W sieci pojawiło się wiele nowych gameplayów z Elden Ring. Pochodzą one z finalnej wersji gry, która zadebiutuje na PC i konsolach już za dwa tygodnie. Okazuje się, że wcale nie będzie ona tak łatwa, jak przypuszczano.
Minimalne wymagania sprzętowe dla pecetowej wersji Elden Ring, które znajdziecie na końcu tej wiadomości, zniknęły z karty gry na Steamie. Może to oznaczać, że doszło do pomyłki i np. poznaliśmy zalecaną konfigurację. Tak czy owak nie przywiązujcie do nich większej wagi.
Och, Elden Ring. Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od premiery nowej gry studia FromSoftware. Aby nieco podgrzać atmosferę, wydawca – czyli firma Bandai Namco Entertainment – zorganizował w ostatnich dniach krótkie, bo ograniczone zaledwie do sześciu godzin dla każdego uczestnika, testy finalnej, pecetowej wersji owej produkcji. Dziś do sieci trafiły gameplaye z nich. Można na nich zobaczyć nieujawnione wcześniej lokacje czy wrogów. Dwa przykładowe materiały znajdziecie poniżej.
Również wzięliśmy udział w owych testach. Nasze wrażenia oddaje poniższy tekst:
Autor drugiego z filmów – użytkownik serwisu YouTube o pseudonimie VaatiVidya, którego z pewnością nie trzeba przedstawiać fanom „Soulsów” – był jedną z osób biorących udział w przeprowadzonych jakiś czas temu testach trybu sieciowego. Grając w pełną wersję Elden Ring, dostrzegł on kilka ciekawych zmian względem poprzedniego „buildu” produkcji. Najważniejsze z nich znajdziecie na poniższej liście.

Przypominam, że Elden Ring ukaże się 25 lutego na PC, XOne, XSX/S, PS4 i PS5. Na Steamie pojawiły się minimalne wymagania sprzętowe pecetowej wersji gry (zalecanych na razie nie ma). Znajdziecie je poniżej.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
25

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.