Ten PC dedykowany słuchaniu muzyki kosztuje blisko 120 000 zł. W środku znajdziemy dwa procesory Intel Xeon Scalable. Audiofile mogą już szykować pieniądze.
Jeśli ktoś myślał, że granie na ultra zrujnuje go finansowo, to przynajmniej może się cieszyć, że nie jest zdeklarowanym audiofilem. Doświadczenie muzyki „na ultra” kosztuje jeszcze więcej, co udowodnia m.in. holenderski producent Taiko Audio. Za blisko 120 000 zł możemy kupić komputer/serwer dedykowany wyłącznie przechowywaniu i słuchaniu muzyki.
Taiko Audio Extreme Server to ostateczna forma odtwarzacza MP3, której jednak nie zabierzemy ze sobą wszędzie, gdzie tylko zechcemy. W skrzynce o wymiarach 45,5 x 48,3 x 18,3 cm schowano dwa procesory Intel Xeon Scalable. Żeby hałas pracującego chłodzenia nie przeszkadzał w sesji muzycznej, Taiko Audio przygotowało dedykowany system chłodzenia pasywnego. Zestaw otrzymał nawet specjalny RAM.
„Najuboższa” wersja oferuje 2 TB pamięci wewnętrznej, ale jeśli mamy odpowiednie fundusze, to możemy zainwestować nawet w 16 TB. Według Taiko Audio ich Extreme Server sprawdzi się zarówno jako urządzenie do przechowywania i odtwarzania muzyki, jak i do odsłuchu przy pomocy aplikacji streamingowych, wśród których wymieniono Qobuz and Tidal.
Jak podaje Taiko Audio, wspomniane dwa procesory Intel Xeon Scalable były wymagane, żeby rozwiązać problem wpływu interfejsu Roons na jakość dźwięku. Podwójne CPU ma niwelować tę niedogodnosć w 100%, co powinno zaowocować najlepszą muzyką w komputerze generującym minimum ciepła. Oczywiście ma to jednak swoją cenę.
W wersji z 2 TB pamięci wewnętrznej Taiko Audio Extreme Server kosztuje 28 000 euro, czyli blisko 120 000 złotych. Natomiast za wariant z 16 TB zapłacimy już ponad 127 000 złotych. Nawet komputer gamingowy z najlepszymi komponentami, jak przyszły RTX 5090, nie osiągnie takiego pułapu cenowego. Natomiast w temacie dźwięku w grach warto zapoznać się z podstawowymi informacjami.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.