Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 11 marca 2013, 21:45

autor: sathorn

Podsumowanie Intel Extreme Masters World Championship - Polacy bardzo dobrze, ale bez wielkich niespodzianek

W sobotę, 9 marca 2013 roku, zakończył się siódmy sezon Intel Extreme Masters. Jaki był finał jednej z największych i najbardziej prestiżowych lig e-sportowych na świecie i jak wypadli Polacy?

Cóż, w pierwszych dniach nasi rodacy radzili sobie całkiem nieźle, szczególne nadzieje budzili nasi reprezentanci w StarCrafta II. Zarówno Grzegorz „MaNa” Komincz, jak i Artur „Nerchio” Bloch wyszli ze swoich grup. „Król Artur” uległ jedynie Koreańczykom, z którymi od dłuższego czasu nie może sobie poradzić. Drugi z Polaków, być może dzięki czasowi, jaki spędził w Korei Południowej, radził sobie nieźle – pokonał m.in. Stinga.

Pech chciał, że już w pierwszej rundzie fazy pucharowej nasi zawodnicy natknęli się na siebie. Po długim bratobójczym pojedynku z tarczą ze sceny zszedł MaNa. Niedługo po tym uległ on 3:0 jednak Koreańczykowi - MVP, który dosłownie nie dał mu żadnych szans. Wyraźnie było widać różnicę poziomów.

Po zakończeniu fazy ćwierćfinałowej na placu boju pozostali jedynie zawodnicy z Korei Południowej. Ostatecznie do wielkiego finału dostali się YoDa i First. Tego drugiego znamy m.in. ze znakomitego występu podczas Intel Extreme Masters Katowice. Wielki finał zakończył się zdecydowanym zwycięstwem YoDy, który zmiażdżył oponenta 4:0, wywalczając sobie w ten sposób 30 000 dolarów nagrody i tytuł mistrza świata.

W League of Legends, chociaż nadzieje polskich kibiców nie były wielkie, poradziliśmy sobie całkiem nieźle. Zaskakująco udany występ zaliczyło Anexis eSports, które pokonało SK Gaming, MeetYourMakers, a nawet SK Telecom T1. W play-offach natknęli się jednak na CJ Entus Blaze, zespół z Korei Południowej, który ich wyeliminował.

Faza pucharowa wyglądała bardzo podobnie do tej w StarCrafcie II. Szybko na placu boju pozostali wyłącznie Koreańczycy. Nawet rosyjska potęga, Gambit Gaming, uległa przed CJ Entus Frost 2:1. W finale spotkały się siostrzane drużyny – wspomniane już CJ Entus Frost i CJ Entus Blaze. Zwyciężyła druga z wymienionych. Jej członkowie otrzymali po 10 000 dolarów, a ich drużyna została okrzyknięta mistrzami świata.

Tym samym zakończył się siódmy sezon Intel Extreme Masters. Liga z pewnością powróci z kolejnym sezonem, w ciągu najbliższych miesięcy możemy spodziewać się pierwszych informacji. Miejmy nadzieję, że doczekamy się w nim kolejnego przystanku w Katowicach.