Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Tworząc otwarty świat Wiedźmin Remake, polscy deweloperzy mogą łatwo popełnić wielki błąd. Autor „jedynki” nie ma wątpliwości, że będzie to duże wyzwanie

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
13.07.2026 21:41
4
10
odpowiedz
1 odpowiedź
ImMadAv
3
Junior

Mogę być w mniejszości ale W1 najbardziej mi się podobał, za klimat szczególnie którego W2 i 3 nie miały. Ciekaw jestem czy go jakoś zachowają, a ten świat otwarty mi nie leży, wole takie pół otwarte gry.

13.07.2026 19:19
marvin92
3
5
odpowiedz
13 odpowiedzi
marvin92
43
Konsul

W sumie w Wiedźminie były fabularnie uzasadnione ograniczenia wstępu do danej lokacji. Będąc na Podgrodziu potrzebowaliśmy glejtu do Wyzimy Klasztornej. I jeszcze kilka takich sytuacji było. Mam nadzieję, że to nie będzie taki otwarty świat jak w W3 z poziomowaniem wszystkiego (questów, przeciwników, ekwipunku), gdzie mieliśmy utopca zarówno na 5, jak i 30 poziomie, a coś bardziej kameralnego w stylu dwóch pierwszych Gothiców i samego Wiedźmina. Wolałbym coś takiego niż duży świat wypełniony pytajnikami.

13.07.2026 18:14
PanDaneX
1
2
odpowiedz
PanDaneX
23
Generał

nie rozumiem tej ciągłej pogoni za otwartym światem.

13.07.2026 18:53
tynwar
1.1
odpowiedz
tynwar
105
Legend

PanDaneX powodów jest kilka. Za wszystkie niestety odpowiadają sami gracze. Grę tak łatwiej powiększyć i wydłużyć też czas gry poprzez wydłużenie czasu potrzebnego na poruszanie się po terenie. Taniej też wychodzi, a że gracze tego chcą to cóż, szkoda by było nie skorzystać z okazji. Ogólnie tak szybciej jest zrobić wydmuszkę, a że gra taka wydmuchana, to dla wielu graczy jest atrakcyjniejsza. To samo z pogonią za ultra realistyczną grafiką, jak gra jest ładniejsza o 5%, to wiele ludzi na to poleci. Dlatego to robią, bo jest taniej, łatwiej i szybciej, a przy tym też większy zysk, a to wszystko dlatego, że ludzie tego chcą.

13.07.2026 19:16
Gęgętator
1.2
2
odpowiedz
Gęgętator
3
Chorąży

tynwar Jak chcesz wydmuszkę z otwartym światem, to wiadomo, że tanio i szybko możesz wypełnić mapę powtarzalnymi czynnościami i fedexowymi questami.
Natomiast jak byś stanął przed wyborem zrobienia dobrej i dopracowanej gry z otwartym lub korytarzowym światem, to ten drugi zawsze będzie tańszy, szybszy i łatwiejszy.

13.07.2026 20:15
1.3
2
odpowiedz
piotr1399
6
Pretorianin

PanDaneX Wolisz ekrany ładowania między częściami mapy, sztuczne bariery czy poruszanie się wyłącznie wyznaczonymi ścieżkami? To ostatnie bardzo mnie irytowało w Wiedźminie 2.

13.07.2026 21:28
tynwar
1.4
odpowiedz
tynwar
105
Legend

Gęgętator ta, o tym pisałem już.

13.07.2026 21:33
tynwar
1.5
2
odpowiedz
tynwar
105
Legend

piotr1399 przynajmniej mapy były ciekawsze, a sama gra była sensowniej i spójniej skonstruowana i walki z potworami były porządne i dawały poczucie rozwoju postaci.

13.07.2026 22:22
1.6
odpowiedz
szopen469
108
Konsul

PanDaneX Zauważ że CDP największy sukces odniósł po premierze otwartego świata W3. Jest zachłyśnięty otwartymi światami.
Potem patrzy na takie GTA i widzi że otwarte światy to sukces.
Tylko że mało kto oferuje porzadną wysokobudżetową grę w półotwartym świecie więc nikt nie ryzykuje takiego projektu.
Obecnie w branży jest coś w stylu AAA = OPEN WORLD

13.07.2026 23:29
1.7
1
odpowiedz
pawel1812
83
Generał

Gęgętator
Przecież Wiedźmin 1 stał korytarzowymi Fedexami... Tam było kilka misji, które kierowały gracza przez dosłownie całą mapę wzdłuż na drugi koniec... z kilkoma loading screenami, totalny backtracking... W dzisiejszych czasach tego typu rozwiązanie, możnaby przypisać co najwyżej Bethesdzie...
W 2007 roku to było akceptowalne (chociaz G3 z olbrzymim światem bez loading screenów wyszedł w 2006, co swoją droga przypłacił fatalnym stanem na premierę i tym, że wymagał ponad 3GB ramu, w czasie, gdy dopiero wchodziły 64 bitowe procesory do kompów...Bo chociaż one były dostępne już 3lata, to nikogo nie było wtedy stać na topowe procesory... Rzadko kto miał wtedy ponad 2GB RAMu... Ja pamiętam, że dokupiłem 2GB ramu, żeby mieć 3,24GB (ograniczenie 4GB, bo procesor 32bitowy, jak większość w polskich kompach) i móc grać w G3 na odchudzonym systemie... To nawet przy takiej konfiguracji w jednej lokacji spadało do 2FPSów...Może na zachodzie ludzie mieli lepsze kompy, ale jak widać, po premierzez G1R, na zachodzie ludzie nie znali Gothica...

