Po pierwszych recenzjach nowej Forzy w sieci rozgorzały dyskusje o brakujących modelach samochodów względem poprzedniej części. Choć rzeczywiście jest ich mniej, to twórcy zapowiadają dodanie kolejnych marek w przyszłości.
Najnowsza odsłona serii Forza Horizon, choć do jej oficjalnej premiery zostały jeszcze 4 dni, zbiera całkiem niezłe opinie recenzentów, którzy dostęp do niej otrzymali już jakiś czas temu. Wczoraj embargo na recenzje zostało zniesione, a sieć zalały w zdecydowanej większości pozytywne oceny gry. Niemniej, jak czytamy w tekście recenzenta GRYOnline, nowa Forza nie jest tytułem idealnym, a wśród jej wad wymienia się między innymi zbiór pojazdów, o około 300 modeli mniejszy niż w poprzedniej Forzie.
I choć nie jest to wielki problem, to dostrzegają go także inni gracze, więc podnoszą na ten temat dyskusję w sieci. Najczęściej wspominanymi markami, które według nich są niedoreprezentowane, wydają się być luksusowe Bugatti oraz niezniszczalne Volvo. Jak czytamy w jednym z wątków na Reddicie:
Volvo było już niedoreprezentowane w Forza Horizon 5, gdy były tylko cztery samochody. Teraz w FH6 mamy tylko jeden. [...] Fakt, że Audi i BMW mają po około 24 samochody, pokazuje, gdzie leżą priorytety Playground Games.
W cytowanej wypowiedzi autor posta wspomina także o reszcie szwedzkiego podwórka motoryzacyjnego, w tym o SAAB-ie, którego w najnowszej Forzie nie doświadczymy wcale. Autor zwraca szczególną uwagę na to, że w przeciwieństwie do „szóstki”, w poprzedniej części ścigałek od Playground Games mogliśmy korzystać z modelu Volvo 850. Wóz ten stanowił przecież niemałą cegiełkę budującą motoryzacyjną subkulturę i to właśnie w Japonii. I nie, przez cegiełkę nie mam na myśli tylko kształtu tego samochodu.
Co jednak bardziej przykuwa uwagę, to fakt, że w grze polegającej na ściganiu się autami, brakuje tak znanej, luksusowej i szybkiej marki, jaką jest Bugatti. Na temat tych samochodów również rozgorzała dyskusja w sieci, ale ich fani pocieszają się nawzajem zapewniając, że marka zostanie dodana do gry nieco później.
I w zasadzie jest to spore pocieszenie, które wynika już z samego komunikatu ze strony twórców. Zapewniają nas bowiem, że choć w dniu premiery (i przedpremierowego wczesnego dostępu) aut będzie nieco mniej niż obecnie jest ich w poprzedniej części, to zostaną one sukcesywnie implementowane do gry na przestrzeni czasu. Zapewne będzie się to odbywać poprzez dodatkową monetyzację tytułu, choćby w formie przepustki samochodowej, w myśl której do gry ma zostać dodane 30 nowych bryk, po jednej na tydzień.
Czy wśród nich znajdzie się coś dla fanów bardziej oldschoolowej motoryzacji o kanciastych kształtach? Pewnie tak, szczególnie, że w „piątce” już występowały. To samo tyczy się nieco bardziej opływowej bryły Bugatti, której opóźnione dodanie do gry najprawdopodobniej wynika z komplikacji na drodze prawno-licencyjnej. Jedyne pytanie, które pozostaje w całym tym problemie, to kiedy i ile przyjdzie nam za nowe bryki zapłacić? Tego deweloperzy z Playground Games jeszcze nie ujawnili.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.