Zbiór ilustracji z Clair Obscur: Expedition 33 został uznany za „artbook o wartości pieniężnej” i przekazany irackiemu Ministerstwu Kultury i Antyków.
Tajemniczy artefakt został skonfiskowany przez władze Iraku, ku zmartwieniu nabywcy tego „starożytnego” reliktu uwzględniającego gratkę dla fanów Clair Obscur: Expedition 33.
Sukces zeszłorocznego jRPG prosto z Francji był ogromny, zaskakując całą branżę gier, z twórcami gry włącznie. Jednym z efektów ubocznych tej popularności było błyskawiczne zniknięcie z półek edycji kolekcjonerskich Expedition 33.
Na szczęście dla osób, które późno wsiadły do „hypetraina” CO, Sandfall Interactive i Kepler Interactive podjęły decyzję o wydaniu „zestawu Monolitu”. Czyli de facto edycji kolekcjonerskiej, tyle że bez gry, za to ze wszystkimi gadżetami, które się w niej znalazły.
Jednakże wygląda na to, że twórcy przesadzili z jakością jednego z gadżetów – albo służby graniczne pewnego kraju są nadgorliwe. Jeden z nabywców Monolith Set podzielił się swoją historią, która brzmi jak co bardziej absurdalny skecz z kabaretu. Otóż zestaw został rozpakowany przez służby celne Iraku i zarekwirowały uwzględniony w paczce „dziennik ekspedycji” – jako „możliwie starożytny” obiekt i tym samym wysłany do przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Antyków.
Chodzi o stylizowany zbiór ilustracji z motywami z gry:
To nie może się dziać naprawdę. Mój Dziennik Ekspedycji, który był dołączony do Zestawu Monolitu, został zatrzymany przez służby celne jako „prawdopodobnie starożytny”. Służby celne otworzyły paczkę i uznały, że album wygląda na zbyt stary. No wiecie… rysunki, symbole, klimat… Wynik: książka została oficjalnie wysłana do Muzeum Iraku / Komitetu Technicznego w celu potwierdzenia, że jest to rzeczywiście współczesna książka z grafikami do gier wideo, a nie nowo odkryty zaginiony artefakt. 10/10 doświadczenie z pewnością ponownie przypadkowo zaimportuję historię.
Gwoli ścisłości, w przetłumaczonym dokumencie nie ma bezpośrednio wzmianki o „antyczności” znaleziska – jedynie o „artbooku o wartości pieniężnej”. Niemniej wspomniano też o „zakazie importowania takich obiektów”, a do tego (powtórzmy) sprawę przekazano Ministerstwu Kultury i Antyków. Nie mówiąc o tym, że z całego zestawu zarekwirowano tylko zbiór ilustracji. Figurki Monolitu jakoś nie uznano za obiekt o „wartości pieniężnej”.
Zapewne wkrótce (w ciągu kilku tygodni) gracz odzyska swój artbook. Na razie musi poczekać nieco dłużej, by samemu sprawdzić swój artefakt.
Więcej:To najrzadziej wykonywane questy w Wiedźminie 3. Niechęć graczy do jednego z nich nie powinna dziwić
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).