Na urządzeniach z systemem iOS zadebiutowała gra Strike Wing: Raptor Rising, czyli kosmiczny symulator zespołu Dream Builders Studios.

Zespół Dream Builders Studios wypuścił na urządzenia mobilne z systemem iOS swój pierwszy projekt, czyli kosmiczny symulator Strike Wing: Raptor Rising. Gra dostępna jest na serwisie App Store w cenie niecałych 4 zł.
- Strike Wing: Raptor Rising na App Store
Strike Wing: Raptor Rising oferuje kampanię dla pojedynczego gracza, w której wcielamy się w pilota myśliwca gwiezdnego i bierzemy udział w wielkim międzygalaktycznym konflikcie zbrojny, rozgrywanym w dalekiej przyszłości. Historia obraca się wokół przygód szwadronu Delta 01 należącego do floty Deep Space Operations. W trakcie kampanii zmierzymy się zarówno z wrogimi myśliwcami, jak i potężnymi krążownikami. Dostępne są zarówno wielkie dynamiczne bitwy, jak i misje szpiegowskie.
Gra oferuje bardzo czuły system sterowania, obecny w dwóch wariantach. Możemy kontrolować statek za pomocą przechylania urządzenia lub też postawić na wirtualny joystick. Dostępne maszyny ma różne statystyki oraz właściwości i trzeba poświęcić sporo czasy aby opanować każdą nich. Wśród nich znajdziemy zarówno szybkie myśliwce, jak i potężne, ale wolne bombowce oraz wiele modeli łączących zalety oraz wady tych dwóch krańcowych typów. Ze wszystkim tym spleciono system rozwoju. Zaczniemy jedynie z garstką statków, a pozostałe odblokujemy za punkty zdobyte w trakcie wygranych bitew.
Strike Wing: Raptor Rising pozwala na swobodne manipulowanie poziomem trudności misji. Przed rozpoczęciem każdej z nich sami ustalamy jak wielkim wyzwaniem ona będzie, co jednocześnie wpływa na wysokość nagrody za jej ukończenie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Zapowiedziano Reigns 2. Część pierwsza dostanie darmowy dodatek

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.