Polskie studio Questline „zapowiedziało” nowy dodatek do RPG Tainted Grail: The Fall of Avalon. Choć materiał to ewidentny primaaprilisowy żart, gracze szybko zaczęli domagać się, by pomysł stał się rzeczywistością.
1 kwietnia to dzień, w którym Internet – w tym także branża gier – żyje własnymi prawami. Prima Aprilis od lat stanowi okazję do żartów, mniej lub bardziej kreatywnych mistyfikacji oraz humorystycznych zapowiedzi, które często balansują na granicy wiarygodności. Do tegorocznych obchodów dołączyło również polskie studio Questline, publikując materiał, który szybko przyciągnął uwagę graczy.
Twórcy udostępnili gameplay trailer rzekomego dodatku do RPG Tainted Grail: The Fall of Avalon. Już od pierwszych sekund widać jednak, że mamy do czynienia z czymś zdecydowanie odbiegającym od mrocznego tonu podstawowej gry. Zamiast typowego bohatera znanego z realiów dark fantasy na ekranie pojawia się niewielki stworek o imieniu Qrko, który – ku zaskoczeniu – służy siłom Kamelotu.
Co ciekawe, postać ta nie jest całkowicie nowa. W podstawowej wersji gry również można natknąć się na Qrko, gdzie pełni on dość nietypową rolę. Odpowiednio nakarmiony, zmienia się bowiem w całkiem sporego wierzchowca.
W zwiastunie nie brakuje absurdalnych i komicznych scen. Qrko, ubrany w specjalnie przygotowaną zbroję, staje do walki z przeciwnikami wielokrotnie większymi od siebie. Co ciekawe, jego niewielkie rozmiary okazują się atutem – bohater jest zwinny i trudny do trafienia, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji.
Na koniec twórcy „zapowiadają”, że DLC trafi wkrótce na PC (Steam, GOG), PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Cóż… „na pewno, na pewno, pewnie, jasne, zobaczymy, czas pokaże, czas pokaże”.
Choć całość utrzymana została w parodystycznym tonie i trudno ją brać na serio, reakcje społeczności pokazują, że pomysł trafił w gusta graczy. Pod zwiastunem szybko zaroiło się od komentarzy, w których użytkownicy przyznają, że chcieliby, aby żart stał się rzeczywistością. Oto kilka z nich:
Zajęło mi chwilę, zanim zdałem sobie sprawę, jaki dziś jest dzień.
Wiem, jaki mamy dzień... Wiem, że to tylko żart... ale, Boże, jak bardzo bym chciał, żeby to była prawda.
DLC, o którym do tej pory nie wiedziałem, a teraz go potrzebuję.
Wiem, że to żart, ale zapłaciłbym za to.
Niech to się ziści.
Jak widać, nawet najbardziej oczywisty primaaprilisowy materiał może rozbudzić autentyczne oczekiwania. Pozostaje pytanie, czy twórcy zdecydują się kiedyś przekuć ten żart w coś więcej – bo zainteresowanie zdecydowanie jest.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:PS6 anulowane, Sony stawia na PSSR i ogłasza koniec ograniczeń fizycznego sprzętu
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.