Co by nie mówić o W1, to rozwiązania gameplayowe miał 2/10... W W3 walka była podporządkowana animacjom, żeby to ładnie wyglądało i nie miało gigantycznego input laga(w sumie jest to jedna z najładniej pod tym względem zrobionych gier-ale gameplayowo to średnio wychodzi). Pytajniki też nie były najlepszym rozwiązaniem.
Ale rozwiazania z W1 wymuszające podróżowanie z jednego końca mapy na drugi, to była patola... Swoją drogą, W1 nadal psuje save i buguje misje... Więc sentymenty sentymentami, ale w kilku aspektach W1 był mocno przestarzały... Mapa W1R pewnie nie będzie bezsensownie przerośnięta, ale muszą ją jakoś sensownie lorowo ograniczyć... Szczerze mówiąc, poza zbugowanymi misjami, G1Remake może służyć przykładem jak robić remake.

post wyedytowany przez pawel1812 2026-07-13 23:31:35
14.07.2026 11:06
Gęgętator
1.8
odpowiedz
Gęgętator
3
Chorąży

pawel1812 Ale ja nigdzie nie napisałem, ze Wiedźmin 1 nie był korytarzowy i nie miał fedexów. Tylko że stworzenie dobrego i dopracowanego świata w open-worldzie jest trudniejsze i droższe od takiego liniowego czy korytarzowego.
Mam nadzieję, że remake W1 będzie takim pół-otwartym światem i nie będzie wypełniony nudnymi powtarzalnymi pytajnikami.
Oby CDPR faktycznie wyciągnął wniosek po W3 i zrobili to lepiej, bo przy Dawnwalkerze mamy to samo co 11 lat temu.
Pewnie przy 3 dodatku o ile będzie nowa mapa, to może eksploracja doczeka się zmian, bo jak nie to czarno to widzę w Wiedźminie 4 i remaku W1.

13.07.2026 18:54
tynwar
2
odpowiedz
tynwar
105
Legend

oby to nie zaszkodziło remakowi.

13.07.2026 19:19
marvin92
3
5
odpowiedz
13 odpowiedzi
marvin92
43
Konsul

W sumie w Wiedźminie były fabularnie uzasadnione ograniczenia wstępu do danej lokacji. Będąc na Podgrodziu potrzebowaliśmy glejtu do Wyzimy Klasztornej. I jeszcze kilka takich sytuacji było. Mam nadzieję, że to nie będzie taki otwarty świat jak w W3 z poziomowaniem wszystkiego (questów, przeciwników, ekwipunku), gdzie mieliśmy utopca zarówno na 5, jak i 30 poziomie, a coś bardziej kameralnego w stylu dwóch pierwszych Gothiców i samego Wiedźmina. Wolałbym coś takiego niż duży świat wypełniony pytajnikami.

13.07.2026 19:44
Shadoukira
3.1
3
odpowiedz
Shadoukira
123
Chill Slayer

marvin92 Jeśli chodzi o potwory to też mam taką nadzieje. Szczerze to było moje największe rozczarowanie w Wiedźminie 3, gdy zobaczyłem, że Redzi poszli na łatwiznę i zamiast systemu potworów jak z Gothica, gdzie każdy potwór ma określoną siłę, zrobili durne levele... wiadomo tak jest łatwiej, ale kurde to jest tak nie immersyjne rozwiązanie i to jeszcze w grze o łowcy potworów...

Jednak czuje, że nic z tego nie będzie i kolejne części Wiedźmina też będą miały ten beznadziejny system leveli, bo niestety są to gry przede wszystkim narracyjne, gdzie najważniejsza jest fabuła, a mechanicznie gra ma być co najwyżej poprawna.

Co do świata to faktycznie w pierwszej części mapa i dostęp do konkretnych lokacji było mocno ograniczony i gracz np. nie mógł już na początku gry pójść do wsi Odmęty czy nawet na bagna. Ciekawe jak to rozwiążą, ja osobiście nie mam nic przeciwko podzieleniu gry na akty tak jak kiedyś, gdzie po prostu każdy kolejny akt, będzie nam odsłaniał kolejną część mapy, a wcześniej niech będzie ona w jakiś naturalny sposób zablokowana.

