Sklep Legacy Games obiecywał gry „na zawsze”, ale już wkrótce ich pobranie stanie się niemożliwe. Problem dotyczy również części tytułów rozdawanych w ramach abonamentu Amazon Luna Standard (dawniej Amazon Prime Gaming).
Z obietnicami dotyczącymi wirtualnych wydań gier jest trochę jak z przysięgą małżeńską, niby myślimy o byciu razem na zawsze, ale kończy się na „póki śmierć nas nie rozdzieli”. Firma Legacy Games zapowiedziała zamknięcie swojego sklepu online z cyfrowymi produkcjami wraz z końcem roku. Niedługo później użytkownicy stracą również możliwość pobierania wcześniej zakupionych tytułów, w tym pozycji otrzymanych w ramach subskrypcji Amazon Luna Standard (dawniej Amazon Prime Gaming). W tej sytuacji widniejący na stronie slogan „Twoje na zawsze” brzmi bardzo niefortunnie.
Legacy Games to istniejący od 1998 roku wydawca, zajmujący się głównie produkcjami casualowymi oraz niezależnymi (głównie z gatunków ukryte przedmioty oraz match-3). Amerykańska firma w 2020 roku uruchomiła platformę sprzedażową z grami, a obecnie w jej katalogu znajduje się przeszło 1000 pozycji. Po 6 latach działania sklep zostanie zamknięty z dniem 31 grudnia. Po tym czasie nie będzie możliwe wykorzystanie kodów z pudełkowych wydań czy tych udostępnianych użytkownikom Amazon Luna Standard.
W tej sytuacji pozostaje jeszcze kwestia już zakupionych tytułów. Klienci zachowają dostęp do swoich bibliotek do 28 lutego 2027 roku, a po tym terminie bezpowrotnie utracą możliwość pobierania gier. Choć włodarze Legacy Games zapewnili użytkownikom czas na zadbanie o własne kolekcje, oferowane przez nich rozwiązanie nie należy do wygodnych. Zakupione tytuły można odpalić wyłącznie przez dedykowany launcher, co wyklucza m.in. zainstalowanie ich na innym sprzęcie w przyszłości. Usunięcie gry również całkowicie zablokuje do niej dostęp.
Sklep Legacy Games nigdy nie stał się konkurencją dla gigantów cyfrowej dystrybucji, ale za sprawą abonamentu Amazon Prime wiele osób miało okazję się z nim zetknąć. Ostatnim tytułem udostępnionym w ramach wspomnianej subskrypcji była gra The Da Vinci Cryptex, oferowana od 24 września. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak ważna jest inicjatywa Stop Killing Games.
Więcej:Steam pokaże 10 razy więcej gier w promocjach. Valve chwali się wynikami testów

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.