Niedawno zakończone mistrzostwa w Valorant wzbudziły zazdrość u społeczności LoL-a, która chciałaby podobnych rozwiązań w rozgrywkach na najwyższym szczeblu – Worldsach.
Wczoraj dobiegły końca mistrzostwa świata w Valoranta – wielkim zwycięzcą okazał się zespół LOUD, który w finale pokonał Optic Gaming. Lecz nie to jest najważniejsze dla społeczności League of Legends, która śledziła przebieg turnieju z nieukrywaną zazdrością.
Skąd się ona wzięła? Fani rozgrywek LoL-a bardzo by chcieli, aby ich mistrzostwa – Worldsy – miały taki sam format jak VALORANT Champions. Zdaniem kibiców jest on o wiele bardziej atrakcyjny niż skostniała formuła od lat wykorzystywana przez okręt flagowy Riotu.
Sytuację obrazuje wpis, który zdobywa dużą popularność na forum Reddit, w którym autor narzeka na obecną sytuację.
Format VALORANT Champions 2022 jest niesamowity. Worldsy powinny zaadaptować ten system.
Tylko ten jeden turniej [VALORANT Champions 2022 – dop. red.], dał nam odpowiedź na pytania które nurtowały kibiców, a które dotyczyły tego, kto jest najlepszym zespołem. W czasie swojego trwania zapewnił on wiele międzyregionalnych pojedynków pomiędzy najlepszymi drużynami.
[...]
- violroll_
Chodzi o system, w którym drużyny podzielone są na czterozespołowe grupy. Do play-offów przechodzą po dwie drużyny z każdej grupy. Następnie rozgrywki wchodzą w fazę play-off, która działa na zasadzie drabinki podwójnej eliminacji w formacie Best of 3.
Sama drabinka podwójnej eliminacji to system w którym przegrana w fazie pucharowej nie oznacza pożegnania się z turniejem. Drużyna pokonana „spada” do tzw. drabinki przegranych, gdzie każde następne spotkanie jest meczem „o wszystko”. Według wielu kibiców e-sportu to najatrakcyjniejszy format, stosowany m.in. w CS:GO
Z kolei w przypadku Worldsów turniej podzielony jest na trzy odcinki: fazę play-in, fazę grupową oraz play-offy. System jest o wiele bardziej skomplikowany i rozbudowany, a wszystko wytłumaczono dobrze tutaj (via Liquidpedia).
Spośród wielu krytykowanych rozwiązań owego formatu często wymieniana jest konieczność rozgrywania meczów o tzw. „pietruszkę”. Drużyny, które mają już pewność awansu/odpadnięcia muszą dograć wszystkie mecze danej fazy, bo przykładowo zależy od tego rozstawienie innych zespołów w kolejnej fazie turnieju.
Komentarze graczy są dosyć jednoznaczne:
Czyny i tak mówią głośniej niż słowa.
Riot zaimplementował drabinkę podwójnej eliminacji w tak wielu rzeczach: Valorant, Wild Rift, LCS, LEC, LPL [regionalne ligi LoL-a – dop. red].
Nie mają żadnego filozoficznego problemu z ową drabinką. Myślę, że Riot po prostu kłuje w oczy, iż musi pogodzić się z krytyką ich formatu Worlds.
Założę się, że podwójna drabinka zostanie wprowadzona w przyszłym roku. Byłbym zszokowany, gdyby tak się nie stało. W przeciwnym razie nie ma naprawdę żadnego logicznego wyjaśnienia dla ich działań, biorąc pod uwagę, że Riot z czasem wprowadził drabinkę w wielu innych rozgrywkach.
– Jozoz
Są jednak również gracze dość sceptycznie nastawieni odnośnie szans wprowadzenia w mistrzostwach rozwiązań z Valoranta.
Miałem nadzieję że zostanie to wprowadzone w 10. sezonie na dziesięciolecie LoL-a.
Z tego co czytałem Riot miał wielkie plany na celebrowanie tej dekady i wydawało się, że to idealny czas na wprowadzenie tak oczekiwanej zmiany.
Potem zobaczyłem format Worldsów w sezonie 11. i 12., po czym straciłem już nadzieję
– Roojercurryninja
Wydaje mi się, że czytam komentarze o wprowadzeniu drabinki podwójnej eliminacji „już za rok” od trzech lub nawet czterech lat.
- Begone 69
Niezależnie od tego, czy format Worldsów ulegnie zmianie czy nie, jedno jest pewne – turniej i tak przyciągnie fanów LoL-a z całego świata. Dobrze by było jednak zobaczyć, że Riot nie pozostaje głuchy na prośby fanów i zamierza rozwijać grę na polu e-sportowym.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.