13.07.2026 22:18
3.2
odpowiedz
szopen469
108
Konsul

marvin92 Zakładam że otwartość będzie dotyczył faktu że na przykład nie możemy przeskoczyć płotka, tylko poruszamy się tunelami.
Albo że idąc na bagna czy na pola musimy obskoczyc loading screen.
Teraz dostaniemy 4 duże otwarte mapy, poblokowane fabularnie(jak jak zablokowali skellige)

Ale na wiele bym nie liczył. CDP totalnie nie umie w otwarte światy. Zakładam że jak w CP zrobią lvl scalling bo to zwyczajnie najprostsze(mam chociaż nadzieję że wzięli lekcje z trójki i skończą z pytajnikami)

post wyedytowany przez szopen469 2026-07-13 22:18:59
13.07.2026 23:08
3.3
odpowiedz
pawel1812
83
Generał

szopen469
Tej gry nie tworzy CDPR...
marvin92
Patrząc po wielkości Fools Theory, raczej nie zrobią z tego gigantycznego świata pokroju Velen, bo nie mieliby czasu i ludzi, by to sensownie wypełnić... Obstawiam, że świat będzie trochę większy, tak by nie ograniczać aż tak przestrzennie gracza, dodadzą trochę misji, trochę misji przerobią, żeby nie były fedexami z jednej strony mapy na drugą (można to zrobić cutscenką podróży). Coś pokroju G1R.
Wszystkim fanom nie dogodzą, ale nie ma się co tym za bardzo przejmować. Zmiany w świecie będą choćby z tego powodu, że W1R ma się opierać na mechanikach z W4 (to będzie raczej coś ala DLC do W4, tylko bardziej rozbudowane, bo zgodność z W1 będzie musiała jakaś być i pewnie powrót do części mechanik, które są słabe z dzisiejszego punktu widzenia będzie musiał być, co zajmie pewnie najwięcej czasu w Tworzeniu tego remake...).

post wyedytowany przez pawel1812 2026-07-13 23:43:29
14.07.2026 06:25
3.4
1
odpowiedz
szopen469
108
Konsul

pawel1812 Nie tworzą redzi fakt.
Tworzą ludzie którzy uciekli z CDPR. Głównie po premierze W3.
Wiec tworzą to co sami ludzie co tworzyli W3, czyli de facto dość słaby open world. A rozkazy dostają wciąż od CDP które też się nie ma czym pochwalić w tej kwestii.

14.07.2026 06:57
pieterkov
3.5
odpowiedz
pieterkov
171
Senator

Shadoukira a czym się różni level od "określonej siły"? Chyba po prostu nie chcesz autoskalowania, a z tego co kojarzę można było to sobie wyregulować i były potwory, które były po prostu za silne dla gracza. Inna sprawa, że ten system był trochę tandetny bo czasem wystarczało wbić 1 poziom i nagle biło się 10x więcej bo przeciwnik nie był już zablokowany na nasze ataki dzięki czaszce.

14.07.2026 09:37
3.6
1
odpowiedz
Samaritan
40
Generał

Shadoukira Wiedźmin 3 był miejscami robiony na taśmę i trytki. Nawet system walki miał być inny, ale im się projektowo to nie spięło - podejrzewam, że Blood of Dawnwalker będzie w tym aspekcie nieco bliższy pierwotnym planom na W3.

W kolejnych Wiedźminach może potwory będą miały levele, może nie - zobaczymy.

14.07.2026 12:07
Shadoukira
3.7
odpowiedz
Shadoukira
123
Chill Slayer

pieterkov Mówiąc najprościej nie lubię systemu, w którym nad głową potwora widnieje napis np. Utopiec lvl 5, a kilkadziesiąt godzin później spotykam dokładnie tego samego utopca, tylko z napisem Utopiec lvl 30. Według mnie takie rozwiązanie niszczy immersję i odbiera satysfakcję z rozwoju postaci.

Wyobraźmy sobie sytuację: na początku gry, mając zardzewiały miecz, walczę z utopcem i pokonuję go po kilku uderzeniach. Pod koniec gry mam już legendarny ekwipunek i magiczny miecz, ale zamiast czuć, że stałem się znacznie potężniejszy, walczę z identycznym utopcem, któremu projektanci po prostu podnieśli poziom do 50. Ostatecznie dalej jest to ten sam przeciwnik, tylko z większą liczbą nad głową. Takie rozwiązanie sprawia, że rozwój bohatera wydaje się sztuczny.

Podobnie wygląda kwestia stref z poziomami przeciwników. Sam podział świata na obszary o różnym stopniu trudności nie jest zły, ale powinien wynikać z logiki świata. Jeśli jakiś gatunek potwora jest z natury bardzo groźny, to powinien taki pozostać przez całą grę. Gigant czy gryf nie powinny być słabsze od zwykłego utopca tylko dlatego, że znajdują się w początkowej lokacji. Na przykład w Wiedźminie 3 miałem sytuację, w której spotkałem giganta lvl 16 i dosłownie kawałek dalej utopca lvl 25. Giganta pokonałem bez większego problemu, a utopiec miał wyższy poziom niż ja i miałem z nim problemy... Dla mnie takie sytuacje całkowicie psują wiarygodność świata.

Wolałbym system, w którym każdy gatunek potwora ma swoją określoną siłę od początku do końca gry. Jeśli na początku spotykam utopca lub goblina i jest on dla mnie wyzwaniem, to pod koniec gry ten sam przeciwnik powinien być już łatwy do pokonania. Właśnie wtedy naprawdę czuć rozwój postaci. Z kolei jeśli na początku przygody natrafię na gryfa albo giganta, najlepszym rozwiązaniem powinna być ucieczka. Dopiero później, gdy zdobędę lepszy ekwipunek, rozwinę umiejętności i poznam słabości danego potwora, mogę wrócić i podjąć z nim walkę. Taki system nagradza rozwój bohatera oraz wiedzę gracza, a nie tylko wyższy poziom.

