Henry Cavill potwierdza swój powrót w roli Supermana. Aktor opublikował krótki filmik, na którym dziękuje fanom za cierpliwość.
Uwaga! Tekst zawiera spoilery związane z filmem Black Adam.
Black Adam przyniósł fanom DCEU kilka ważnych dla przyszłości uniwersum rzeczy. Oprócz wprowadzenia tytułowego bohatera, w filmie zaprezentowano również JSA – Justice Society of America.
Wydaje się jednak, że to wszystko tak naprawdę blednie przy postaci, która pokazana w scenie po napisach. Otóż, jak już wiadomo, pojawił się w niej Superman, grany po kilkuletniej przerwie przez Henry’ego Cavilla.
Teraz aktor za pośrednictwem mediów społecznościowych potwierdził swój powrót do tej ikonicznej roli. W opublikowanym filmie Henry Cavill tłumaczy, że z informacją chciał zaczekać do premiery Black Adama.
Bardzo mały przedsmak tego, co ma nadejść, moi przyjaciele. Odnowiony świt nadziei. Dziękuję za cierpliwość, zostanie to nagrodzone.
Ogłoszenie Henry’ego Cavilla jest dobrą wiadomością dla fanów DCEU oraz postaci Supermana. Duża w tym też zasługa Dwayne’a Johnsona, odtwórcy roli Black Adama. W wywiadach zapowiadał on wielokrotnie, że będzie chciał doprowadzić do konfrontacji jego postaci z superbohaterem z Kryptonu.
Powrót Supermana do łask wytwórni Warner Bros. może oznaczać, że postać ta będzie pojawiała się na wielkim ekranie częściej niż do tej pory, a zwłaszcza u boku antybohatera granego przez „The Rocka”. O takiej ewentualności mówił między innymi Hiram Garcia w jednym z wywiadów.
Może Cię zainteresować:
Film:Człowiek ze Stali(Man of Steel)
premiera: 2013akcjaprzygodowyfantasysci-fi
4

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.