
Data wydania: 22 maja 2025
Wydana przez Konami samochodowa gra akcji, w której siejemy chaos, przewożąć najróżniejsze paczki. Deliver At All Costs zostało osadzone w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. Poza sekwencjami z jazdą autem znalazły się tutaj etapy „chodzone".
Gracze
OpenCritic
Deliver At All Costs jest grą zręcznościową, w której wcielamy się w kuriera siejącego dookoła siebie prawdziwy chaos. Tytuł wyewoluował ze szkolnego projektu, za którym stało siedmiu szwedzkich studentów. Pozytywny odbiór dystrybuowanego za darmo prototypu przekonał autorów do założenia niezależnego studia Far Out Games i przekształcenia go w pełnoprawną, komercyjną pozycję.
Głównym bohaterem gry Deliver At All Costs jest Winston Green – kurier, który nie dość, że ma problemy z hamowaniem gniewu, to jeszcze wiedzie nudne, bezproduktywne życie. Na domiar złego protagonista zostaje zmuszony do pożegnania się ze swoją posadą. Wszystko to sprawia, że ostatniego dnia pracy postanawia potraktować dosłownie zalecenie szefa i dostarczyć wszystkie paczki „za wszelką cenę”.
W Deliver At All Costs akcję oglądamy z lotu ptaka. W trakcie rozgrywki zasiadamy za kierownicą pickupa i przemierzamy mapy o sandboksowej strukturze, starając się dostarczyć wszystkie paczki przed upływem czasu. Zegar tyka nieustannie, a pośpiech wzmaga chaos, jaki siejemy dookoła. Mknąc po ulicach, driftując oraz wchodząc (lub próbując wejść) w ciasne zakręty, niszczymy ogrodzenia, taranujemy ogródki piwne i potrącamy przechodniów, generując przy tym coraz większe straty, o których wymiarze informuje nas rosnący bez przerwy licznik. Po dotarciu do odbiorcy, katapultujemy paczkę, generując kolejne zniszczenia, bo lecące do celu przesyłki niszczą wszystko, co napotkają na swojej drodze. Należy przy tym pamiętać, że nasz pojazd nie jest niezniszczalny i w końcu możemy go unieruchomić; wówczas nie pozostaje nam nic innego, jak rozpocząć zabawę od nowa.
Deliver At All Costs działa w oparciu o technologię Unity. Produkcja może się pochwalić barwną i przyjemną dla oka grafiką. Podobać się może również realistyczna destrukcja otoczenia, którego elementy ulegają zniszczeniom (a budynki – burzą się) zgodnie z prawami fizyki. Rozgrywka toczy się przy akompaniamencie wpadającej w ucho muzyki z połowy XX wieku.
Autor opisu gry:
Krystian Pieniążek
Ostatnia aktualizacja opisu: 31 marca 2022
Opinie29 kwietnia 2025
Opinie17 marca 2025
gry 22 maja 2025 17:06
gry 19 maja 2025 10:33
gry 26 marca 2025 10:55
gry 24 lutego 2025 19:15
gry 4 września 2024 13:16
Wymagania sprzętowe gry Deliver At All Costs:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
(60 fps / 1440p) Intel Core i5-11400F, 16 GB RAM, karta graficzna 6 GB GeForce GTX 1660 Super, 10 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
(4K) Intel Core i7, 16 GB RAM, karta graficzna 8 GB GeForce RTX 2070, 10 GB HDD, Windows 11 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 14 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Araneus357
Ekspert
2025.05.27
Na Deliver At All Costs czekałem od zimowego Steam Next Fest. Po przegraniu godziny w demku poczułem się niezwykle zachęcony i liczyłem, że dostanę ciekawą, mniejszą grę. Niestety w praniu okazało się, że to jedynie średniak, gra która przerosła ambicje twórców. Największymi zaletami gry są klimaty lat 50. i 60. podkręcane przez kilka ciekawych utworów, dobry model prowadzenia pojazdów oraz całkiem przyzwoity dubbing. Przez 3-4h bawiłem się niezwykle dobrze, jednak z czasem wkradła się nuda, pewna monotonność. Liczyłem na bardziej abstrakcyjne misje, ale niestety wyszło to różnie, tak jakby zabrakło jakichś ciekawszych pomysłów. Historia w grze jest bardziej pretekstowa i w zasadzie pomijając wszystkie dialogi niewiele się straci. Do tego w grze jest strasznie niewykorzystany potencjał destrukcji otoczenia - wygląda to bardzo dobrze, ale niczego konkretnego za sobą nie niesie. Jedną z najbardziej irytujących rzeczy jest kamera - czasami po prostu niewiele widać, a w jednej misji jesteśmy karani za spowodowanie najmniejszej stłuczki czy wjechania w jakiś płotek, którego nawet nie widzimy. Z błędów spotkałem 2-3 razy spadające samochody z nieba, natomiast kilkukrotnie moja postać lub samochód gdzieś utknął i byłem zmuszony zrobić respawn. Mimika postaci wygląda tragicznie, już lepiej byłoby postawić na ukazanie fabuły w postaci komiksów na wzór Max Payne'a, co w jednym momencie gry możemy zaobserwować. Do tego z takiego totalnego czepialstwa - była pokazana cutscenka z masażem serca, ale ten do świadomości publicznej wszedł znacznie później, bo bliżej lat 70. niż wczesnych lat 60.Grę odebrałem za darmo na Epiczku, a jak wiadomo - za darmo, to uczciwa cena. Jednak samą grę uznaję za taką popierdółkę, na którą można się skusić z braku laku za 20-40 zł i to pod warunkiem, że nie mamy w co obecnie grać.
Ocena OpenCritic
44% rekomendacji (62)
ZTGD
Terrence Johnson
Checkpoint Gaming
Edie W-K
IGN
Tristan Ogilvie
Wccftech
David Carcasole
PCGamesN
Danielle Rose