Jeśli twórcy chcą wprowadzić silniejsze wersje potworów, to niech będą one odpowiednio uzasadnione. Zamiast robić "goblina lvl 2" i później "goblina lvl 100", lepiej stworzyć nowe odmiany tego gatunku. Przykładowo: zwykły goblin,goblin wojownik, goblin szaman, przywódca plemienia, a później np. czarne gobliny zamieszkujące bardziej niebezpieczne regiony.

Każda z tych odmian powinna różnić się nie tylko statystykami, ale również wyglądem, zachowaniem czy uzbrojeniem. Dzięki temu gracz od razu rozumie, dlaczego dany przeciwnik jest silniejszy. Osobiście całkowicie zrezygnowałbym z wyświetlania poziomów potworów. Oczywiście wewnętrznie gra może korzystać z takiego systemu do obliczania statystyk (np. zwykły goblin ma poziom od 1 do 3), ale gracz nie powinien tego widzieć. Siłę przeciwnika powinien oceniać na podstawie jego wyglądu, zachowania i wiedzy zdobytej podczas gry.

Moim zdaniem taki system jest znacznie bardziej immersyjny. Siła potworów wynika z ich gatunku, wieku, odmiany czy miejsca występowania, a nie z tego, że projektanci dopisali im wyższy poziom. W efekcie świat wydaje się bardziej wiarygodny, a rozwój postaci daje dużo większą satysfakcję.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie rozwiązanie jest znacznie trudniejsze do zaprojektowania. Twórcy nie mogą po prostu zwiększyć poziomu przeciwnika i jego statystyk, tylko muszą zaprojektować nowe odmiany potworów, nadać im odmienny wygląd, animacje, zachowania czy umiejętności oraz logicznie uzasadnić ich występowanie w świecie. To wymaga zdecydowanie więcej pracy i lepszego przemyślenia całego systemu.

Mimo to uważam, że właśnie takie podejście daje najlepszy efekt. Świat staje się bardziej wiarygodny, rozwój postaci naprawdę czuć, a gracz uczy się rozpoznawać zagrożenia na podstawie wyglądu i zachowania potworów, zamiast patrzeć na liczbę nad ich głową. To według mnie znacznie ciekawsze i bardziej immersyjne rozwiązanie. Najbliżej takiej filozofii projektowania był chyba Gothic i do dziś uważam, że pod tym względem pozostaje jednym z najlepszych przykładów w gatunku RPG. Chciałbym kiedyś zobaczyć nowoczesną grę, która rozwinie ten pomysł jeszcze dalej.

14.07.2026 13:01
Gęgętator
3.8
odpowiedz
Gęgętator
3
Chorąży

Shadoukira Tak jak napisałeś, stworzenie np. utopca lv.3, utopca wojownika lv.6, utopca żołnierza/elit lv9, każdy z delikatnym innym wyglądem i może 1-2 nowymi atakami, byłoby jakkolwiek akceptowalne i raczej nikt by nie narzekał, do tego coś na wzór mini bossa utopca lv.15, który miałby już całkowicie odmienny moveset. Patrząc jak duży jest CDPR, a do tego te assety mogliby używać w W1R, W4,5,6, taka różnorodność powinna ich być priorytetem.

Do tego podzielić regiony w których taki system mają utopce, ghule, nekkery i inne pospolite potwory, żebyśmy ciągle nie walczyli z tym samym, tylko aby każdy gatunek miał swój główny region, wiadomo z małymi wyjątkami.

Dla mnie to skalowanie w W3 to pomyłka, na początku gry ubijamy gryfa, a pod koniec męczymy się z utopcem xD

14.07.2026 13:49
tynwar
3.9
odpowiedz
tynwar
105
Legend

Gęgętator fakt, skalowanie w tej grze jest głupie. Jednak to ma uzasadnienie w lore gry, w końcu przecież wiedźmin już stary i bardzo doświadczony, to co niby miał tak się rozwinąć, żeby rozwalać grupę utopców jednym ciosem? To takie realistyczne podejście. Jednakże jest właśnie ten problem, którego wszyscy odczuwają. Czyli niepotrzebny system poziomów, bo to w takiej grze nie ma po prostu żadnego znaczenia i nie ma sensu. Wystarczyłoby już po prostu dawać potwory o stałych statystykach, ale geralt wówczas nie mógłby się rozwijać i to byłoby tak, że większość potworów ma podobną siłę, ale mają odmienne ataki i obrony oraz swoje moce, a niektóre zdecydowanie silniejsze, ale to tyle. Ostatecznie na to samo wyjdzie, ale przynajmniej nie ma udawania, że postać się rozwija, ale jednocześnie z nim wrogowie.

14.07.2026 14:49
Gęgętator
3.10
odpowiedz
Gęgętator
3
Chorąży

tynwar Lore, Lorem, ale mimo wszystko jest to gra. W każdej części Wiedźmina zaczynało się praktycznie od 0 i jest to akurat jeden z najlepszych elementów z gier, gdzie rozwijasz postać i czujesz jak stajesz się silniejszy.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale w W1 np. na bagnach, na początku był problem z potworami, ale jak się rozwinęło Geralta, to potem były one praktycznie na hita, ale nie pamiętam czy np. utopce rosły w siłę z każdym aktem.

