Społeczność moderska Half-Life jest wciąż bardzo pracowita. Właśnie zadebiutowała nowa wersja moda singleplayer Field Intensity, a multiplayerowe Zombie Panic! Doczekało się mocno ulepszonego wydania na Steam.
Fani pierwszej części Half-Life mają powody do zadowolenia, gdyż w ostatnich dniach ukazały się nowe wersje dwóch ważnych modyfikacji do tej klasyki. Jedna z nich ucieszy osoby, które wolą samotną zabawę, a druga zainteresuje graczy preferujących rozgrywki multiplayer
Field Intensity to wielka modyfikacja dla pojedynczego gracza, która wprowadza do gry nową kampanię, wystarczającą na około 5-10 godzin zabawy. Wcielamy się w niej w jednego z żołnierzy wysłanych, aby opanować sytuację w placówce Black Mesa. Pomimo takiej fabuły mod jest całkowicie odrębną pozycją od dodatku Opposing Force, oferując odmienne mapy oraz fabułę.
Nowa wersja moda oznaczona została numerem 1.7 i przynosi szereg ulepszeń. Poprawiono wiele map, dodając masę nowych detali do otoczenia. Usunięto również sporo błędów technicznych i osłabiono skoki wzmacniane granatem, gdyż gracze wykorzystywali je do dostanie się w miejsca, gdzie nie powinni.
Drugi mod to Zombie Panic!, czyli klasyczna modyfikacja multiplayer, której pierwsza wersja ukazała się 22 lat temu. Kilka dni temu projekt ten wreszcie zadebiutował na Steamie. Pozwala to na łatwe instalowanie oraz aktualizację moda, a przy okazji powinno dostarczyć mu wielu nowych graczy i tym samym pomóc w zapełnieniu serwerów.
Zombie Panic oferuje kooperacyjne rozgrywki, w których grupa graczy mierzy się z hordami zombie. Wersja na Steamie oferuje masę ulepszeń, z których najważniejsze to:
Warto wspomnieć, że na Steamie od dawna dostępny jest także sequel, czyli Zombie Panic! Source, który w przeciwieństwie do pierwszej części, dostępny jest jako darmowa samodzielna produkcja.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.