Magazynowanie energii elektrycznej przy wykorzystaniu podmorskiego ciśnienia jest sprawdzane przez naukowców. Udany eksperyment sprawił, że prawdopodobnie wkrótce ruszy druga faza projektu.
W 2016 roku niemiecki Instytut Fraunhofera opracował nowatorską technologię nazwaną StEnSea (Stored Energy in the Sea), która pozwala na magazynowanie energii elektrycznej przy pomocy betonowych kul ważących kilkaset ton i umieszczonych na dnie morskim. Jeszcze w tym roku u brzegów Kalifornii zostanie uruchomiony nowy projekt nazwany StEnSea 2.0.
Stored Energy in the Sea to system wykorzystujący siłę natury, na którą nie zwracano uwagi w kontekście energetycznym. Podmorskie ciśnienie odgrywa tutaj kluczową rolę, ponieważ stale oddziałowuje na zanurzone betonowe kule. Te służą za magazyny energii, które przechowują nadmiar prądu, wykorzystując go do wypompowania wody z wnętrza kuli na zewnątrz. Gdy zapotrzebowanie na prąd rośnie, zawory są otwierane, a woda pod wpływem ogromnego ciśnienia oceanu gwałtownie wpływa do środka, napędzając turbinę i generując prąd. W ten sposób ta mająca już 10 lat technologia przechowuje energię w postaci różnicy ciśnień.
Rozwiązanie jest bardzo dobre pod względem oszczędności miejsca, ponieważ kule wymagają wręcz zanurzenia, co pozwala zachować wolną przestrzeń na lądzie. StEnSea stanowi dobre uzupełnienie dla morskich elektrowni wiatrowych, gdzie cały sprzęt znajduje się daleko od linii brzegowej, a magazynowanie energii sprawia problem. W teorii upowszechnienie StEnSea powinno rozwiązać ten kłopot.
Jak system działa w praktyce wkrótce przekonają się Stany Zjednoczone, ponieważ pod koniec 2026 roku powinien zostać uruchomiony StEnSea 2.0. Jako miejsce docelowe wybrano wybrzeża Kalifornii ze względu na gwałtowny spadek dna, co pozwala na komfortowe umieszczenie systemu relatywnie blisko brzegu.
Obecnie prowadzone są prace związane z kalibracją turbin oraz pomp na głębokości około 600 metrów. Za betonowe kule o średnicy 9 metrów i masie około 400 ton odpowiada firma Sperra, która, co ciekawe, wykorzystała technologię druku 3D w betonie, co zredukowało koszty oraz czas produkcji. To jednak tylko prototyp, ponieważ docelowo betonowe elementy mają mieć aż 30 metrów średnicy.
Cały system jest określany jako „podwodna elektrownia szczytowo-pompowa”, a jej potencjał energetyczny jest określany przez Instytut Fraunhofera na 817 000 GWh, gdy ocenia się, że obecne lądowe elektrownie szczytowo-pompowe mają potencjał energetyczny 9 000 GWh.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.