Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikZręcznościoweANDiOS
Okładka Rayman Adventures (AND)

Rayman Adventures

Barwna dwuwymiarowa platformówka, będąca kolejną odsłoną z liczącej sobie już niemal dwie dekady serii firmy Ubisoft i jednocześnie trzecią z kolei zaprojektowaną głównie z myślą o platformach przenośnych.

Zręcznościowe | platformówki | 2D | auto-runner

Okładka Rayman Adventures (AND)

producent: Ubisoft

wydawca: Ubisoft

Strona oficjalna

data premiery gry:

3gru2015

iOS AND

Rayman Adventures to wydana na Androida dwuwymiarowa platformówka. Grę opracowało wewnętrzne studio deweloperskie firmy Ubisoft.

Tym razem fabuła obraca się wokół świętego drzewa stojącego w środku magicznego lasu. Jaja, zapewniające mu wyjątkowe moce, zostały skradzione i naszym zadaniem jest ich odzyskanie. Gra oferuje obszerną kampanię dla pojedynczego gracza i w jej trakcie bierzemy udział w wielkiej wyprawie, podczas której zwiedzamy szereg różnorodnych lokacji, poczynając od ponurych zamków, a na mitycznych wyspach Olimpu kończąc. Tytułowy Rayman nie udaje się w tę podróż samotnie i towarzyszy mu wojowniczka Barbara należąca do klanu wikingów.

Podobnie jak poprzednie mobilne odsłony serii, czyli Rayman Jungle Run oraz Rayman Fiesta Run, gra jest platformówką typu auto-runner. Postać automatycznie pędzi naprzód, a my za pomocą gestów wydajemy jej polecenia, takie jak skok, wślizg oraz zmiana kierunku ruchu. Jednocześnie poziomy są do pewnego stopnia otwarte, tak aby zapewnić graczom sporą swobodę ich eksploracji.

Napędzające fabułę jaja nie są nieruchomymi przedmiotami. Zamiast tego mają postać inteligentnych istot znanych jako Incrediballs, które służą nam pomocą podczas przygód. Kluczowym elementem rozgrywki jest kolekcjonowanie tych stworów i wykorzystywanie ich mocy we właściwych momentach.

Gra przeznaczona jest wyłącznie dla pojedynczego gracza, ale jednocześnie umożliwia rywalizację z innymi użytkownikami za pomocą nietypowego systemu rankingów. Ma on postać spersonalizowanej wersji świętego drzewa, które odżywa na skutek naszych sukcesów, pozwalając tym samym na porównanie własnych osiągnięć, z tymi wypracowanymi przez innych użytkowników.

Podobnie jak poprzednie odsłony, Rayman Adventures może pochwalić się przepiękną dwuwymiarową grafiką napędzaną przez silnik UbiArt Framework, który zapewnia 60 klatek na sekundę, wysoki poziom detali i realistyczną symulację efektów cząsteczkowych.

Minirecenzja Rayman Adventures – dużo zabawy i dużo czekania

PLUSY:
  1. Piękna i dopracowana oprawa graficzna;
  2. Ogromna ilość elementów do zdobycia/odblokowania;
  3. Niezłe projekty poziomów;
  4. Wciągająca rozgrywka;
  5. Mikropłatności nie wpływają na rozgrywkę…
MINUSY:
  1. … choć szalenie ją spowalniają;
  2. Sterowanie czasem zawodzi;
  3. Czasem potrzeba połączenia z Internetem.

Ponad dwadzieścia lat na karku to całkiem sporo – tym bardziej, jeśli mowa o serii gier komputerowych. Marka Rayman, po różnych perypatiach, wróciła w 2011 roku do swoich korzeni, czyli platformówkowej klasyki w dwóch wymiarach. Poza „dużymi” odsłonami na konsole i pecety Ubisoft stworzył dwie ciepło ocenianie gry mobilne z podtytułem Run. Następnym krokiem okazało się przejście przenośnej odnogi serii na model free-to-play a zrobiono go… ciekawie.

