Przepięknie ten rząd się kompromituje... NFZ zdechł, rakiety i drony wlatują sobie do tego kraju jak chcą, Ukraińcom sprzedajemy paliwo po 3 zeta, a Polak kupuje po 8, a dzisiaj zablokowali sobie sami wszystkie strony rządowe... nam nie jest potrzebny żaden Putin aby rozwalić to państwo... Wystarczy Tusk :D
Jak ja nie lubię sformułowania Polaczek.
NFZ żyje ale faktycznie jest w fatalnej sytuacji, aczkolwiek stan obecny jest pokłosiem wszystkich rządów od kilkudziesięciu lat.
rakiety i drony sam uważam , że powinno się to wszystko zestrzelać.
Tłumaczenie, że drogo i nie warto jest dziwne, na Ukrainę wlatuje tego codziennie dziesiątki a my się zbroimy od początku wojny i nam szkoda rakiety - aczkolwiek dochodzi też aspekt tego czy ową rakietę można było zestrzelić bezpiecznie a to już inna para kaloszy.
Nie mniej po dobie te służby wojskowe moim zdaniem zadziałały dobrze, ten cały system dla Kowalskiego zawodzi i nie ma co się śmiać tylko trzeba to poprawić.
Z tym paliwem to chyba nie jest tak do końca.
Ceny są jakie są ale dobrze jest być obiektywnym i wiedzieć, że ani wcześniej Morawiecki ani teraz Tusk nie mogą tego za bardzo zmienić.
Generalnie obecny rząd traci zaufanie, koalicja jest już jakaś mikra, nic takiego spektakularnego nie zrobili żeby dawać im dalej szanse.
To nie oznacza, że prawa strona od PIsu do Konfy jest lekiem na całe zło bo nie jest.
h ttps://www.money.pl/mobility/mejza-o-paliwie-po-3-zl-dla-ukrainy-orlen-tlumaczyl-to-juz-wczesniej-7313372532508672a.html
Podaj link o śmierci NFZ, bo korzystam cały czas i nie zauważyłem.
Co do dronów i rakiet, spytaj się Arabów w Zatoce Perskiej, jak sobie z tym radzą najbogatsi. Wleciało tam coś?
R,Tfusk--- Nie interesuje mnie Arabia, lecz Polska.
Pisiory tak się tą rakietką podniecają, tylko zapomnieli, że za ich władzy też wlatywały. Jedna, to im się nawet na pół roku zagubiła.
https://x.com/OgladamW/status/2082855406091530599
Tv Republika znowu dowozi, tym razem hit pt. "Ballada o Ukraińcu"
Artystka z Konfederacji, oczywiście.
dostalem alert rcb o 1 nad ranem o tresci : upal zwieksza ryzyko zatrucia czadem wietrz pomieszczenia 😂
Wiesz, że piecyki gazowe grzeją wodę także w lecie?
Aczkolwiek z godzina to faktycznie zdrowo kogoś pokręciło.
O panie.
Po 1.
Tlenek węgla nie ma za dużo wspólnego z cofaniem się spalin , już pominę fakt, że nawet jak by się spaliny cofnęły to kotły mają czujnik i zabezpieczenie...
Po 2 tlenek węgla (czad) powstaje w związku ze zbyt małą ilością powietrza do spalania paliwa co nie zmienia faktu że dzisiejsze kotły w dużej części są z zamkniętą komorą spalin więc zarówno spaliny jak i powietrze wędrują tą samą dwuścienną rurą, nie ma ryzyka zaczadzenia.
Po 3 alert RCB o 1 w nocy z taką informacją nikomu nie pomoże jak się pojawi tlenek węgla , od tego jest kosztujący 100zł czujnik tlenku i uwaga on nie pracuje tylko zimą.
Po 4 jak ktoś ma instalację na gaz w domu czy to kocioł przepływowy czy ze zbiornikiem na CWU to skoro nie kupił czujnika to alert RCB w jego głowie nic nie zmieni.
Po 5 ja siedziałem za PC i jak wyskoczył SMS - po pierwsze pomyślałem o coś wleciało znowu, aż parsknąłem śmiechem jak to zobaczyłem, zwłaszcza w środku nocy.
Po 6 ostatnie kotły z otwartą komorą spalania były montowane w 2015 roku, pamiętam sprzedawaliśmy je za 1/3 ceny bo już nie można było tym handlować właśnie w związku z niebezpieczeństwem a to i tak żeby się zatruć czadem trzeba się dużo napracować.
Nie sprawdzać wentylacji, nie mieć czujnika czadu i być głąbem takim samym jak Ci co wchodzą pijani do wody i toną bądź pod wpływem jeżdżą autem - jakoś alertów z przestrogą na to nie ma.
Brutalne, ale takie są fakty.
Tu masz przykłady, że to realne zagrożenia.
h ttps://pomorska.pl/czad-grozny-takze-latem-w-czasie-upalow-ryzyko-zatrucia-tlenkiem-wegla-rosnie/ar/c1p2-29135175
h ttps://eprzasnysz.pl/artykul/13-latka-zatrula-sie-n1821350
I tak jak można uratować jedno życie to oczywiście nie warto a trzeba.
Chodzi o to, że trochę rozwadnia taka informacja według mnie system ostrzegania i w moim odczuciu za wiele nie zmienia.
kazdy patrzy pogode maja ludzie apki możliwość śledzenia burz i opadow a nawet wiatru.