Bo tego czego jestem pewny to zjadarki oraz skolopendromorfy były tylko w 4 akcie i tak powinno to wyglądać, każdy akt/lokacja ma swoje potwory odpowiednio zbalansowane na dany etap gry, a te pomniejsze typu utopce, są tylko po to żeby pokazać jak rozwinęła się postać i że one nadal są realnym problemem dla ludzi, ale z umiarem.

14.07.2026 16:03
tynwar
3.11
odpowiedz
tynwar
105
Legend

Gęgętator no tak, ale to nie to samo. Przecież postać nie jest dokładnie taka sama po takim czasie. Jednak na pewno absurdem było to, że strażnicy potrafili rozwalić wiedźmina bez najmniejszego problemu jakby on nagle nie był już wiedźminem tylko jakimś chłopem.

14.07.2026 18:46
Shadoukira
3.12
1
odpowiedz
Shadoukira
123
Chill Slayer

tynwar No właśnie z Wiedźminem jest taki problem, że moim zdaniem nie jest to do końca klasyczne RPG, tylko bardziej gra akcji z elementami RPG. Największy nacisk położono tutaj na narrację, fabułę, postacie i klimat, co wyszło oczywiście świetnie i właśnie za to najbardziej cenię tę serię. Natomiast jeśli chodzi o mechaniki RPG, takie jak rozwój postaci, ekwipunek czy system leveli, to według mnie wypadają one już znacznie słabiej.

Z rozwojem postaci jest taki problem, że w Wiedźminie 1 jeszcze miało to sens, ponieważ Geralt stracił pamięć i niejako zaczynał od zera. Oczywiście nadal był mutantem i zachował pamięć mięśniową, ale stopniowe odzyskiwanie wiedzy oraz umiejętności było dobrze uzasadnione fabularnie. W kolejnych częściach już nie bardzo. Geralt odzyskał pamięć i znowu stał się doświadczonym wiedźminem, więc rozwój postaci sprawiał wrażenie mechaniki dodanej trochę na siłę.

Sam system ekwipunku, zwłaszcza w Wiedźminie 3, też moim zdaniem został zrobiony słabo. Do gry, w której wcielamy się w profesjonalnego zabójcę potworów, kompletnie nie pasuje system rodem z hack'n'slasha, gdzie z przeciwników i skrzynek wypada tona przedmiotów o różnych kolorach i poziomach. W grze takiej jak Wiedźmin zdobycie nowego miecza czy pancerza powinno być wydarzeniem i czymś, co naprawdę cieszy gracza.

Pomysł z mistrzowskimi kowalami czy innymi rzemieślnikami był bardzo dobry, ale pod warunkiem, że wykonany przez nich sprzęt faktycznie jest wyjątkowy. Tymczasem w Wiedźminie 3 często zdobywało się "legendarny" miecz, który po chwili okazywał się gorszy od losowo znalezionego przedmiotu z wyższym poziomem. To całkowicie odbierało poczucie wyjątkowości takiego wyposażenia.

Sam system rzadkości przedmiotów uważam za dobry pomysł, ale powinien być wprowadzony z głową. Broń epicka czy legendarna powinna być naprawdę wyjątkowa i na tyle dobra, żeby mogła służyć graczowi nawet do końca gry. Jeśli później gracz zdobędzie inny legendarny miecz, to nie powinien wymieniać poprzedniego tylko dlatego, że nowy ma wyższy poziom. Powinien raczej zastanowić się, który z nich lepiej pasuje do jego stylu gry, ma ciekawsze bonusy lub po prostu bardziej odpowiada jego sposobowi walki. Wtedy każdy taki przedmiot miałby własną tożsamość i zdobycie go byłoby rzeczywiście ważnym wydarzeniem.

Ogólnie uważam, że do świata Wiedźmina system leveli średnio pasuje, zarówno w przypadku potworów, jak i przedmiotów. Każdy potwór, każda osoba i każdy przedmiot powinny po prostu mieć swoją określoną siłę i wartość wynikającą z miejsca, jakie zajmują w świecie gry, a nie z przypisanego poziomu. Wtedy pokonanie groźnego przeciwnika albo zdobycie nowego miecza naprawdę dawałoby satysfakcję, bo wynikałoby z rozwoju bohatera i świata, a nie z kolejnych cyferek.

post wyedytowany przez Shadoukira 2026-07-14 18:48:15
15.07.2026 13:38
tynwar
3.13
odpowiedz
tynwar
105
Legend

Shadoukira no tak, już o tym pisałem. Imo lepszym rozwiązaniem dla wiedźmina 3 z doświadczonym profesjonalistą od zabijania potworów jako główną postać, byłoby to co napisałem, czyli większość standardowych potworów ma podobną siłę i wytrzymałość, ale mają różne zachowania, strategię walki i ewentualnie jakieś moce, a reszta niech będzie wyjątkowa, zdecydowanie silniejsza, ale nie tak, by rozwalać geralta jednym hitem. Np. gryf, leszy itd. Oczywiście takim potworom wystarczyłoby trochę mniej ciosów, by zabić geralta, a same wytrzymać kilka ciosów mieczem więcej. Może nie byłoby rozwoju postaci, ale już nie byłoby poczucia, że system lvli nie ma celu, a pewnie też nie byłoby takich niespodzianek z tymi samymi utopcami, które okazują się być znacznie silniejsze i co za tym idzie satysfakcja z pokonywania większych potworów byłaby większa.

