Night Hides Not to nietypowy symulator operatora obrony powietrznej. Zamiast bezpośrednio sterować samolotem lub wyrzutnią, gracz ma obserwować ekran radaru, identyfikować wykryte cele i decydować o użyciu pocisków.
Na YouTube pojawił się materiał prezentujący Night Hides Not, określane przez autora jako pierwszoosobowy „sim-lite” poświęcony obsłudze systemu obrony powietrznej. Nagranie składa się z ujęć wykonanych bezpośrednio w silniku gry i pokazuje między innymi pracę na stanowisku operatora oraz przechwytywanie celów na nocnym niebie.
Za projektem stoi deweloper posługujący się pseudonimem GimmickedJack, który zawodowo jest inżynierem lotniczym, a grę tworzy w wolnym czasie. Autor zaznacza przy tym, że nie próbuje stworzyć produkcji o poziomie skomplikowania porównywalnym z DCS. Zależy mu raczej na znalezieniu kompromisu pomiędzy realistyczną symulacją a przystępnością dla osób, które nie chcą wcześniej czytać dziesiątek instrukcji.
Osobiście Night Hides Not przypomina mi dwie inne produkcje: Air Defender, grę strategiczną o kontrolowaniu przestrzeni powietrznej Wielkiej Brytanii pod koniec lat 90., oraz niedawny hit Iron Nest: Heavy Turret Simulator, który również sadza gracza przy konkretnym stanowisku bojowym i każe mu niemal ręcznie obsługiwać skomplikowaną machinę wojenną. W komentarzach pojawiły się także porównania do Carrier Command 2, gdzie obserwowanie radarów również stanowiło sporą część rozgrywki
W grze mają zostać odwzorowane między innymi kwestie związane z pracą radaru, zachowaniem pocisków przechwytujących oraz samolotów. Twórca eksperymentuje nawet z zakłóceniami obrazu powodowanymi przez warunki pogodowe. Podstawowa pętla rozgrywki będzie polegała na analizowaniu kontaktów pojawiających się na ekranie, poprawnym określaniu, czym są, oraz przestrzeganiu obowiązujących podczas danej nocy zasad użycia uzbrojenia.
Nie wszystkie cele okażą się przy tym zwykłymi samolotami. Kampania ma postawić gracza naprzeciw pocisków manewrujących, dronów pełniących rolę wabików oraz zagrożeń hipersonicznych. Po wydaniu rozkazu przechwycenia będzie można również odejść od konsoli i wyjść na zewnątrz, żeby na własne oczy zobaczyć udaną obronę albo skutki jej niepowodzenia.
Najciekawszym elementem Night Hides Not może okazać się jednak warstwa fabularna. Deweloper chce, żeby gracz czuł się jak jeden z członków obsługi baterii, a nie wszechwiedzący dowódca. Przełożeni mają przekazywać tylko część informacji o trwającym konflikcie, przez co operator nie zawsze będzie znał szerszy kontekst wydarzeń.
Ma to prowadzić do „niekomfortowych sytuacji”, w których samo dostrzeżenie punktu na radarze nie będzie jeszcze oznaczało, że należy natychmiast nacisnąć przycisk odpowiedzialny za odpalenie pocisku. Właśnie na tej niepewności twórca chce oprzeć elementy horroru psychologicznego.
Na razie Night Hides Not pozostaje we wczesnej fazie produkcji. Autor nie podał jeszcze terminu premiery. Gra nie posiada jeszcze strony na Steam.

Autor: Adam Kusiak
Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2011 roku jako redaktor w działach Newsroom i Encyklopedia; obecnie senior SEO specialist wspierający serwisy grupy Webedia Poland. Uwielbia symulatory lotnicze i gry strategiczne, w które zagrywał się jeszcze w latach 90. na Amidze 500; naturalnie jego ulubionym studiem jest MicroProse, zaś ulubionym twórcą – Sid Meier. Stanowi także chodzącą encyklopedię sprzętu wojskowego. Ukończył specjalizację amerykanistyka na Wydziale Stosunków Międzynarodowych na Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Na portalu X pisze o strategiach jako tbonewargames.