Gaming staje się powoli hobby dla bardziej zamożnych. Dotychczasowy model biznesowy producentów sprzętu i wydawców zderzył się z rzeczywistością wykreowaną przez branżę AI, na czym cierpią między innymi gracze.
Przez lata branża gamingowa przyzwyczaiła nas do pewnych standardów: konsole tanieją z czasem, większość gier to pełnoprawne, samodzielne tytuły, a słabszy komputer zmieści się w małym budżecie. Ten system zawalił się pod ciężarem branży AI, która wygenerowała tak duży popyt na podzespoły, że graczy z każdej strony dotykają podwyżki, a gaming wymyka się poza zasięg przeciętnej osoby.
Gry wideo mają coraz wyższe wymagania, ale sprostanie im jest coraz trudniejsze. Obecnie 32 GB pamięci RAM jest najbardziej rozsądnym wyborem, żeby mieć odpowiedni zapas, gdy gry w postaci LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight wymagają przynajmniej 16 GB. Gdybyśmy chcieli ulepszyć obecny sprzęt, to za najtańszą kość DDR4 trzeba zapłacić niecałe 530 zł. Ma ona taktowanie zaledwie 3000 MHz, więc prawdopodobnie i tak nie byłaby odpowiednia dla wielu „pecetów”. Natomiast jedna kość 16 GB pamięci DDR5 to już wydatek na poziomie 979 zł.
Wcale nie lepiej jest z nośnikami pamięci. Dyski HDD były w przeszłości oczywistym wyborem przy budowie taniego domowego serwera do przechowywania zdjęć lub filmów. Obecnie tanio nie jest, ponieważ najtańsze dyski HDD o pojemności 4 TB kosztują ponad 1 000 zł. W przypadku dysków SSD do komputera to nawet najtańsze modele SATA 1 TB to wydatek rzędu około 500 zł.
Prawdziwym symbolem kryzysu jest sprzęt gamingowy. Zapowiedzi kolejnych podwyżek stały się pewnym standardem, czego świadkami byliśmy na przełomie marca i kwietnia, gdy Sony ogłosiło wzrost cen wszystkich modeli PS5, a Nintendo przekazało, że Switch 2 także będzie droższy. Wyższe ceny nie ominęły Valve, ponieważ Steam Deck OLED 1 TB kosztuje teraz niecałe 3 900 zł.
Jeśli powyższe trendy się utrzymają, to scalperzy nie będą potrzebni, żeby duża liczba graczy nie mogła sobie pozwolić na przejście na kolejną generację. PlayStation 6, Xbox Project Helix i Steam Machine prawdopodobnie będą kosztowały bliżej górnych granic kwot pojawiających się w przeciekach (od 999 do nawet 1 200 lub 1 500 dolarów). Rozwiązania oczywiście są: NVIDIA proponuje granie w chmurze, co jednak uzależnia gracza od danej usługi i abonamentu, gdy nie posiada odpowiedniego komputera.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.