Przed premierą Battlefielda 6, EA DICE twierdziło, że wie jak trafić do swoich najwierniejszych fanów. Niestety, decyzje podejmowane na etapie projektowania map pokazują zupełnie co innego.
Battlefield 6 studia EA DICE miał być tytułem, od którego zależała przyszłość studia. I co? No i średnio, a przynajmniej z taką notą najnowsza odsłona strzelanek widnieje zarówno na Steamie, jak i na naszym portalu. Nie zmienia to faktu, że DICE ciągle walczy o uwagę graczy, których w ostatnim czasie poinformowano, jak będą wyglądać wprowadzane do gry zmiany w najbliższej, sporej aktualizacji kończącej obecny sezon. I jak zazwyczaj bywa, nie wszystkie z finalnie zaimplementowanych zmian przypadają graczom do gustu.
W międzyczasie bowiem jeden z graczy udostępnił na Reddicie film przedstawiający wczesny build ogromnej mapy z BF 6, która na etapie projektowania była jeszcze większa niż w dniu premiery. Mowa o Dolinie Mirak, która przedstawiając krajobraz Tadżykistanu, jest częścią Operacji Firestorm, znanej graczom już od czasu Battlefield 3. Niestety jednak, w bardziej kompaktowej wersji.
I jak się okazuje, mapa początkowo mogła być znacznie większa. Pokazuje to ponad 11 minutowy film w sieci, który nie uszedł uwadze najbardziej zaangażowanych graczy. Wśród komentarzy najczęściej przewija się opinia, że mapa choć spora, to mogłaby być jeszcze większa.
Wygląda na to, że wczesne projekty były na dobrej drodze, dopóki nie przyszedł jakiś menedżer i nie powiedział: „Nie, tak jest źle, przysuń wszystko bliżej”
- Kiwibom
Przyczyny takiego obrotu spraw gracze doszukują się w próbie dostosowania się studia do dzisiejszych standardów branży, czyli szybszego tempa rozgrywki i zwiększenia się odczuć z niej płynących. Pamiętajmy jednak, że to, za co gracze pokochali Battlefielda to nie wąskie, CoD-owe mapy i wieczna adrenalina, lecz nieco wolniejsze, nastawione na taktyczne rozwiązywanie problemów potyczki na wielkich przestrzeniach.
Walka na bliskiej odległości = szybsza walka = więcej dopaminy = świetne dla zoomerów z ADHD = świetne dla przychodów
To takie proste.
- rafioo
Dyskusja wokół Doliny Mirak doskonale pokazuje chyba największy problem DICE - próbę znalezienia kompromisu między zmieniającymi się standardami i upodobaniami graczy a wykreowaną dawno temu tożsamością serii. I choć teoria złotego środka zdaje się mieć wiele sensu względem podejmowanych w życiu decyzji, tak tym razem chyba sprawia, że niezadowoleni będą absolutnie wszyscy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.