Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 2 maja 2022, 11:42

Fabularny dodatek do Dying Light 2 nie będzie wymagał przejścia gry

Pierwsze fabularne DLC do Dying Light 2 nie będzie wymagało ukończenia gry. Jej główny projektant, Tymon Smektała ze studia Techland, ponownie podkreślił, że dodatek postawi na dużą nieszablonowość.

Pod koniec marca informowaliśmy Was, że do Dying Light 2 coraz większymi krokami zmierza pierwsze duże fabularne DLC. Najnowsza produkcja rodzimego studia Techland regularnie otrzymuje kolejne treści – w tym interesujący tryb Nowej Gry Plus i niedostępne wcześniej zadanie, które wprowadziła aktualizacja 1.3.0 – jednak rzeczone rozszerzenie ma zaskoczyć graczy i zaoferować im znacznie większą różnorodność oraz nieszablonowość niż „podstawka”.

DLC dla wszystkich

Tak wynika ze słów głównego projektanta gry, Tymona Smektały. Złożył on taką deklarację już w marcu, a pod koniec kwietnia ponowił ją w wywiadzie udzielonym Nathanowi Birchowi z serwisu Wccftech.com. Ponadto deweloper wyjawił, że aby rozpocząć historię z rozszerzenia, nie będzie trzeba w pierwszej kolejności ukończyć kampanii fabularnej Dying Light 2 – zrobimy to od razu po dotarciu do miasta Villedor, a więc mniej więcej po jednej, dwóch godzinach zabawy.

Mogę powiedzieć, że pierwsze DLC rozgrywa się równolegle do głównej fabuły, więc można je rozpocząć zaraz po przybyciu Aidena do miasta. Jako że jest to pierwszy duży dodatek, nie chcieliśmy zmuszać graczy do ukończenia gry, by mogli się z nim zapoznać.

Przeanalizowałem niektóre spekulacje, którymi nasza społeczność dzieli się Internecie, ale nie widziałem, aby któraś z tych teorii była poprawna. Mam więc nadzieję, że tym DLC pozytywnie zaskoczymy ludzi.

Dying Light 2 nie jest grą idealną, ale zostało przyjęte dość ciepło. Co udało się Techlandowi najlepiej? Dowiecie się tego z naszych tekstów:

Nowa lokacja

Głównym miejscem akcji pierwszego rozszerzenia fabularnego ma być lokacja znajdująca się poza granicami Villedor. Tymon Smektała zapewnił, że nie będzie to ani żaden z obszarów, które mogliśmy zobaczyć we wczesnych zapowiedziach Dying Light 2, ani wycięty fragment mapy. Nie jest to jakoby podejście Techlandu do tworzenia gier wideo.

Nie jest to takie proste; nie jest to sposób na produkowanie gier. Niektórzy ludzie nie rozumieją, że kiedy eksplorując wirtualny świat natkną się na resztki czegoś, nie musi to oznaczać wyciętej zawartości. Zwykle jest to po prostu pozostałość po starych prototypach, najczęściej z przedprodukcyjnych lub wczesnych etapów prac nad grą – ślad, który albo przegapiliśmy podczas porządków, albo zostawiliśmy w grze z innych powodów.

Przywrócenie ich kosztuje więcej, niż stworzenie czegoś od zera – nawet jeśli społeczność uważa inaczej i kreuje na temat tych miejsc „miejskie legendy”. Nowe DLC i inne treści z pewnością przyniosą graczom unikalne obszary do zabawy, ale będą one tworzone od podstaw; jeśli w ogóle wykorzystają wczesne prototypy, to bardziej jako inspirację niż rzeczywisty zasób.

Data premiery

Wciąż nie poznaliśmy jednak konkretnej daty premiery owego DLC. Wszystko wskazuje jednak na to, że wyjdzie ono w 2022 roku. Wydaje się, że jest na co czekać – zwłaszcza że w dodatku ma nie zabraknąć ani wciągającego gameplayu, ani istotnych wyborów fabularnych.