Szefostwo Electronic Arts jest bardzo entuzjastycznie nastawione do generatywnego AI i uważa, że technologia ta pomaga deweloperom być bardziej kreatywnymi.
Wykorzystywanie generatywnej sztucznej inteligencji w grach budzi spore i często negatywne emocje. Jedną grupą w branży, która jest jednak w większości bardzo pozytywnie nastawiona do tej technologii, jest kadra managerska menedżerska wydawców gier. Najnowszym tego przykładem stała się Laura Miele, prezesEA Entertainment.
Miele była gościem panelu Game Business Live, w trakcie któego poruszono kwestię wykorzystania generatywnej AI przy produkcji gier. Według Amerykanki z Electronic Arts główną zaletą tej technologii nie jest skrócenie czasu produkcji gier, choć ten efekt również EA zanotowało w niektórych obszarach. Zamiast tego sztuczna inteligencja ma pomagać deweloperom w byciu kreatywnym. Jak stwierdziła:
Uważam, że sztuczna inteligencja – bazując na tym, co widziałałam, oraz sposobie, w jaki pozwoliła ona wyeliminować utrudnienia z naszych procesów, narzędzi i przepływów pracy – jest naprawdę fascynująca.
AI sprawiło, że praca deweloperów stała się mniej uciążliwa – zauważyłam szybsze tworzenie prototypów, większą kreatywność oraz krótsze i sprawniejsze rozmowy na temat kreatywności oraz osiągania porozumienia. I właśnie dlatego uważam, że to niezwykle interesujące. Myślę, że eliminacja niektórych żmudnych zadań związanych z tworzeniem gier przyczynia się do prawdziwego wzrostu kreatywności.
Opinie Laury Miele najpewniej podziela wielu szefów firm z branży gier. Samo EA bardzo mocno inwestuje w AI i obecnie ma ponad 100 różnych inicjatyw z tym związanych. Ponadto cały 2025 rok wydawca spędził na przekonywaniu swojej prawie 15-tysięcznej załogi do wykorzystywania tej technologii gdzie się tylko da.
Powstaje pytanie, co o tym sądzą sami pracownicy. Jeśli mielibyśmy zgadywać, to deweloperzy zapewne są w tej kwestii podzieleni, tak samo jak sami gracze. Tak choćbygrupa analityczna Game Oracle niedawno opublikowała godne uwagi badania dotyczące sentymentu drugiej z tych grup, z których wynika, że wykorzystywanie generatywnego AI w grach może szkodzić wynikom sprzedaży oraz reputacji tych produkcji. Projekty zbudowane z użyciem tej technologii otrzymywały wyraźnie mniej recenzji na Steamie i te opinie częściej były negatywne.
Co ciekawe, ten efekt był wyraźniejszy w przypadku znanych i doświadczonych zespołów. Z kolei amatorzy, którzy użyli AI do swoich pierwszych małych gier, byli znacznie słabiej „karani” przez użytkowników Steam. Oczywiście, są wyjątki, czego przykładem jest sukces ARC Raiders. Badacze nie są również skłonni na razie podać definitywnych odpowiedzi co do tego, czy ten trend się utrzyma, bo uważają, że negatywne opinie graczy odnośnie gier wykorzystujących AI w wielu przypadkach wynikają raczej z ogólnie słabszej ich jakości, a nie konkretnie użycia generatywnej sztucznej inteligencji. Jako przykład podano Call of Duty: Black Ops 7 oraz Jurassic World Evolution 3, które poza elementami stworzonymi przez genAI miały również wiele innych problemów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:AI wywindowało ceny nawet najstarszych pamięci RAM. DDR2 potrafi kosztować o 60% więcej

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.