Ubisoft wreszcie przypomniał sobie o uczczeniu 30-lecia Raymana w sposób, który powinien zadowolić fanów serii.
Rayman powraca nieco spóźniony na 30. rocznicę istnienia serii, tak jak zapowiadał to ojciec cyklu.
Michel Ancel od dawna nie pracuje dla Ubisoftu, ale wygląda na to, że miał dobre informacje co do planów francuskiego wydawcy. Rayman: 30th Anniversary Edition to odświeżone wydanie oryginalnego tytułu z 1995 roku, które dziś trafi na komputery osobiste (w Ubisoft Store oraz na Steamie) oraz konsole Xbox Series X/S, PlayStation 5 i oba Switche. W planach jest też wydanie pudełkowe, ale na to poczekamy do czerwca.
Co szczególnie ucieszy fanów dwuwymiarowego Raymana, to że nowa edycja uwzględnia wszystkie 5 wersji gry plus mały bonus. Dla kontekstu: tytuł ukazał się na kilku platformach, a choć zasadniczo była to ta sama platformówka, jest to jedna z tych pozycji, które nieco różniły się w zależności od konsoli (lub peceta).
Do tego Ubisoft i zespół Digital Eclipse uwzględniły perełkę dla fanów informacji zza kulis. Nie chodzi tylko o interaktywny dokument na temat powstania gry ze wcześniej niepokazywanymi szkicami i informacjami, ale też prototypem na SNES-a i ponad 50 minutami wywiadów z twórcami. Uwzględniono też 120 bonusowych poziomów.
Oczywiście remaster to również udoskonalenia techniczne, w tym odświeżony soundtrack (za który odpowiada Christophe Héral), opcja przewijania rozgrywki o minutę (dla tych, którym „prawie” udał się ten jeden skok…), nieskończone życia i nieśmiertelność oraz dostęp do wszystkich zdolności bohatera w dowolnym momencie (pokreślmy: to opcjonalne ustawienia).
Umówmy się: przy obecnym stanie marki (powiedzmy, że desperacja fanów bezkończynowego herosa dorównuje tej wykazywanej przez osoby czekające na GTA 6) jakakolwiek informacja na temat Raymana uradowałaby graczy. Ostatnim zupełnie nowym tytułem niebędącym „mobilką” jest bowiem Rayman Legends (skądinąd bardzo udane), który ukazał się w 2013 roku.
Nic też nie wskazywało, by Ubisoft przesadnie przejmował się 30. rocznicą jednej ze swoich najstarszych marek (przynajmniej jeśli mówimy o tych, o których pamiętają gracze, nawet ci starsi). Fanów cieszy więc, że firma nie tylko wreszcie przypomniała sobie o obchodach 30-lecia serii, ale też że udostępni nowe wydanie prawie od razu.
Rzecz jasna, są osoby, które liczą na to, że takie posunięcie wydawcy zwiastuje powrót serii. Jednakże to raczej złudne nadzieje w kontekście obecnej sytuacji Ubisoftu. Firma nie ma za sobą najlepszej dekady, a nawet najwięksi entuzjaści Raymana muszą przyznać, że platformówka 2D (czy nawet 3D) to raczej nie jest tytuł, który w 2026 roku można by upatrywać jako ratunek dla wyraźnie podupadłego wydawcy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).