Strategia Warhammer 40,000: Dawn of War 4 doczekała się widowiskowego zwiastuna CGI. Prezentuje on frakcję Orków i potwierdza, że twórcy gry „czują” klimat uniwersum.
Studio King Art Games i firma Deep Silver wypuściły nowy zwiastun CGI gry Warhammer 40,000: Dawn of War IV. Jest on o tyle istotny, że pozwala rzucić okiem na Orków.
Rzeź przedstawiona w materiale robi efektowane wrażenie, a choć jest to tylko trailer CGI, powinien on uspokoić fanów uniwersum Warhammera 40,000, że odpowiedzialne za Dawn of War IV studio King Art Games – twórcy świetnie ocenianej strategii Iron Harvest – „czuje” klimat ich ukochanego świata science fiction i dostarczy im grę, o jakiej od dawna marzyli. Szczególnie spodobało się graczom wyrażenie „Crash faster!”, które uznali za na wskroś orkowe.
Dla przypomnienia dodam, że Orkowie będą jedną z czterech głównych frakcji dostępnych na premierę w Warhammer 40,000: Dawn of War IV. Pozostałe trzy to: Space Marines (Blood Ravens), Necroni oraz Adeptus Mechanicus. Twórcy jakiś czas temu wyjaśnili, dlaczego zrezygnowali z umieszczania w „podstawce” sił Chaosu, które pojawią się dopiero w DLC.
Warhammer 40,000: Dawn of War IV w dalszym ciągu nie ma daty premiery. Wiemy tylko, że gra ma się ukazać w 2026 roku na PC.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
3

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.