Nowy wpis twórcy Europa Universalis 5 pozytywnie zaskoczył tych graczy, którzy już postawili krzyżyk na DLC i aktualizacji 1.2 do wielkiej strategii Paradoxu.
Fani Europa Universalis 5 nabrali optymizmu co do kierunku rozwoju gry i pierwszego DLC po kolejnych zmianach oraz nowościach ujawnionych przez twórców.
Piąta część „europejskiej” wielkiej strategii firmy Paradox Interactive miała nieporównywalnie lepszy start od wielu produkcji wydanych przez szwedzką spółkę w ostatnich latach. Niemniej ponad pół roku po premierze EU5 ma znacznie gorszy odbiór, a choć opinie na Steamie utrzymają się powyżej 70% (czyli są „w większości pozytywne”), to 48% „plusów” w ostatnich 30 dniach mimo sporej aktualizacji nie napawa optymizmem.
Rzecz jasna twórcy nie pozostają bezczynni, o czym świadczyły kolejne wpisy z serii „Tinto Talks”. Tyle tylko, że te skupiały się na pierwszym DLC: „pakiecie immersyjnym” Rise of the Phoenix. Tak, w artykułach wspominano też o tym, co zmieni się w „podstawce”, ale głównie w kontekście zawartości dodatku, który też budził pewne zastrzeżenia. Gracze sądzili bowiem, że Paradox Tinto pójdzie raczej w „fantastykę”, tj. odejdzie od ugruntowanej historii alternatywnej na rzecz absurdalnych fantazji.
Te obawy po części rozwiał najnowszy wpis dewelopera, co prawda opublikowany 1 kwietnia, ale (mamy nadzieję) nie będący tylko żartem na prima aprilis. David „SaintDaveUK” Horler, sprawujący pieczę nad warstwą artystyczną EU5, znów skupił się na sprawach powiązanych z RotP, dokładniej: „różnej” zawartości (miscellaneous), która pojawi się w tym DLC.
Niemniej jego wpis (dostępny na Steamie i oficjalnym forum Paradoxu) i tak niekoniecznie wzbudził entuzjazm, ale pozytywnie zaskoczył graczy. Po części dlatego, że potwierdzono kolejne darmowe usprawnienia i nowości, które trafią do Europa Universalis 5 w aktualizacji 1.2 „Echidanes”. Uwzględnia to ponad 300 nowych ulepszeń (advances) dla nacji greckich, bałkańskich i frankofońskich, co część graczy początkowo uznała za literówkę, tj. nadmiarowe zero. Twórca „potwierdził” to i poinformował, że w rzeczywistości będzie ich… 332.
Co jednak najbardziej docenili gracze, to mechaniki i ich zmiany mające zagwarantować, że wszelkie fantazje historyczne będą mocno osadzone w kontekście historycznym. Aby lepiej oddać „istotę decyzji, przed którymi stanie Imperium Bizantyjskie w XIV i XV w.”, frakcja łacińska (Latinitas) będzie bardziej powiązana z dążeniami do kontaktów z Zachodem i szukania wsparcia poza granicami państwa. Do tego dotychczasowych „hellenistów” (Hellenismos) zamieniono na „romanistyczne” stronnictwo (Romanismos), które stawia na zachowanie rzymskiej tradycji, a nie greckiej.
Zmiana ta to efekt uwag graczy po dotychczasowych wpisach i fani nie kryją się z uznaniem dla reakcji twórców. To samo dotyczy małego, ale przydatnego usprawnienia: w wersji 1.2 wreszcie będzie można sprawdzić nie tylko wszystkie unikalne wydarzenia dostępne dla danego państwa, ale też warunki potrzebne do ich zainicjowania. Dzięki temu (i filtrom wyszukiwania) łatwiej będzie zaplanować działania, które doprowadzą nację do pożądanych „eventów”.
To wszystko (i inne elementy omówione przez twórcę) wyraźnie spodobało się fanom EU5. Ci zdają sobie sprawę, że to tylko część zmian, które potrzebuje „piątka” (jak już pisaliśmy: większość osób stawia na „kompletną” grę dopiero za kilka lub nawet 10 lat). Niemniej reakcja Paradox Tinto na krytykę napawa ich entuzjazmem. Zwłaszcza że Europa Universalis 5 ma solidniejsze podstawy od Victorii 3, która to strategia przecież ostatecznie wyszła na prostą.
Ponadto Horler potwierdził, że na następny tydzień przewidziano omówienie aktualizacji „Echidanes”, która wprowadzi zmiany w gospodarce. Zapewne i w tym kolejnym wpisie deweloper wspomni o Rise of The Phoenix, ale wygląda na to, że wreszcie otrzymamy artykuł skupiający się głównie na patchu 1.2.
Jedyne, co naprawdę martwi internautów, to data publikacji artykułu. Gracze mają nadzieję, że to nie jest okrutny żart studia – co jest mało prawdopodobne i niewątpliwie „lekko” zirytowałoby osoby chwalące Paradox Tinto.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).