Rosnące ceny konsol i komputerów to duża szansa dla chmury. Jeden z dyrektorów Amazona uważa, że „cloud gaming” jest szansą na dotarcie do osób, których nigdy nie byłoby stać na drożejący sprzęt.
Amazon Luna może skorzystać na obecnym kryzysie. rosnące ceny pamięci wpływają na ceny sprzętu gamingowego, a do tego dochodzą coraz droższe gry. Według dyrektora Amazona ds. gier to okazja dla usług do grania w chmurze, ponieważ ludzie mogą niskim kosztem sprawdzić produkcje, do których normalnie nie mieliby dostępu. Wzrost popularności chmury nie musi jednak odbywać się kosztem konsol.
Google Stadia odniosła porażkę, ale nie zamknęła furtki „cloud gamingu”. GeForce Now wciąż cieszy się popularnością i rosnącą duży potencjał tego rynku dostrzega dyrektor ds. gier Amazona, Jeffrey Gattis, który rozmawiał z serwisem The Game Business. Przyznał, że dotychczas konsole były relatywnie tanie, a rynek przeżywa stagnację i jest nasycony. Dlatego nie było sensu w tworzeniu kolejnego tego typu sprzętu, bo rynek go nie potrzebuje.
Szukano drogi rozwoju dla Amazon Luny, którą pomógł znaleźć drożejący sprzęt. Gattis podał Steam Machine jako przykład, ponieważ komputer Valve kosztuje ponad 4 000 zł i tym samym stać na niego znacznie mniej graczy, niż przewidywano. Dyrektor Amazon uważa, że w końcu dotrzemy do momentu, gdy coraz więcej osób będzie patrzyło na chmurę, jako realną alternatywę.
Według statystyk podanych przez Jeffreya Gattisa, na świecie jest około 3 miliardy graczy, ale maksymalnie 500 milionów sprzętów do grania w domach. To oznacza, że dla zdecydowanej większości osób to prawdopodobnie smartfony są głównym narzędziem gamingowych, a firmy skupiają się na „hardcore’owych” graczach, których stać na gry za 70 dolarów oraz drożejące komputery i konsole.
Wierzymy, że potrafimy stworzyć platformę gamingową o globalnym zasięgu, która odpowie na potrzeby tej dwuipółmiliardowej grupy odbiorców – grupy moim zdaniem wciąż nieco zaniedbywanej. Oczywiście czeka nas jeszcze mnóstwo pracy nad odpowiednim kształtem naszej oferty, dopracowaniem samego produktu, a także nad trafnym przekazem i budowaniem świadomości naszej marki
Jeffrey Gattis zaadresował także sceptycyzm, który pojawia się w samej branży. Zdradził, że firmy nie chcą kanibalizować własnych platform i usług (co może być związane z zakończeniem funkcji łączenia zewnętrznych kont GOG lub Epic Games na Amazon Luna). Gattis chce jednak dotrzeć do graczy, którzy w pewne gry i tak nigdy nie zagrali, ponieważ nie stać ich na konsole za 1 000 dolarów, a na takie zapowiada się kolejna generacja.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Legenda branży twierdzi, że gracze nie zwracają już uwagi na parametry techniczne konsoli

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.