Dzisiaj do sprzedaży trafi Mouse: P.I. for Hire, czyli obiecująca polska strzelanka odwołująca się do międzywojennych kreskówek. Pierwsze recenzje sugerują, że nasi rodacy przygotowali perełkę. .
Za kilka godzin na rynku zadebiutuje Mouse: P.I. for Hire, czyli jedna z najbardziej nietypowo wyglądających gier tego roku.
Jest to pierwszoosobowa strzelanka, która połączy klimat czarnobiałych filmów noir ze stylistyką międzywojennych kreskówek, takich jak Parowiec Willie (ang. Steamboat Willie), w którym zadebiutowała Myszka Miki.
Projekt budzi ogromne zainteresowanie. Autorzy, czyli ludzie z warszawskiego studia Fumi Games, pochwalili się, że produkcję na swoich listach życzeń ma ponad 1,5 mln użytkowników Steam.
W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje gry i wynika z nich, że twórcy Mouse: P.I. for Hire nie zawiodą pokładanych w nich nadziei. Według serwisu OpenCritic produkcja ma średnią ocen na poziomie 83%. Poniżej przytaczamy przykładowe noty:
Jak widać, rozstrzał ocen jest dosyć spory. Większość serwisów wystawiło grze wysokie oceny, ale jest też spora grupa takich mediów, którym Mouse: P.I. for Hire przypadło do gustu wyraźnie mniej. Ogólnie recenzenci chwalą wyśmienitą grafikę i klimat, jak również system walki, a krytykują to, że nie ma tutaj mechanik detektywistycznych i prowadzenie śledztw odbywa się automatycznie.
Mocno różne opinie są za to na temat fabuły i tego, jak połączona ona została z rozgrywką. Produkcja wyraźnie spodobała się za to naszemu redaktorowi, który wystawił jej note 8.0/10:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.