Ciężko w tym wszystkim poczuć się jak trener Pokemonów z krwi i kości.
Tegoroczny kwiecień okazał się być wyjątkowo ciepłym miesiącem – i chociaż ostatnie dni zmusiły nas do wyjęcia grubszych kurtek, nie da się zaprzeczyć, że pogoda zdecydowanie dopisywała. A przecież nie ma lepszego sposobu na spędzenie wolnego czasu od długiego spaceru w towarzystwie Pokemonów, prawda?
Trenerów telefonowych przyjaciół czeka niestety dość przykra niespodzianka. Wszystko w związku ze zmianami, na które zdecydowali się deweloperzy.
Całkiem niedawno Pokemon GO doczekało się sporej aktualizacji wizualnej, mającej – zdaniem twórców aplikacji – zmienić doświadczenia graczy na lepsze. Główną atrakcją miały być tutaj zmiany modelów postaci, dopasowane tak by jak najlepiej odwzorować właściciela telefonu.
Update wszedł w życie wraz z dniem 17 kwietnia, jeżeli jednak spodziewaliście się detali rodem z gier o najwyższym budżecie, to musimy was zawieść. Nowe awatary są dalekie od realistycznych, tracąc nie tylko na szczegółowości, ale także opcjach czyniących trenerów wyjątkowymi.
Falę negatywnych komentarzy znajdziemy pod ostatnimi wpisami na oficjalnym Twitterze/X apki oraz w tagu Pokemon GO. Gracze „chętnie” porównują nowe modele ze starszymi, wytykając studiu Niantic między innymi pozbawienie twarzy cech charakterystycznych oraz zniekształcenie figur, które wpłynęło także na wykupione wcześniej elementy kosmetyczne.
Nowe awatary są fatalne. Nikt nie zwróci mi pieniędzy wydanych na stroje, które teraz wyglądają zupełnie inaczej. Gram od 2016 roku i aż do teraz nie narzekałam na nic, łącznie z cenami, ale w obecnym stanie apka jest niestety niegrywalna.
- Kayleigh
Zniszczyliście mój piękny awatar. Nie cierpię go! Straciliście dzisiaj klienta.
- Emma
Zmiany wizualne wpłynęły także na ilość bugów związanych z modelami. Spora część graczy zwróciła uwagę przede wszystkim na glitchujące się spódniczki, zwłaszcza przy figurach plus size. Jest to pierwsza poważna zmiana grafiki w ciągu ostatnich ośmiu lat istnienia Pokemon GO i, jak widać, jej przyjęcie jest dalekie od ciepłego.
Niechciane przez nikogo zmiany zmotywowały telefonowych trenerów do dyskusji na temat prioryterów deweloperów, którzy powinni skupić się na problemach z glitchami i bugami, a nie na zmianach wizualnych.
Poszczególni fani doszukują się w takim zagraniu teorii spiskowych, zgodnie z którymi Niantic mógłby wprowadzić do Pokemon GO płatny „powrót do przeszłości”. Poniższa grafika jest oczywiście żartem ze strony autora – niemniej wypowiedzi pod nią sugerują, że niektórzy byliby skłonni wydać pieniądze za taką usługę.
Niektórzy mogliby się kłócić, że twórcy chcieli wprowadzić większą inkluzywność poprzez nowe modele – niemniej nawet grupa docelowa wydaje się być zawiedziona takim postępem spraw, niezależnie od dobrych intencji.
Błagam was na kolanach, te modele wyglądają okropnie. Suwaki i rodzaje figury są dobrym pomysłem, ale nie jeśli są wprowadzane kosztem modeli z play-doh, zepsutych ciemniejszych tonów skóry i paskudnego wyglądu. Kreska wzorowana na rysunkach Kozakiego Yuusuke była zbyt ikoniczna.
- Pink5G
Na chwilę obecną studio nie wypowiedziało się na temat kontrowersyjnych zmian, kontynuując pozytywną reklamę nowej aktualizacji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.