13.07.2026 21:41
4
10
odpowiedz
1 odpowiedź
ImMadAv
3
Junior

Mogę być w mniejszości ale W1 najbardziej mi się podobał, za klimat szczególnie którego W2 i 3 nie miały. Ciekaw jestem czy go jakoś zachowają, a ten świat otwarty mi nie leży, wole takie pół otwarte gry.

13.07.2026 22:34
4.1
2
odpowiedz
znajde_sposob
1
Centurion

ImMadAv dokładnie. wielki otwarty świat wymusza głupie mechaniki jak skalowanie poziomów, które zabija klimat gier "z elementami RPG". Ja też chciałem gier z otwartym światem, potem takie dostałem i zrobiłem pingwinka TerazToJużNieChę.jpg

Gothic nam pokazał jak świat otwierać mamy i teraz jestem konserwatystą światów pół-otwartych.

13.07.2026 21:57
Bezi2598
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Bezi2598
197
Legend

Jak dla mnie mogliby co najwyżej usunąć loadingi i ujednolicić świat w jednej lokacji bez zmieniania jego struktury.

13.07.2026 22:12
5.1
odpowiedz
szopen469
108
Konsul

Bezi2598 No można by jeszcze dopracować animacje czy walkę etc. Ale zamknięta struktura świata się sprawdza znacznie lepiej... Szczególnie że czasami człowiek ma już dość openworldów

13.07.2026 22:11
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
szopen469
108
Konsul

Biorąc pod uwagę jak bardzo fools theory związało się z CDP... zabawne by było.jakby ich wykupili :D

13.07.2026 23:14
6.1
odpowiedz
pawel1812
83
Generał

szopen469
To naturalny stan rzeczy. Problem może stanowić tylko to, że 40% udziałów ma 11bit studio... Ale 11 bit studio obecnie jest w kropce, przez słabe wyniki finansowe... W obecnym stanie, CDPR może po premierze W4 wchłonąć Fools Theory razem z 11 bitami... 11 bici cali pracują na UE5...

post wyedytowany przez pawel1812 2026-07-13 23:15:01
14.07.2026 06:21
6.2
odpowiedz
szopen469
108
Konsul

pawel1812 11 bit raczej nie wchłoną. To już za duży kąsek. I samo 11bit może i ma ciut gorszy okres ale wciąż nie są studiem które da się zeżreć.
Prędzej opchną komuś pakiet udziałów fools theory ;)
Ale uznałem za zabawne bo samo fools theory to przecież uciekinierzy z CDP.

14.07.2026 02:09
7
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
citarcitar2
4
Centurion

Nie kupię ocenzurowanego produktu

14.07.2026 09:31
7.1
odpowiedz
Samaritan
40
Generał

citarcitar2 bo nie będzie kart z gołymi babami? Czy jakaś inna forma cenzury ma niby być?

15.07.2026 10:59
LiamP
7.2
odpowiedz
LiamP
16
Chorąży

Samaritan Nawet same teksty zapewne ocenzurują. Już to zrobili w Wiedźminie 3, gdzie jak dla mnie są one 'wygladzone' względem chociażby 2. Poza tym jak się robi grę na nowo to pokazali ludzie od Gothica - zmienia się subtelnie, a nie na chama bo tęczowe flagi... W ogóle już chyba nikt się z tym nie liczy poza zasaściankiem w CDPR. Nawet GOG po odłączeniu się od nich zmądrzał i skończył z tymi wariatami.

15.07.2026 13:48
7.3
odpowiedz
Samaritan
40
Generał

LiamP Oczywiście, że scenariusz wymaga poprawek - żeby załatać dziury, wpleść nową treść. Niektóre teksty w pierwszym Wiedźminie mogą trącić myszką, może są zbyt dosłowne. Czasem naprawdę lepiej coś ująć innymi słowami. Tylko skąd podejrzenia, że zrobią z tego gejowe harcowisko? Wiedźmin był od samego początku liberalny światopoglądowo, wątpię by mieli zmienić ton, bo i po co? Bo wrzucają sobie tęczową flagę na profilowe na Twitterze? ESP spółek ma swoje reguły, marketing to jedno, faktyczna zawartość to drugie. Pomijam modę na "liberalne wartości", co prawda wątpię by faktycznie było to w tak wielkim odwrocie, ale w grach nie waliło to obuchem po oczach, a grałem w ich wszystkie większe gry.

Nie mam pojęcia co niby wygładzili w Wiedźminie 3 względem dwójki, nie mam jak się do tego odnieść, to dwie różne gry. Natomiast weź pod uwagę, że co część serii zmieniał się skład scenarzystów. Przewodził Ganszyniec w jedynce, Stępień w dwójce, a już w trójce Blacha - i każdy z nich miał pod sobą innych ludzi, z kolei przed grą stawiano inne wymagania. Przaśny Wiedźmin 1 to nie to samo co zhomogenizowany Wiedźmin 3 którym chcieli - i zawojowali - świat. I tak, być może pominą wujaszkowate żarty w remake'u - i co z tego? To nie one stanowiły o sile tej gry. Tak samo jak durne karty, które swoją drogą Ganszyniec uznał za ówcześnie zasadny półśrodek, ale teraz by już tego tak nie zrobił. Zresztą, no właśnie - scenarzysta Wiedźmina 1 sam uznał, że jakby mieli możliwości, to by zrobili coś na kształt Wiedźmina 3 - jedynka była tylko kompromisem z rzeczywistością.

