Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 7 kwietnia 2021, 12:55

autor: Przemysław Dygas

Twórcy Denuvo to też gracze; autorzy zabezpieczeń opowiedzieli o swojej pracy

Jeden z członków zespołu Denuvo opowiedział o swojej pracy i wiążącej się z nią walką z piractwem. Wypowiedział się także na temat negatywnej reputacji, jaka ich otacza.

W SKRÓCIE:
  • Szef działu marketingu Denuvo udzielił obszernego wywiadu, w którym skomentował działania firmy.
  • Steeve Huin odniósł się między innymi do zarzutów, jakoby ich zabezpieczenia wpływały na wydajność gier.
  • Opisał także metody pracy zespołu Denuvo oraz ciągłą rywalizację z internetowymi hakerami.

Denuvo to zabezpieczenie, o którym słyszał prawdopodobnie każdy gracz. To właśnie ono nie pozwala na piracenie wysokobudżetowych gier tuż po ich premierze. Jego skuteczność jest na tyle wysoka, że korzysta z niego większość najważniejszych deweloperów z branży. Jednocześnie zastosowanie Denuvo nie wiąże się z dużymi kosztami, co jeszcze bardziej trafia w potrzeby twórców gier. Technologia ta budzi jednak olbrzymie kontrowersje wśród graczy. Oprócz internetowych piratów na zabezpieczenie narzekają też uczciwi użytkownicy. Według wielu z nich Denuvo ma chociażby spowalniać działanie gier.

Na temat ten wypowiedział się szef działu marketingu firmy Steeve Huin w wywiadzie dla serwisu TorrentFreak. Według niego, oskarżenia te są całkowicie bezpodstawne.

Denuvo jest regularnie oskarżane o zmniejszanie wydajności gier. Gwarantujemy naszym klientom (studiom deweloperskim), że to nieprawda. Przeprowadzamy testy przed i po zastosowaniu naszej technologii (same studia również to robią). Nie bylibyśmy dzisiaj zatrudniani przez większość dużych wydawców, gdyby nasza technologia nie była dopracowana i miała wpływ na doświadczenia z gry.

Jednocześnie Huin zaznaczył, że ze względu na poufność umów, jakie zawierają z deweloperami, nie mogą oni udostępnić wyników testów do wglądu wszystkim zainteresowanym. Odesłał jednak do niezależnych benchmarków, które zdają się potwierdzać jego wcześniejsze słowa.

Steeve Huin zaznaczył również, że Denuvo działa w interesie nie tylko deweloperów, ale i samych graczy.

Jesteśmy tu, by zagwarantować studiom, że mogą sprzedawać swoje gry, odzyskać włożone w nie pieniądze i później zainwestować w kolejne tytuły, a to nie przysparza nam popularności wśród graczy. Niestety ludzie nie dostrzegają, że w gruncie rzeczy stoimy po ich stronie. Ostatnio skupialiśmy się chociażby na technologii anti-cheat, aby mieć pewność, że gracze będą się dobrze bawić zamiast męczyć z cheaterami.

Wbrew nadziejom firmy technologia anti-cheat spotkała się jednak z chłodnym przyjęciem. Pierwszą grą, która korzystała z tego rozwiązania był Doom Eternal. Wśród graczy pojawiły się jednak opinie, jakoby zabezpieczenie miało zbierać wrażliwe dane na temat użytkowników. Zapewnienia o bezpieczeństwie technologii nie przekonały wielu osób, które okazały swoje niezadowolenie poprzez bombardowanie gry negatywnymi recenzjami na Steamie.

Huin po raz kolejny zaznaczył jednak, że zespół pracujący nad Denuvo nie tylko działa w interesie graczy, ale również się z nich składa.

Denuvo to grupa zapalonych graczy z doświadczeniem w inżynierii oprogramowania i cyberbezpieczeństwie. Praca w takim zespole to okazja do współpracy z najlepszymi studiami na świecie, doradzając im w kwestiach bezpieczeństwa i designu oraz otrzymując dostęp do ich gier na długo przed premierą […]. Kto nie chciałby być członkiem takiej grupy?

Działanie za kulisami i pomoc w zabezpieczaniu najważniejszych produkcji z branży w oczywisty sposób brzmi atrakcyjnie. Nie da się jednak ukryć, że rozwiązania tworzone przez Denuvo prędzej czy później są rozbrajane przez internetowych hakerów. Steeve Huin odniósł się do pojawiających się w Internecie cracków, które zdawałyby się niszczyć efekty pracy zespołu. Według niego jest to jednak specyficzna rywalizacja, która może nam przypominać wieczny wyścig zbrojeń.

Gdy w sieci pojawia się crack, najpierw sprawdzamy czy to w ogóle prawda (w Internecie krąży wiele wirusów, które udają bycie crackiem lub grą pozbawioną zabezpieczeń). Następnie korzystamy z inżynierii odwrotnej, sprawdzamy w jaki sposób crack został stworzony i skupiamy się na sprawieniu, by w przyszłości nasza technologia była jeszcze lepsza.

Wygląda więc na to, że każdy kolejny crack w pewien sposób sprawia, że samo Denuvo jest coraz bliższe ideałowi. Huin przyznał także, że zespół odpowiedzialny za zabezpieczenia na bieżąco monitoruje scenę hakerską, aby nie przegapić działań swojej konkurencji.

Choćbyśmy nie lubili technologii tworzonej przez firmę, trzeba przyznać, że ciągła rywalizacja pomiędzy hakerami a twórcami Denuvo wydaje się bardzo ciekawą wizją. Najprawdopodobniej jeszcze długo będziemy mogli obserwować to specyficzne starcie. Większość tytułów AAA korzysta bowiem z zabezpieczeń firmy. Z kolei specjaliści od tworzenia cracków nie zamierzają biernie przyglądać się jej działaniom.