W najbliższy piątek do kin trafi Gwiazdozbiór psa, najnowszy thriller sci-fi w reżyserii Ridleya Scotta z Jacobem Elordim i Margaret Qualley. Widowisko ma już pierwsze recenzje. Krytycy twierdzą, że produkcja olśniewa wizualnie, ale jest zbyt powolna i schematyczna.
Ridley Scott nie zatrzymał się na Domu Gucci, Napoleonie czy Gladiatorze II i już w ten piątek zaprezentuje widzom swoje najnowsze dzieło. Słynny reżyser w wieku niemal 90 lat stanął za kamerą thrillera sci-fi adaptującego powieść Petera Hellera. Efekt jego pracy będziemy mogli obejrzeć już w ten piątek, tymczasem teraz do sieci trafiły recenzje Gwiazdozbioru psa. Niestety nie są one szczególnie przychylne.
W serwisie Rotten Tomatoes film zdobył jedynie 39% pozytywnych recenzji. Krytycy uważają, że jest wtórny i rozczarowujący: płytkie postacie oraz przewidywalna fabuła sprawiają, że seans pozostawia z poczuciem niedosytu. Pojawiają się jednak i głosy, że nowe dzieło Ridleya Scotta nie jest może wybitne, ale wciągające. Dziennikarze doceniają warstwę wizualna i kreacje Jacoba Elordi oraz Margaret Qualley. Oto fragmenty recenzji:
Ridley Scott jest zbyt dobrym reżyserem, by Gwiazdozbiór psa w ogóle nie działał, ale całą widowiskowość niszczy wolne tempo i bohater, który nas nie obchodzi pomimo starań Jacoba Elordiego – Digital Spy.
Choć film oferuje kilka porywających momentów, solidne aktorstwo i zapierające dech w piersiach zdjęcia krajobrazów, to nigdy nie układa się w spójną opowieść o miłości w czasach kryzysu, do której aspiruje – Collider.
W porównaniu z innymi filmami postapokaliptycznymi, Gwiazdozbiór psa nie ma wystarczająco poruszającej historii ani zapadających w pamięć postaci, by wybić się ponad rozczarowującą przeciętność - Culture Mix.
Korzystając z niezliczonych motywów kina postapokaliptycznego, film nawet nie próbuje odkrywać nowych, oryginalnych ścieżek – Gone With The Twins.
Wizualna potęga Ridleya Scotta ratuje ten odgrzewany kotlet z największych hitów kina postapokaliptycznego […] Gdyby nie obecność weterana tej klasy co Scott, ten film złożony ze stereotypów i pomysłów widzianych tysiące razy w podobnych produkcjach skłaniałby do spisania go na straty; ale nawet w takich warunkach – choć brzmi to jak sprzeczność – obcowanie z dziełem tego kalibru to czysta przyjemność – Espinof.
Już wkrótce sami fani reżysera będą mogli przekonać się, jak wypadła ta produkcja. Gwiazdozbiór Psa wejdzie do kin w najbliższy piątek, 28 sierpnia.
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.