Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedUkochane symulatory z początku lat 90.Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 rokuOdyseja Nolana to wielkie rozczarowanie
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Scalperzy są tak dużym problemem dla twórców Pokemonów, że zamierzają zastosować masową inwigilację, by ich powstrzymać

Firma zainwestowała w najlepsze systemy monitoringu dla dobra i bezpieczeństwa kupujących. Niby nie ma się co dziwić, skoro za paczkę kart ludzie są w stanie grozić komuś piłą łańcuchową.

cooldown.pl
Scalperzy są tak dużym problemem dla twórców Pokemonów, że zamierzają zastosować masową inwigilację, by ich powstrzymać, źródło grafiki: Pokemon Center w Sendai / Wikipedia.
Scalperzy są tak dużym problemem dla twórców Pokemonów, że zamierzają zastosować masową inwigilację, by ich powstrzymać Źródło: Pokemon Center w Sendai / Wikipedia.

O chińskich sposobach skanowania twarzy oraz towarzyszących im systemach inwigilacji obywateli chyba już wszyscy słyszeli. Mało kto jednak wie, że na szeroko pojętym wschodzie globu Państwo Środka nie jest jedynym krajem, który wprowadził podobne techniki monitorowania zachowań swoich mieszkańców. I co w tym najciekawsze, to że oficjalnym powodem wprowadzenia kontrowersyjnego monitoringu są… Pokemony.

Radykalne kroki japońskiego przedsiębiorstwa

A przynajmniej tak wynika z oficjalnego komunikatu firmy Pokemon, w którym przeczytać możemy o wprowadzeniu obowiązkowego systemu monitorowania i rozpoznawania twarzy w niektórych sklepach w Japonii dla wszystkich dorosłych klientów oraz dzieci w wieku szkolnym. Powodem tak drastycznych rozwiązań miał być dotkliwy problem występowania scalperów, a wprowadzenie ich ma zapewnić “bezpieczne środowisko zakupowe dla wszystkich klientów”, a także “zapobiegać przestępczości”.

Musicie wiedzieć, że scalperzy są konsumentami, którzy w dniu premiery nowych zestawów, serii czy dodatków wykupują hurtowe ilości pożądanego towaru. W tym przypadku chodzi o karty Pokemon, które w zależności od rzadkości potrafią kosztować niemałe pieniądze, by następnie sprzedać je z drugiej ręki po znacznie zawyżonych cenach. Co jednak ciekawe, nie jest to jedyna próba walki z tymi nieuczciwymi praktykami.

Jeśli więc system zarejestruje waszą obecność w sklepie, to po wyjściu niemożliwe będzie korzystanie z ich usług przez następne 24 godziny. Ma to ograniczyć wydatki klientów, bowiem podczas jednego zakupu łatwiej będzie utrzymać kontrolę nad tym ile kto kupuje pokemonowego towaru - na przykład kart, które zdają się być głównym przedmiotem zainteresowania nieuczciwych konsumentów.

Aby zapewnić zgodność z naszymi zasadami wstępu, jeśli zaobserwujemy wielokrotne próby wejścia do sklepu, nasz personel może porozmawiać z Tobą indywidualnie.

I choć nie jest powiedziane wprost co stanie się, gdy spróbujecie wejść do środka drugi raz, to taka pogadanka z ochroną sklepu może nie należeć do najmilszych. Jeśli natomiast uważnie czytaliście poprzednią część tego newsa i wyłapaliście drobną lukę w kwestii wieku monitorowanych osób, to niestety mam dla was złą wiadomość.

Pomimo rozpoczęcia skanowania twarzy dzieci dopiero w wieku szkolnym niemożliwe jest wysłanie do sklepu przedszkolaka, by ten w waszym imieniu nakupił pożądanych kart w hurtowych ilościach – przedszkolaki mogą przebywać w sklepie jedynie w obecności dorosłego opiekuna. A było tak blisko…

I choć kroki te wydają się być dość drastyczne, to trzeba też zauważyć, jak dużą popularnością cieszą się owe karty, które zaskakująco często stają się obiektem rabunków. Sieć pełna jest opisanych przypadków, kiedy ktoś celował do sprzedawcy kart z broni palnej albo trzymał go na końcu piły łańcuchowej (!) w celu nielegalnego pozyskania kart. Pozostaje jedynie pytanie, czy scalperzy, przeciw którym wprowadzony jest cały system monitoringu są aż tak dużym problemem dla firmy, że zamiast ochroniarzy w USA firma woli montować kamery w niektórych sklepach w Japonii?

Jonasz Gulczyński

Autor: Jonasz Gulczyński

Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.

3 dni dzielą nas od finału trzymającego w napięciu thrillera Stevena Spielberga. 10 odcinków „dziwacznej” serii Apple TV wreszcie obejrzymy na raz

Następny
3 dni dzielą nas od finału trzymającego w napięciu thrillera Stevena Spielberga. 10 odcinków „dziwacznej” serii Apple TV wreszcie obejrzymy na raz

Sprzedaż ma drugorzędne znaczenie, a projektowanie gry pod wykresy skazuje ją na porażkę, twierdzą twórcy The Blood of Dawnwalker

Poprzedni
Sprzedaż ma drugorzędne znaczenie, a projektowanie gry pod wykresy skazuje ją na porażkę, twierdzą twórcy The Blood of Dawnwalker

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl