
Ostatnio krążyły pogłoski na temat włamania do bazy danych Nintendo. Miały na to wskazywać doniesienia użytkowników na temat nieautoryzowanych przypadków logowania do Nintendo Account. Firma odniosła się do całej sytuacji, a japoński oddział potwierdził, że poszkodowane może być nawet 160 tysięcy kont.
Jak czytamy, problem dotyczy osób, które oprócz konta Nintendo miały też połączony z nim identyfikator Nintendo Network, usługi sieciowej wykorzystywanej przez Wii U oraz 3DS-y. Choć w przypadku Switcha wymagane jest jedynie Nintendo Account (bezpośrednio powiązane z serwerami firmy i obsługujące także urządzenia mobilne), gracze mogą też logować się za pomocą NNID (Nintendo Network ID). To właśnie wykorzystali hakerzy, którzy zdołali zdobyć identyfikatory i hasła, a także dane pokroju adresów mailowych i dat urodzenia. Na szczęście nie obejmuje to numerów kart płatniczych.

Należy zwrócić uwagę, że samo NNID nie pozwala na korzystanie z PayPala czy kart płatniczych przypisanych do konta. Sęk w tym, że część użytkowników najwyraźniej ustawiła identyczne hasło na obu kontach Nintendo. Na szczęście w przypadku potwierdzenia nieautoryzowanych wydatków firma zobowiązała się anulować zakupy. Nintendo podkreśliło też, że hakerzy nie zdobyli tych danych z serwerów firmy. Spółka zdecydowała się również wyłączyć logowanie z pomocą NNID na czas nieokreślony. Poza tym zresetowano hasła dostępu do kont potencjalnie dotkniętych problemem oraz ponownie zalecono włącznie dwustopniowej weryfikacji logowania.
W ustawieniach bezpieczeństwa (Sign-in and security settings) odnajdujemy sekcję „2-Step Verification” i wybieramy opcję edytowania (Edit). Po potwierdzeniu maila korzystamy z darmowej aplikacji Google Authenticator do zeskanowania podanego kodu QR. Następnie wpisujemy uzyskany kod. Po zakończeniu procesu otrzymujemy listę zapasowych kluczy na wypadek, gdybyśmy nie mogli skorzystać z Google Authenticator.
6

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).