18.07.2026 00:30
LiamP
7.4
odpowiedz
LiamP
16
Chorąży

Samaritan Za wszytko, za co kochano jedynkę chcą zmienić, bo komuś tam coś tam się teraz nie podoba. Oby z tego Odyseja im nie wyszła, bo oryginał był zbyt słaby i film musiał to naprawić... To jaki mają kierunek najlepiej pokazuje 4 z tą świetną bohaterką na czele. Nie miałbym nic przeciwko gdyby poszli w kierunku tego, co zrobili w filmie fanowskim (mała dziewczynka jako pierwsza wiedźminka - pierwsza po wielu latach), a nie wygibasy bo musi być trendy. Mnie osobiście już 3 właśnie wpieniala z tymi wybiegami w stylu nawet tego elfa (kontekst - wieczny ogień każdemu dobierał się do 4 liter tylko nie jemu... Bardzo ciekawe, jak ciekawe, że Jaskier niby lubił z nim gadać... Akurat Jaskier, taaa). Oczywiście to moje zdanie, ja osobiście tej gry nie chcę nawet kijem już dotykać. Niemniej osobiście boli mnie, że chcą się dobrać do pierwszej części, która mnie akurat urzekła.

18.07.2026 00:55
7.5
1
odpowiedz
Samaritan
40
Generał

LiamP z jednej strony twierdzisz, że wzięli Ciri, bo trendy, z drugiej - że już w trójce było źle. Trójka ma jedenaście lat, a scenariusz jest jeszcze starszy, czyli to może jednak nie trendy? Może faktycznie nie kłamią twierdząc, że od początku taki mieli plan - zresztą parę osób spoza studia zdążyło to potwierdzić. Ciri jest jaka jest, też nie jestem entuzjastą tego wyboru, ale to jedna z najważniejszych postaci cyklu, więc chcąc nie chcąc, nadaje się. Nie będzie już nastolatką ani młodą pannicą, minie parę lat, dojrzeje. Larze Croft nikt nie wypomina, że jest pochodną Indiany Jonesa. Zobaczymy co będzie. Spieprzą to się gierka nie sprzeda, a może jednak będzie dobrze.

Nikt nie zmieni pierwszej części w którą grałeś, remake sobie może ją nadpisywać, ale to co masz na koncie lub w pudełku zostanie z Tobą. Ja akurat na remake czekam, bo nigdy nie pałałem miłością do jedynki - wątki poboczne i klimat były dobre, ale fabuła równie głupia co w trójce, mechanicznie też dziwaczna. Taki wytwór ówczesnych czasów i możliwości, można mieć sentyment, ale ta gra ma sporo cech, które po czasie można uznać za wady.

18.07.2026 12:51
LiamP
7.6
1
odpowiedz
LiamP
16
Chorąży

Samaritan Jasne, i szanuję opinię. Niemniej drażnią mnie niestety takie rozwiązania jakie próbują upychać. Co do fabularnej jedynki - i tak była spoko. Dlaczego - bo wiedźmin był właściwie wiedźminem. Może właśnie przez grafikę, ale wyglądał jak bez uczuć. Nie robiło nam nim wrażenia dosłownie nic. W 2 i 3 już mu nadali te cechy, chociaż np. 2 ceniłem za może wukowe, może nie, teksty jakie były w prologu ( o konfiskacie łodzi przykładowo), we flotsam (gotowanie zupy, doki) czy w ogóle świat, jaki tam był. W 3 jakoś nie uświadczyłem tak żywego świata, teksty drewniane. Grafika też dla mnie to był krok wręcz (nie tylko mnie się wydawało jakby drzewa i roślinność były z papieru). Ogólnie jasne - gra odniosła sukces lecz wydaje mi się, że CDPR ze swoim nastawieniem to mogą sobie cyberpunka robić - tam wszystko pasuje, nawet irytujące zakończenie. Bo tamten świat to przyjmuje, taki już jest. Dla mnie to co oni robią jest porównywalne do czarnych wróżek z serialu.

18.07.2026 16:19
7.7
odpowiedz
Samaritan
40
Generał

LiamP tylko prawdę mówiąc nie wiem o jakich rozwiązaniach piszesz. Jeśli chodzi o otwarty świat - to można go zrobić lepiej lub gorzej i rozumiem zarzuty do trójki, choć nie uważam, żeby nie dało się zrobić *dobrych* openworldów. Większość nie jest tak dobra jak mogłaby być, i niejedno można w tej kwestii cedepom zarzucić. Natomiast jeśli chodzi o Ciri jako protagonistkę - a co by zmieniła inna kobieta? Sam zaproponowałeś, że w fanowskim filmie jakoś to rozwiązano, więc nie rozumiem w czym rzecz. Skoro dowolna kobieta mogłaby być wiedźminką, to czemu nie Ciri? Dużo rzeczy da się wyjaśnić, chociażby że walka z białym zimnem odebrała jej większość mocy. Jeśli naciągane to wciąż mniej niż fabuła jedynki i trójki. Wielokrotnie spotykam się z zarzutami, że to "woke" albo cokolwiek, ale temat nie jest specjalnie rozwijany poza kontekst płci. Mało kto przyznaje, że to po prostu była irytująca gówniara. Choć jako protagonistka, z wyborami, może stać się interesującą postacią - i tu daję czwórce pewien kredyt zaufania. Oczywiście jeśli nie będziesz chciał zagrać to nie ma co się zmuszać, ale jednak proponuję nie zamykać się na opcję, że na przecenie lub w abonamencie skonfrontuje się obawy czy oczekiwania z rzeczywistością.

