Dodatek Reign of the Warlock wprowadził do Diablo II: Resurrected pierwszą od lat nową klasę postaci, ale zdaniem twórcy Path of Exile Blizzard obrał nie do końca właściwy kierunek.
Blizzard Entertainment świętuje w tym miesiącu swoje 35-lecie, a jednym z elementów jubileuszowych obchodów jest niespodziewana premiera rozszerzenia Reign of the Warlock do Diablo II: Resurrected. Największą atrakcję dodatku stanowi zupełnie nowa klasa postaci – Czarnoksiężnik. Nie wszyscy jednak są przekonani, że to właśnie na niej powinien spoczywać ciężar całego DLC.
Głos w sprawie zabrał Chris Wilson, jeden z twórców Path of Exile i wieloletni fan serii Diablo. W opublikowanym materiale wideo podzielił się swoimi wątpliwościami dotyczącymi kierunku, jaki obrał Blizzard.
Myślę, że mogło to być strategicznym błędem. Moim problemem z tą aktualizacją jest to, że bez nowego aktu sprowadza się ona zasadniczo do nowej klasy postaci, kilku funkcji poprawiających komfort gry i świeżych treści w końcowej fazie rozgrywki – wyjaśnił, dodając, że elementy te są istotne głównie dla weteranów.
Projektant zwrócił uwagę, że dla wielu odbiorców takie elementy to za mało, by ponownie zainstalować grę i poświęcić jej dziesiątki godzin.
[Gracze – przyp. red.] chcą nowych wrażeń. Nowy akt gwarantowałby, że każdy, kto miałby szansę ponownie zagrać w Diablo 2, kupiłby aktualizację i w nią zagrał – kontynuował.
Wilson spekulował, że powodem braku nowej kampanii mogła być presja czasu. Przygotowanie dodatkowej zawartości fabularnej w domyśle zajęłoby nawet rok pracy więcej niż klasa postaci, a firma najwyraźniej chciała zdążyć z premierą na jubileusz – zarówno 35-lecie Blizzarda, jak i 30-lecie marki Diablo. Niemniej jednak jego zdaniem taka decyzja „zwróciłaby się kilkakrotnie”.
Krytyka spadła także na sposób prezentacji nowej klasy. Wilson przyznał, że po pierwszej zapowiedzi Czarnoksiężnik wzbudził w jego otoczeniu spory entuzjazm. Problem w tym, że kolejne materiały promocyjne mocno skupiały się na aspektach endgame’u, co – jego zdaniem – odebrało części graczy element zaskoczenia.
Nauczyłem się tego na własnej skórze podczas pracy nad Path of Exile. Chcesz pokazać wystarczająco dużo, aby zainteresować ludzi, ale jeśli pokażesz wszystko, mogą oni całkowicie zrezygnować z grania w tę aktualizację, ponieważ widzieli już wszystko – dodał.
Co istotne, Wilson nie jest jedyną osobą krytykującą najnowszy dodatek. W jednej z naszych wiadomości wspominaliśmy, że gracze narzekają, iż Czarnoksiężnik na obecnym etapie wydaje się zbyt potężną postacią, dominującą nad pozostałymi klasami.
Mimo tej fali krytyki Diablo II: Resurrected spotkało się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem na Steamie. Produkcja radzi sobie całkiem nieźle pod względem liczby aktywnych graczy, co pokazuje, że marka wciąż ma ogromną siłę przyciągania.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.