Projektanci Alfa Romeo nie chcą zaśmiecać samochodów ekranami dotykowymi. Szef zespołu stwierdził, że jeśli kierowca ich oczekuje, to powinien udać się do innego producenta.
Kolejni producenci samochodów zaczynają odchodzić od ekranów dotykowych. Niedawno nadmiar elektroniki w autach skrytykował główny projektant Alfy Romeo, Alejandro Mesonero-Romanos. W jego opinii ekrany sprawdzają się wyłącznie podczas postoju. Podczas prowadzenia pojazdu niepotrzebnie odwraca uwagę, a zadaniem modelu Cuorerosso jest skupienie kierowcy na drodze.
W pierwszej połowie października w Paryżu odbyły się targi motoryzacyjne, na których pojawiła się również Alfa Romeo z samochodem koncepcyjnym Cuorerosso. Sportowe auto przyciąga uwagę minimalistycznym wnętrzem pozbawionym dodatkowych wyświetlaczy. Do dyspozycji kierowcy są dwa cyfrowe zegary oraz analogowe sterowanie systemami samochodu.
Szef zespołu projektowego Alfy Romeo, Alejandro Mesonero-Romanos, zdradził w rozmowie z serwisem Autocar, że od początku zależało im na ograniczeniu liczby ekranów we wnętrzu samochodu:
Zależało nam na stworzeniu czystej przestrzeni. Ekrany sprawdzają się, gdy po prostu siedzisz w aucie, ale podczas prowadzenia zupełnie do mnie nie przemawiają.

Jego opinia stoi w kontraście do niedawnych decyzji Porsche. Niemiecki gigant chwalił się w październiku 2025 roku nowym Cayenne z największym ekranem dotykowym w historii marki. Pojazd miał „na nowo zdefiniować wnętrze samochodu”, jednak w świetle słów Mesonero-Romanosa oraz podejścia Audi, sytuacja w świecie motoryzacyjnym wyraźnie się zmienia.
Alejandro Mesonero-Romanos skrytykował rozwiązania podobne do tych, na które zdecydowało się Porsche:
Bierzemy udział w jakiejś absurdalnej wojnie na centymetry. Ekrany stają się tak potężne, że w zasadzie to one dyktują kształt kokpitu, projektując go za nas.
[…]
Zdaję sobie sprawę, że znaczna część klientów oczekuje wielkich ekranów, ale w takim razie niech po prostu nie kupują Alfy, tylko wybiorą coś innego.
Projektant dodał, że takie rozwiązanie ma wyłącznie wady. W przyszłości serwisowanie będzie bardzo drogie, a ekrany szybko staną się przestarzałymi gadżetami. Alfa Romeo nie chce z nich rezygnować, ale preferuje chowanie ich, zamiast ustawiania na widoku. W ten sposób kierowca decyduje, kiedy ekran jest mu naprawdę potrzebny.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.