W Rayman Adventures, bo o tej grze mowa, wcielamy się w dzielnego Raymana lub wojowniczkę Barbarę. Tym razem naszym zadaniem będzie odzyskanie magicznych jaj, dzięki którym w magicznym lesie istnieje święte drzewo. Podobnie, jak w przypadku poprzednich mobilnych odsłon serii, tak i tym razem mamy do czynienia z tzw. autorunerem – nasza postać sama pędzi przed siebie, a zadaniem gracza jest wykonywać gesty, dzięki którym bohater skacze, walczy czy unosi się w powietrzu. Względem poprzednich odsłon twórcy dali jednak nam więcej swobody w sterowaniu postacią – możemy np. zmienić kierunek biegu, co w praktyce przełożyło się na ciekawsze i bardziej rozbudowane poziomy z masą różnych znajdziek.

Tym jednak co pierwsze rzuca się w oczy to piękna, efektowna oprawa graficzna, stworzona na bazie silniku UbiArt Framework. Odnieść można wrażenie obcowania z konsolową produkcją – i tylko lekkie spadki płynności na słabszych sprzętach mogą ciut rozczarowywać.

Wykonywanie misji i poznawanie kolejnych światów sprawia dużą przyjemność. Ciekawe też zaprojektowano centralny hub, którym jest wspomniane magiczne drzewo. Możemy tam zmieniać stroje bohatera, przeglądać i zabierać na misje pomagające nam stworki Incrediballs czy wykluwać zdobywane na kolejnych etapach jaja. Problem jednak w tym, że stale rośnie czas potrzebny do wyklucia następnego jajka, a bez tego nie możemy odlecieć na kolejną mapę. W efekcie, co jakiś czas zmuszeni jesteśmy przerwać rozgrywkę i czekać całe godziny… lub zapłacić na przyspieszenie. Nietypowy to model zabawy – za mikropłatności nie kupujemy żadnych „ułatwiaczy” – tylko możliwość szybszego powrotu do zabawy. Ma swoja zalety, ale ma też wady – zdecydujcie sami czy wam spasuje.

Rayman Adventures to nietypowa i trudna o oceny gra. Z jednej strony to jedna z lepszych mobilnych platformówek, świetnie dopasowana do mobilnego stylu grania. Z tego mamy masę postaci do zebrania, co znacząco wydłużą rozgrywkę. Problematyczny jest jednak ten system mikropłatności – jeśli jednak nie straszne ci czasem wielogodzinne oczekiwanie, to nie ma co tracić czasu. To doskonała gra, a do tego za darmo.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Ocena gry 7,4 / 10 na podstawie 110 ocen czytelników.

Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 7,3 / 10 na podstawie 22 głosów czytelników.

Gry podobne do Rayman Adventures

Wymagania wiekowe Rayman Adventures

odpowiednia dla każdego wieku

Recenzja gry Rayman Adventures – eksperyment Ubisoftu z free-to-play

Recenzja 7 grudnia 2015, 13:45

Właściwe poziomy, na których sterujemy bohaterami (obecnie dostępni są Rayman i Barbara, ale pojawią się kolejni, np. Globox), występują w czterech rodzajach. Na jednych musimy znaleźć uwięzione Teenesy (magiczne niebieskie stworki – częste ofiary przebrzydłych łotrów), na innych skupiamy się tylko na pokonywaniu wrogów. Poza tym są takie, na których zbieramy określoną ilość Lumów, zaś najrzadsze to te, gdzie pędzimy na złamanie karku, aby uratować przyczepione do rakiet-petard Teenesy. Oczywiście na koniec otrzymujemy nagrody – zdobycie najwyższej z nich odpala znaną wszystkim fanom serii wesołą melodię zwycięstwa, przy której naprawdę trudno się choćby nie uśmiechnąć. Opisana różnorodność poziomów powoduje, że w Rayman Adventures gra się nadzwyczaj przyjemnie – czasem przez kilka map odpoczywamy od jakiegoś typu poziomu, aby potem wyżyć się na nim parę razy pod rząd.

iOS
AND