Choć czwarty odcinek trzeciego sezonu Jujutsu Kaisen zrobił furorę, to jest jedna scena, która według fanów została zrujnowana w anime.
Czwarty odcinek trzeciego sezonu Jujutsu Kaisen, zgodnie z przewidywaniami, zrobił furorę. Spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony fanów, którzy na IMDb ocenili go na aż 9,8, co uczyniło go najwyżej ocenianym epizodem anime.
Jednakże pomimo tego, jak szeroko był chwalony, to wcale nie znaczy, że obyło się bez elementów, które nie spodobały się fanom. W wyjątkowo długim epizodzie Jujutsu Kaisen, bo trwającym aż 28 minut, pojawił się jeden fragment, który spotkał się ze szczególnie dużą krytyką.
Chodzi o scenę, w której pokazano, jak Maki po uzyskaniu pełni swoich mocy dzięki poświęceniu Mai, stała się przerażającą potęgą, budzącą skojarzenia z Tojim Fushiguro. Następujące po sobie kadry z Maki i Tojim w tej samej pozie miały pokazać, jak bardzo bohaterka przypomina go po swoim „przebudzeniu”. Wielu fanom serii, którzy znają mangę i preferowali sposób, w jaki ta scena została tam przedstawiona, nie przypadło do gustu to, jak zaadaptowano ją w anime.

W anime zamiast następujących po sobie kadrów, zdecydowano się pokazać to nieco inaczej – na kadr z Maki nałożono zarys Tojiego, który według części fanów uczynił nieczytelną i niezrozumiałą.

Jedną z rzeczy, które mi się nie podobają w anime JJK, jest to, że czasami brakuje mu intensywności mangi. Manga jest surowa i ekspresyjna, a część tej energii gubi się w adaptacji, prawie jakby nadawano jej inny klimat – k1k3art.
Przykro mi, ale nie oddali temu sprawiedliwości. Nie jest nawet jasne, co się dzieje – tojisfanatic.
Myślę, że zepsuli ten kadr, zasadniczo usuwając z niego Maki poprzez umieszczenie przed nią ledwo widocznej, neonowej sylwetki Toji, która pojawia się tylko na 0,1 sekundy – ImBack_P0P.
Zmasakrowali to. To było zbyt szybkie, powinni byli zatrzymać ten kadr na sekundę dłużej lub dodać efekt mignięcia. Kadr 120% wykonali perfekcyjnie – sectiwyd1.
To chyba jedyna rzecz, która mi się nie podobała w tym odcinku. Nawet nie zauważyłem, że to miał być ten kadr – gorgenzolla.
Należy pamiętać, że adaptacje rządzą się swoimi prawami i rzadko są kopiami 1:1 materiału źródłowego. Zawierają różnice, które biorą się z interpretacji twórców ekranizacji, a często również z tego, jak odmienne są media – w tym przypadku manga i anime – w których czasem nie sprawdzają się te same rzeczy.
A Wy co myślicie o tej scenie? Czy twórcy anime Jujutsu Kaisen wykonali dobrą robotę, czy jednak wolelibyście, żeby to zostało przedstawione inaczej?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.