Garmin Autoland przeszedł chrzest bojowy. Po nagłej utracie ciśnienia w kabinie samolotu nad Kolorado system przejął stery i bezpiecznie wylądował bez ingerencji człowieka. To pierwszy taki przypadek w historii lotnictwa.
Pilotowanie samolotów to jedna z trudniejszych sztuk, wymagająca ogromnych umiejętności oraz wielu lat nauki. Zdarzają się jednak sytuacje, w których nawet najlepszy pilot może nie dać rady, dlatego branża lotnicza ciągle stara się udoskonalać systemy chroniące pasażerów. W ten nurt wpisuje się Garmin, który od lat inwestuje w rozwój technologii pozwalającej bezpiecznie posadzić maszynę na ziemi bez udziału człowieka.
Wielu użytkowników kojarzy markę Garmin głównie z zegarkami sportowymi lub nawigacją samochodową. Firma działa jednak aktywnie w ramach Garmin Aviation – jednego z kluczowych segmentów biznesowych technologicznego giganta. Obecnie jednym z ich największych projektów jest system automatycznego lądowania Autoland.
Jak to działa? W sytuacji awaryjnej, gdy przykładowo pilot traci przytomność, system samodzielnie przejmuje stery, znajduje odpowiednie lotnisko i bezpiecznie ląduje bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka. To kompleksowe rozwiązanie, które nie tylko steruje samolotem, ale też uspokaja pasażerów komunikatami głosowymi i informuje służby ratunkowe o sytuacji na pokładzie.
Do zdarzenia doszło 20 grudnia w samolocie Beechcraft Super King Air 200, lecącym nad Kolorado. W maszynie nastąpiła nagła utrata ciśnienia w kabinie. Dwójka pilotów zdecydowała się wówczas skorzystać z systemu. Autoland automatycznie przejął kontrolę, poprowadził samolot, nawiązał kontakt z kontrolą ruchu lotniczego i bezpiecznie posadził maszynę na lotnisku Rocky Mountain Metropolitan Airport niedaleko Denver. Sukces operacji potwierdziła straż pożarna North Metro Fire Rescue District, która przybyła na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia o awaryjnym lądowaniu.
Obaj piloci byli przytomni i nadzorowali przebieg lądowania, aby w przypadku błędu komputera błyskawicznie przejąć stery. Wcześniej system testowano tylko w warunkach kontrolowanych. Choć się sprawdzał, potrzebowano dowodu na to, że zadziała on prawidłowo w prawdziwym kryzysie. Zdarzenie to pokazało potencjał Autoland i udowodniło, że takie rozwiązania to przyszłość nowoczesnego lotnictwa. Jednocześnie firma Garmin zadeklarowała, że jest to „pierwszy tego typu system na świecie”.
Obok takich wynalazków dynamicznie rozwija się także lotnictwo cywilne, dążące do tego, by w przyszłości każdy mógł posiadać latający pojazd. Systemy bezpieczeństwa pokroju Autoland mogą przybliżyć tę rzeczywistość o ładnych parę dekad.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
3

Autor: Mateusz Zelek
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W tematyce gier i elektroniki siedzi, odkąd nauczył się czytać. Ogrywa większość gatunków, ale najbardziej docenia strategie ekonomiczne. Spędził także setki godzin w wielu cRPG-ach od Gothica po Skyrima. Nie przekonał się do japońskich jrpg-ów. W recenzowaniu sprzętów kształci się od studiów, ale jego głównym zainteresowaniem są peryferia komputerowe oraz gogle VR. Swoje szlify dziennikarskie nabywał w Ostatniej Tawernie, gdzie odpowiadał za sekcję technologiczną. Współtworzył także takie portale jak Popbookownik, Gra Pod Pada czy ISBtech, gdzie zajmował się relacjami z wydarzeń technologicznych. W końcu trafił do Webedia Poland, gdzie zasilił szeregi redakcji Futurebeat.pl. Prywatnie wielki fanatyk dinozaurów, o których może debatować godzinami. Poważnie, zagadanie Mateusza o tematy mezozoiczne powoduje, że dyskusja będzie się dłużyć niczym 65 mln lat.