Niedoceniany film przygodowy, inspirowany wspaniałą legendą otrzymał drugie życie w streamingu. Wdarł się do top 10 na HBO Max.
9 lat temu Guy Ritchie podjął się próby stworzenia nowego kinowego uniwersum fantasy – przygotował własną wersje historii Króla Artura, którą zapoczątkował film Król Artur: Legenda miecza z Charliem Hunnamem w roli głównej.
Niestety, widowiskowy film przygodowy nie odniósł sukcesu, zgarniając w box office zaledwie 149 mln dolarów przy budżecie 175 mln dolarów. Recenzje były równie rozczarowujące – na Rotten Tomatoes zaledwie 31% krytyków wypowiedziało się o nowym Królu Arturze pozytywnie.
Ale wbrew pozorom Król Artur: Legenda miecza nie jest filmem złym. Widownia przyjęła go pozytywniej, a teraz, lata po kinowej premierze, dzieło Guy’a Ritchie’ego zyskało drugie życie w streamingu. 21 sierpnia Król Artur: Legenda miecza został dodany do oferty HBO Max i prędko wdarł się do top 10 platformy. Dziś to piąty najchętniej oglądany film na całym świecie na HBO Max, który 1. miejsce zajmuje w 14 z 15 krajów, w których jest dostępny na owej platformie. W Polsce również udało mu się zająć 1. pozycję.
W Królu Arturze: Legendzie miecza po zamordowaniu ojca Artura jego wuj Vortigen przejmuje tron, pozbawiając chłopca należnego mu dziedzictwa. Artur dorasta w miejskich zaułkach, nieświadomy swojego królewskiego pochodzenia. Wszystko zmienia się, gdy udaje mu się wyciągnąć z kamienia legendarny miecz Excalibur. Od tej pory musi stawić czoła swojemu przeznaczeniu i odzyskać to, co prawnie do niego należy.
Miał to być pierwszy z sześciu filmów o Królu Arturze, jednakże saga Guy’a Ritchie’ego zakończyła się na tej odsłonie.
Film:Król Artur: Legenda Miecza(King Arthur: Legend of the Sword)
premiera: 2017akcja, dramat, fantasy
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.