Phantom Blade Zero podbiło Steama. Pod względem wyników aktywności to jedna z największych premier tego roku. Gorzej jest ze stanem technicznym gry.
Wczoraj wieczorem na rynku zadebiutowała gra Phantom Blade Zero, czyli wyczekiwane chińskie RPG akcji.
Autorzy muszą być zadowoleni, bo Phantom Blade Zero zaliczyło niezwykle udany debiut na Steamie. Obecny rekord aktywności gry wynosi 431 541 osób bawiących się równocześnie na Steamie i został ustanowiony trzy godziny temu. Z płatnych gier w tym roku lepszy debiut na Steamie zaliczyły jedynie dwie: Slay the Spire 2 (574 638) oraz Subnautica 2 (467 582). Całkiem prawdopodobne, że w tym tygodniu Phantom Blade Zero przebije przynajmniej jedną z nich.
Trochę gorzej jest z samym odbiorem gry. Obecnie spośród dodanych na Steamie recenzji Phantom Blade Zero 79% chwali tę produkcję, co serwis kategoryzuje jako „w większości pozytywne” przyjęcie tytułu. Ogólnie dobre opinie zbiera sama gra, choć niektórzy narzekają, że jest zbyt łatwa, nawet na najwyższym poziomie trudności.
Krytyka dotyczy głównie problemów technicznych. Produkcja ma mieć sporo błędów i niedoróbek, potrafi się zawiesić, a do tego kompilacja shaderów przed rozpoczęciem rozgrywki jest bardzo długa: niektórzy gracze donoszą wręcz, że zajmuje 20 minut.
Poniżej przytaczamy kilka opinii ze Steam:
Fantastyczna gra akcji. Największym atutem jest zdecydowanie system broni. Oferuje on ogromną różnorodność konfiguracji, która utrzyma Twoje zainteresowanie w miarę zdobywania nowego ekwipunku.
Bossowie są fajni, ale gra jest nieco zbyt łatwa, nawet na poziomie trudności „Hellwalker”. Mimo to ogólna oprawa gry sprawia ogromną przyjemność i z łatwością można ją polecić fanom takich tytułów jak Nioh 3, Dark Souls, Where Winds Meet oraz innych gier tego typu.
Fabuła jest w porządku. Nie jest to nic przełomowego i prawdopodobnie nie będzie powodem, dla którego będziesz grać dalej. Dobrze jednak motywuje Soul, bohatera, w którego wcielasz się, do dalszej podróży po świecie. Zasadniczo nadaje sens akcji, co moim zdaniem jest w porządku.
Przygoda w stylu metroidvania i wuxia z domieszką elementów znanych z serii Souls = popieram.
Bardzo obiecująca i wciągająca gra, z niesamowitymi animacjami i grafiką oraz ciekawa fabuła, ale obecnie występuje w niej sporo błędów, zacięć, problemów z ładowaniem tekstur, losowo pojawiających się modeli o niskiej jakości lub z niewielką liczbą wielokątów, nagłego pojawiania się modeli i obiektów oraz niezbyt dobrej wydajności. Ponadto funkcje Ray Tracing i Path Tracing nie działają prawidłowo – światło i cienie nieustannie migoczą i zmieniają się, więc muszę całkowicie wyłączyć Ray Tracing, aby uzyskać stabilny obraz i płynną rozgrywkę. Poleciłbym tę grę, gdyby te problemy zostały rozwiązane.
Lew nie przejmuje się 25-minutową kompilacją shaderów, która jest zmorą każdej gry wideo opartej na silniku UE5 dostępnej na rynku.
GRYOnline
OpenCritic

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.