Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 28 lutego 2022, 18:03

Recenzje Shadow Warrior 3 - gra krótka, ale intensywna

Shadow Warrior 3 trafił do recenzentów. Polski FPS zbiera sporo pochwał za walkę, ale dla wielu jest zbyt krótki.

Trzecia przygoda Lo Wanga jest tuż za rogiem, ale na pierwsze opinie nie musimy dłużej czekać. W sieci pojawiły się recenzje Shadow Warriora 3. Wśród nich jest tekst naszego serwisu, który znajdziecie pod linkiem poniżej.

  1. Recenzja gry Shadow Warrior 3 - przejdź i (nie) zapomnij

Shadow Warrior 3 to już sukces

Przed lekturą warto zaznaczyć, że nowy Shadow Warrior już został okrzyknięty sukcesem przez jego wydawcę. Firma Devolver Digital pochwaliła się tym na Twitterze, aczkolwiek nie sprecyzowała, czy chodzi o oceny, czy też sprzedaż przedpremierową gry (bardziej prawdopodobne jest to drugie.

Shadow Warrior 3 – wybrane recenzje

  1. GRYOnline.pl – 8,5/10
  2. Gamepressure – 7/10
  3. Gaming Tend – 88/100
  4. Eurogamer Italy – 8/10
  5. PC World – 4/5
  6. God is a Geek – 7,5/10
  7. Attack of the Fanboy – 7/10
  8. The Escapist – 3,5/5
  9. PC Invasion – 7/10
  10. Everyeye.it – 6,5/10
  11. Games Radar – 3/5
  12. We Got This Covered – 3/5
  13. OC Gamer – 52/100
  14. GamesHub – 2/5
  15. Metascore – 74/100 (średnia z 32 ocen wersji na PC)

Shadow Warrior 3 raczej nie będzie rywalizować o miano najlepszej gry 2022 roku, ale nie przyniósł wstydu polskim twórcom. Studio Flying Wild Hog dostarczyło oldskulową i naładowaną akcją produkcję, która przypadła do gustu recenzentom – aczkolwiek nie obyło się bez zastrzeżeń.

Świetna akcja, lecz humor nie dla wszystkich

Tytuł zbiera pochwały głównie za wspomnianą akcję, dynamiczną i gnającą na złamanie karku w stylu starych FPS-ów oraz ich współczesnych naśladowców pokroju Dooma Eternal. Walka z hordami wrogów z wykorzystaniem rozmaitego uzbrojenia, linki z hakiem i zdobywanych w egzekucjach „Narzędzi Rzezi” jest bardzo satysfakcjonująca, zwłaszcza w tak dobrej oprawie audiowizualnej i przy znakomitym projekcie poziomów.

Jednak są elementy, które nie spodobały się części recenzentów. Dotyczy to choćby humoru gry. Lo Wang w Shadow Warriorze 3 jest równie gadatliwy co w poprzednich grach i nadal raczy nas odzywkami, które jednych rozśmieszą, innych zażenują, a resztę zirytują. Niewykluczone, że to będzie większą przeszkodą dla graczy niż inne wady. A skoro o tych mowa…

Krótka podróż na jeden (?) raz

Zarzutów pod adresem SW 3 można wymienić kilka, nawet gdyby ograniczyć się do tych pojawiających się w wielu tekstach. Prócz wspomnianego humoru niektórym krytykom zabawę psuły problemy techniczne, aczkolwiek część z nich naprawiono patchem wydanym jeszcze przed zejściem embarga na recenzje. Niektórym przeszkadzała też liniowość produkcji (choć zrozumiała w tym gatunku) lub zbyt mało „dewiacji” od głównej formuły rozgrywki.

Jednakże najczęściej pojawiają się narzekania na długość gry. Shadow Warrior 3 został wyceniony jak produkcja AAA, ale można go ukończyć w 5-10 godzin. I to naprawdę ukończyć. Gra nie za bardzo zachęca do ponownego przechodzenia, chyba że samą rozgrywką.

Na tę chwilę nie znajdziemy tu ani dodatkowych trybów, ani nawet wyboru rozdziałów do rozegrania. Być może zmieni się to po premierze, ale na razie wygląda na to, że SW3 nie starczy na długo.

Pomijając ten i inne wspomniane problemy, Shadow Warrior 3 to dobra produkcja dla tych, którzy szukają dynamicznego FPS-a w starym stylu. Sami zweryfikujecie to już jutro, kiedy gra zadebiutuje na komputerach osobistych oraz konsolach Xbox One i PlayStation 4 (na PlayStation 5 i Xboxach Series X/S będzie dostępna w ramach wstecznej kompatybilności).

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej