Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 16 kwietnia 2021, 13:54

autor: Qskan

48 godzin zamieszania na scenie CS:GO

Ostatnie dni przyniosły sporo ciekawych wydarzeń na profesjonalnej scenie CS:GO. Do najważniejszych sytuacji ostatnich 48 godzin możemy zaliczyć zmianę polityki Valve odnośnie VAC bana, transfer polskiego zawodnika do topowej amerykańskiej drużyny oraz problemy wielkich CS-owych marek.

ZAMIESZANIE NA SCENIE CS:GO:
  1. Valve łagodzi politykę dotyczącą zawodników ukaranych VAC banem w CS:GO. Wykluczenie z turniejów sponsorowanych przez deweloperów może się przedawnić po 5 latach.
  2. Drużyny takie jak Astralis, Liquid czy Vitality zaliczają kiepski start w 2021 roku.
  3. Polski zawodnik Michał „MICHU” z transferem do topowej północno-amerykańskiej drużyny Evil Geniuses.

Nie będzie dużą przesadą, jeśli powiemy, że ostatnie dwa dni mocno zatrzęsły esportową sceną Counter:Strike - Global Offensive. W tym czasie doszło do kilku sensacyjnych wyników w profesjonalnych rozgrywkach, Valve zdecydowało się na odważny krok dotyczący zawodników wykluczonych za sprawą VAC (Valve Anti Cheat), a jeden z najlepszych polskich zawodników robi karierę za oceanem.

Valve luzuje politykę VAC

Pierwszym wydarzeniem godnym szerszego omówienia jest decyzja Valve odnośnie łagodniejszego traktowania zawodników, którzy w przeszłości zostali zbanowani za cheatowanie. Dotychczasowa polityka amerykańskiego dewelopera była bezwzględna - gracze ukarani VAC banem w CS:GO mieli dożywotni zakaz występów na turniejach sponsorowanych przez Valve, włączając w to Majory - najbardziej prestiżowe rozgrywki Counter-Strike’a. Od teraz wykluczeni będą tylko ci zawodnicy, których złapano mniej niż 5 lat wstecz, lub ci, których kiedykolwiek przyłapano na oszustwie w wydarzeniach Valve. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie:

Jako że wchodzimy w sezon RMR 2021, postanowiliśmy zmienić niektóre z wytycznych dotyczących naszych wydarzeń.

Do dziś gracze nie mogli brać udziału w wydarzeniach sponsorowanych przez Valve, jeśli kiedykolwiek otrzymali VAC bana w CS:GO. Te wytyczne nie były aktualizowane, ponieważ gra była nowa, a wszystkie wykluczenia tego typu były stosunkowo niedawne. Jednak teraz VAC bany mogą mieć już ponad 8 lat i dlatego zmieniamy podejście.

Od teraz VAC ban będzie dyskwalifikował gracza z turnieju tylko wtedy, gdy został przyznany mniej niż 5 lat wcześniej lub gdy zawodnika zbanowano w dowolnym momencie po jego pierwszym udziale w wydarzeniu sponsorowanym przez Valve (np. po udziale w kwalifikacjach do wydarzenia RMR). Zwróćcie uwagę na to, że VAC bany pozostają w mocy ze wszystkimi innymi efektami; jedyną zmianą jest to, jak wpływają na uprawnienia do gry w wydarzeniach sponsorowanych przez Valve.

Zmiana zasad ma dopuścić do wydarzenia przede wszystkim tych graczy, którzy popełnili błędy młodości i dopuścili się oszustw przed rozpoczęciem esportowej kariery. W obecnej sytuacji do gry mogliby powrócić tacy zawodnicy jak Elias „Jamppi” Olkkonen czy Patryk „Patitka” Fabrowski, którzy zostali wykluczeni za VAC bany z dawnych czasów. Ten scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny, jako że obydwaj przenieśli się do rozgrywek Valoranta. Z decyzji Valve może skorzystać Brazylijczyk Vinicius „VSM” Moreira, który cały czas pozostaje aktywnym zawodnikiem.

MICHU dołącza do Evil Geniuses, tarik odchodzi

Michał „MICHU” Müller, uważany obecnie za najlepszego polskiego gracza CS:GO, zaczyna właśnie nowy rozdział swojej kariery. Polak dołączył do ekipy Evil Geniuses, topowej północno-amerykańskiej drużyny, która obecnie zajmuje 15. pozycję w światowym rankingu HLTV. Nasz rodak zastąpił w składzie doświadczonego Tarika „tarika” Celika, który został odsunięty od aktywnego składu. Jest to największy transfer polskiego zawodnika ostatnich lat.

Dołączenie do EG nie jest pierwszą przygodą MICHA za oceanem. W 2020 roku 24-latek był członkiem amerykańsko-kanadyjskiej drużyny Envy, z którą nie odniósł większych sukcesów pomimo przyzwoitych występów. Wcześniej Müller występował w barwach Virtus.pro u boku Jarosława „pashybicepsa” Jarząbkowskiego, czy Filipa „NEO” Kubskiego.

Astralis, Vitality i Liquid z problemami

Obecnie rozgrywany jest turniej BLAST Premier Spring Showdown 2021, w którym biorą udział drużyny z czołówki światowego Counter-Strike’a. Wydarzenie ma formułę drabinki turniejowej, gdzie przegrany z każdej pary odpada. Pierwsza runda BLASTA przyniosła nam sensacyjne wyniki - w 1/8 finału z turniejem pożegnały się takie potęgi jak Astralis (#2), Team Liquid (#6) czy Vitality (#8). Cała trójka była stawiana w roli faworytów nie tylko do wygrania swoich meczów, ale i do wygrania całego turnieju.

Astralis uległo OG Esports (#19) 0:2. Ostatnie wyniki duńskiej supergrupy, mimo że nie są szczególnie złe, nie napawają optymizmem, zważywszy na to, że w samym 2020 roku Astralis zdobyło 4 trofea w ważnych turniejach, a w okresie kwiecień 2018 - maj 2019 drużyna ta nie schodziła z pierwszego miejsca rankingów. Team Liquid z takim samym wynikiem przegrał starcie przeciwko drużynie Dignitas (#39), co również można nazwać sporą niespodzianką. Największą sensacją było jednak starcie drużyn Vitality i 9z (#88!). Francuzi, którzy byli stawiani w roli bezsprzecznych faworytów przegrali z underdogami z Ameryki Południowej 1:2. Vitality od początku 2021 roku notuje fatalne wyniki, zajmując odległe lokaty na wszystkich ważnych turniejach. Od początku tego roku francuski „dream team” wygrał zaledwie 5 oficjalnych spotkań.