Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 24 sierpnia 2019, 09:35

autor: Serek

Trailer The Mandalorian. Jon Favreau o inspiracjach i początku Disney+

Disney zaprezentował szerszej publice oficjalny zwiastun serialu aktorskiego The Mandalorian. Za produkcję odpowiedzialny jest Jon Favreau, który nie ukrywa, że seria ma być dla Disney+ tym, czym był Iron Man dla MCU.

Daniel Craig, wiemy, że to Ty. - Trailer The Mandalorian. Jon Favreau o inspiracjach i początku Disney+ - wiadomość - 2019-08-24
Daniel Craig, wiemy, że to Ty.

Zgodnie z zapowiedzią, wreszcie zobaczyliśmy pierwszy oficjalny zwiastun aktorskiego serialu Disneya - Star Wars: The Mandalorian. Materiał został zaprezentowany w trakcie konwentu D23 Expo. Trailer jest mieszanką zupełnie nowych kadrów z fragmentami, które mogliśmy obejrzeć podczas Star Wars Celebration (w przeróżnych wyciekach z imprezy). Za produkcję serialu odpowiada Jon Favreau (Iron Man, Król Lew), który w niedawnej rozmowie z The Hollywood Reporter zdradził, że interesuje go bardziej mroczna i „szalona” strona Gwiezdnych wojen. I rzeczywiście trzeba przyznać, że serial wygląda mrocznie i przypomina klimatem Mad Maxa. Zresztą, zobaczcie sami poniżej.

The Mandalorian zadebiutuje w ramach platformy streamingowej Disney+ 12 listopada bieżącego roku. Niestety, usługa nie będzie dostępna w Polsce w dniu premiery serialu. Możliwe jednak, że z biegiem czasu 8-odcinkowa przygoda pojawi się za pośrednictwem Disney Channel (jak głoszą przecieki z Niemiec). Disney musi być naprawdę pewny sukcesu serii, bowiem na pierwszy sezon przeznaczono 120 mln dolarów, a mówi się, że Jon Favreau już pracuje nad scenariuszem do drugiego sezonu.

Co zdradza sam trailer? Zaczyna się od kilku hełmów szturmowców, leżących w piasku lub nadzianych na pale. Mimo pojawienia się kilku postaci, wciąż obecna jest atmosfera pustki i samotności. Akcja serialu będzie toczyć się po upadku Imperium (20 lat po Powrocie Jedi), ale przed przejęciem władzy przez Najwyższy Porządek. Poznamy losy samotnego łowcy nagród, który próbuje walczyć o byt z dala od jurysdykcji Nowej Republiki. W wywiadzie udzielonym The Hollywood Reporter Jon Favreau zdradził, że od zawsze najbardziej inspirujące były dla niego pierwsze minuty Nowej nadziei:

Próbuję nawiązać do estetyki nie tylko oryginalnej trylogii, ale też pierwszego filmu. Co więcej, nie tyle pierwszego filmu, co pierwszego aktu pierwszego filmu. Jak było na Tatooine? Co działo się w tej kantynie? To fascynowało mnie, odkąd byłem dzieckiem. Uwielbiam ciemniejszą stronę Gwiezdnych wojen, ten ich „madmaxowy” aspekt. [...] Napisałem 4 epizody, zanim podpisałem jakąkolwiek umowę, bo bardzo chciałem to zrobić, tylko pod warunkiem, że oni przyjęliby moją wizję.

Warto dodać, że Jon Favreau ma naprawdę spory wpływ na rozwój Disneya. To kolejny projekt, w którym jest niejako pionierem. Podobnie przecież było w przypadku Iron Mana, który był pierwszym filmem w przebogatym portfolio MCU. Od tego filmu zależało bardzo wiele, podobnie jak teraz zależeć będzie od „Mandalorianina”, czyli debiutanckiego serialu platformy Disney+, o czym opowiedział Favreau:

Czuję się jak podczas prac nad Iron Manem. Nie czuliśmy wtedy, że przyszłość Marvela zależy od tego filmu, a przecież dokładnie tak było.

Nie pozostaje nam nic innego, niż czekać na efekty pracy. Nie ukrywajmy - ten serial jest skazany na kasowy sukces. Niezależnie od poziomu widowiska, fani Star Wars rzucą się zarówno na platformę, jak i na samą serię. Warto jednak wierzyć, że The Mandalorian spełni oczekiwania, bo zapowiada się naprawdę świetnie.

  1. Oficjalna strona internetowa Disneya
  2. Oficjalna strona internetowa marki Star Wars