmuje się tworzeniem małych tytułów na telefony komórkowe oraz NDS.

 

Twórcy cyklu Battlestations poszli na dno - ilustracja #3

Pierwotna wersja Midway.

 

Produkcję Battlestations: Midway przejęło natomiast wewnętrzne studio Eidos, do którego dołączyło sporo ludzi z oryginalnego zespołu. W międzyczasie resztki Mithis oskarżyły jeszcze swojego byłego wydawcę o kradzież kodu źródłowego. Koniec końców gra ukazała się wreszcie na początku 2007 r. Od tego zapanował błogi spokój i w zeszłym roku wypuszczono nową część cyklu zatytułowaną Battlestations: Pacific. Teraz, wraz z zamknięciem Eidos Hungary telenowela zapoczątkowana przez utworzenie Mithis Games dobiegła końca.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.