Geralt w jedynce faktycznie wyglądał jak bez uczuć i pewnie przyczyn jest kilka, czy to podkreślony przez Ciebie poziom grafiki (mało która postać wyglądała żywo, a Zoltan to jakiś pokurcz zupełny), ale pewnie też projekt postaci był najbliższy książkom, nie będę się sprzeczać. Inna sprawa, gusty i guściki, kiedy ten Geralt był pełniejszą postacią. Wolę bogatszy profil z dwójki i trójki, może w trójce jest zbyt sentymentalny, ale i w książkach tylko zasłaniał się kodeksem i brakiem uczuć, a z kontekstu wynikało, że coś w głębi się kryje. Może dawno temu je czytałem, ale nigdy nie uważałem go za bezuczuciowego - raczej za outsidera który boryka się z byciem "tym gorszym", który z profesjonalizmu robi pancerz chroniący przed skrzywdzeniem. Dość popularny archetyp, udawanie chojraka tylko po to, żeby ukryć swoją wrażliwość. Możliwe, że w dwójce i trójce poszli z tym o krok za daleko, ale tu - znów kwestia gustu - jakoś bardziej mi to odpowiadało. Lubię niejednoznaczne motywy.

Nie umiem się zgodzić z tym, że świat w trójce nie był żywy - życia było tam nie mniej niż w jedynce czy dwójce. Mniej przaśnie i "słowiańsko", bez dwóch zdań. Oczywiście wiele elementów było na słowo honoru - mała zmienność zachowań NPC, odgórnie ustalone reguły umiejscowienia przeciwników czy cywilów, tylko że w jedynce nie wyglądało to inaczej. Może struktura aktów i zamknięte poziomy wzmacniały poczucie niepowtarzalności - bo więcej reżyserowano. Ale postacie snuły się jak smród po dupie w zamkniętych pętlach, oferując mały wachlarz interakcji. Więcej - przy dialogach NPC stoją jak widły w gnoju, w trójce chociaż pojawia się gestykulacja, czasem jakiś ruch po scenie. Niektóre postacie z jedynki były świetnie napisane, ale to dotyczy każdej ich gry.

Mocno się rozpisałem, a chodzi mi głównie o to, że nie rozumiem gdzie tu cenzura, tęczowe flagi, czy diametralna zmiana założeń w remake'u - gdzie tak naprawdę nie było podstaw do takich obaw. Nie pokazali nam tej gry, nie ma wielkich przecieków czy lewego builda. Rozumiem niepokój o zepsucie uniwersum jak przy np. Gwiezdnych Wojnach, ale raz, że CDPR nie zmienił na razie jakoś diametralnie poziomu i nie mamy podkładki pod narzekanie, a dwa że Wiedźmin był od samiuśkiego początku tęczowy i *woke*. Można przymykać na to oko, ale tematy rasizmu, wykluczenia i co tylko liberalna popkultura chce wziąć na sztandar, to już było. Bo Sapkowski to liberał. Także w tym względzie nie spodziewam się rewolucji.

18.07.2026 16:39
Gęgętator
7.8
odpowiedz
Gęgętator
3
Chorąży

LiamP xD
Przeczytałem wszystkie twoje wiadomości, ale po tekście "Poza tym jak się robi grę na nowo to pokazali ludzie od Gothica", to jedynie ręce pozostaje załamać.
Gothic już nikogo nie interesuje, co pokazuje steam, nieco ponad miesiąc od premiery.
Przecież gdyby W1R został zrobiony na tym poziomie, to takie pomyje by się wylały na CDPR, że premierowy Cyber pod tym względem byłby zagrożony.
Grafika jak i żyjący świat, to W3 wypada najlepiej z trylogii, nie idealnie, ale najlepiej, więc dziwny zarzut, tak samo z tymi tekstami.
W1 się tragicznie zestrzał, masa back trackingu, płaskie lokacje, co chwile loadingi, questy to typowe fedexy, przynieś kilka szt. kłów, zabij potwora.
W trójce to takie zwykłe zlecenie na potwora miało swoją unikatową historie, a nie zabij i tyle

14.07.2026 06:54
pieterkov
8
2
odpowiedz
pieterkov
171
Senator

Nie bardzo rozumiem co ten pan opowiada. Przecież nawet w w3 był otwarty świat, a i tak były cutsceny. Jak chcesz Alvina w polu to robisz okrągły obszar aktywacji i z której strony nie podejdzie gracz, odpala się cutscena z ustalonym kątem. Chyba, że chodzi o to, że obszar nie jest korytarzowy i gracz może doświadczyć obszarów aktywacji w różnej kolejności? Rozwiązaniem jest wtedy design poziomu, kierujący gracza w określonym kierunku np. przez jedyny dostępny tunel.

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl