W sieci pojawił się trwający ponad 20 minut zapis rozgrywki z postapokaliptycznego FPS-a Metro: Last Light.
Do premiery postapokaliptycznego FPS-a Metro: Last Light pozostały niecałe dwa tygodnie. Nic dziwnego zatem, że wydawca gry, czyli firma Deep Silver, robi co może, aby wypromować swój projekt. Najnowszym tego owocem jest trwający ponad 20 minut zapis rozgrywki opublikowany przez serwis Gamespot.
Metro: Last Light trafi na półki polskich sklepów 17 maja w wersjach na PC, PlayStation 3 oraz Xboksa 360. Firma Cenega, która pełni w naszym kraju rolę dystrybutora gry, opracowała polską wersję językową (napisy) na wszystkich platformach sprzętowych. Posiadaczom pecetów radzimy zapoznać się z wymaganiami sprzętowymi, gdyż do udźwignięcia ustawień maksymalnych potrzebna będzie potężna konfiguracja.
Autorzy zamierzają wspierać Metro: Last Light długo po premierze. W planach jest pięć fabularnych dodatków DLC, z których każdy pozwoli na wcielenie się w inną postać. Twórcy pracują również nad samodzielną grą multiplayer osadzoną w uniwersum serii.
Warto na koniec dodać, że studio 4A Games niedawno potwierdziło, że Metro: Last Light ukaże się również na PlayStation 4. Niestety, na razie nie wiemy czy gra trafi do sprzedaży równocześnie z premierą konsoli, czy też w późniejszym terminie.
Metro: Last Light to kontynuacja gry Metro 2033 z 2010 roku. Oba tytuły osadzone są w postapokaliptycznej rzeczywistości znanej z książek rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego. Jest to ponura wizja przyszłości, w której garstka ludzi ocalała przed nuklearną zagładą kryjąc się w tunelach moskiewskiego metra.
Gra opowie dalsze losy znanego z pierwszej części Artema. W porównaniu z Metro 2033 znacznie więcej czasu spędzimy na powierzchni. Rozgrywka połączy typową konwencję pierwszoosobowej strzelanki z elementami survival horroru.
Więcej:Nowy, polski RPG idzie pod prąd dzisiejszym trendom. The Vernyhorn rzuca wyzwanie gigantom gatunku

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.