Braun oficjalnie potwierdza, że chce wyjść też z NATO.
h ttps://x.com/i/status/2082930161272389739
A tu pytanie do Bukarego, jako specjalisty od Razem. Możesz to jakoś nam wyjaśnić?
h ttps://x.com/i/status/2083164053355085845
[link]
Razem konsekwentnie głosowało ZA uchyleniem immenitetu w przypadku Ziobry i Króla. Razem WSTRZYMAŁO SIĘ OD GŁOSU (nie było przeciw) w sprawie aresztowania Ziobry, "zanim zostanie wezwany przez sąd", bo to - według Razem - działanie przedwczesne o charakterze politycznego gestu. Razem zadeklarowało, że zagłosuje ZA aresztowaniem, gdy tylko Ziobrze zostaną postawione zarzuty i stawi się przed sądem.
Razem zagłosowało ZA aresztowaniem Króla ze względu na CHARAKTER AKTUALNYCH ZARZUTÓW wobec tego polityka, czyli wpływanie na świadków i przebieg procesu (namawianie do zeznań określonej treści, próba "podstawiania" adwokata jednemu z podejrzanych, który obciąża parlamentarzystę). Dlatego areszt już na tym etapie śledztwa jest - według Razem - absolutnie koniecznym środkiem zabezpieczającym. Tak (według Razem) nie było w przypadku Ziobry (na tym etapie śledztwa). Tak, wiem, że takie podejście budzi kontrowersje. Ale ja nie jestem rzecznikiem Razem ani "specjalistą od Razem"; jestem tylko skromnym wyborcą tej partii.
Bardzo mi przykro, że Razem nie bierze udziału w nawalance między PiS i PO jako obrońca przekręciarzy z ekipy Tuska i oskarżyciel przekręciarzy z ekipy Kaczyńskiego. Wyczuwam (może niesłusznie), że tego rodzaju neutralność i motywowanie konkretnych decyzji względami "pozapolitycznymi" bardzo ci doskwiera. Możesz się z tym kompletnie nie zgadzać, ale nikogo to raczej nie zdziwi. Zalecam więc terapię odstawienniczą i zimną lemoniadę w rozkosznym cieniu z dala od mediów. Zawsze możesz też przeanalizować w myślach retorsio argumenti i zadać sobie pytanie, dlaczego PO chciało aresztować Ziobrę, a nie chciało, żeby aresztowano Króla. Czyżby PO w końcu zgodziło się z argumentacją Razem dotycząca Ziobry (ale tylko w przypadku swojego parlamentarzysty)? To dopiero zagadka!
Nie no, wiadomo, w przypadku Ziobry charakter zarzutów, grożąca mu kara oraz zachowanie samego Ziobry absolutnie nie usprawiedliwiają wniosku o areszt. 🤡
https://youtu.be/K5zcnv1YtYs?si=oz_pbP8vM5DRJ9M5
No w konflikcie PiS-PO Razem zajmuje stanowisko zdecydowanie bardziej neutralne od twojego. Fakt niepodważalny. Gdybyś przejrzał media społecznościowe partii lub posłuchał wypowiedzi jej polityków, to zobaczyłbyś, że ostrze krytyki uderzało i uderza zarówno w PiS, jak i w PO. Częstotliwość tych uderzeń zależy od tego, co się dzieje w świecie polityki, i od tego, kto aktualnie rządzi.
Cieszę się, że Razem okazało się w tym glosowaniu bardziej prounijne od PO (zagłosowało zgodnie ze stanowiskiem Prokuratury Europejskiej), a partia Tuska po raz kolejny potwierdziła, że ma gębę pełną frazesów, ale jak przyjdzie co do czego, to na wierzch wyłazi "kolesiostwo", które jest rzekomo typowe wyłącznie dla PiS-u. Widać to było nie tylko w samym glosowaniu dotyczącym aresztowania, ale też w próbie niedopuszczenia do tego, żeby się odbyło, i w czasie posiedzenia stosownej komisji. Obie partie - PiS i PO - chronią "swoich", a głosowania w sprawie Ziobry i Króla doskonale pokazały podwójne standardy u ludzi Tuska i ludzi Kaczyńskiego. "Mniejsze zło" (bo jednak PO zagłosowało za uchyleniem immunitetu, na co czasem PiS-u nie stać) nie daje zapomnieć o tym, że jest mimo wszystko złem.
A teraz konkretnie: czy uważasz, że posłowie powinni zagłosować ZA aresztowaniem Ziobry i ZA aresztowaniem Króla? A może za aresztowaniem tylko jednego z nich? Lub żadnego? Jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie, Znafco? Gotów jesteś otwarcie napisać, co uważasz?
Gdybym sam był posłem, w obu przypadkach zagłosowałbym ZA, nawet wiedząc o tym, że PO w sprawie Ziobry bawi się w pokazówkę. W drugim przypadku nie miałbym już żadnych wątpliwości. Ale w pierwszym też bym się raczej od głosu nie wstrzymał, dając upust małostkowemu poczuciu uzasadnionej zemsty, którego - na szczęście - ludziom z Razem chyba brakuje. ;)
No ale przecież PO zrobiło w tym wypadku to samo, co Razemki z Ziobrą - chcą, by odpowiadał z wolnej stopy. :)
Tak i nie.
Różnice są jednak istotne: Razem nie głosowało przeciw (tylko się wstrzymało poprzez nieobecność w głosowaniu), a PO aktywnie zagłosowało przeciw. Razem robiło to wobec polityka z przeciwnego obozu i otwarcie tłumaczyło to zasadą "najpierw niech stanie przed sądem"; PO robiło to wobec własnego posła. Razem zadeklarowało, że zagłosuje ZA aresztowaniem Ziobry, jeśli nie stawi się przed sądem; PO niczego nie zadeklarowało. Nieprawdą jest więc ciągle powielana narracja, że Razem zagłosowało PRZECIW (bo wstrzymało się i zadeklarowało warunkowe ZA).
Owszem, w obu przypadkach efekt jest podobny ("wolna stopa"). Ale w przypadku Razem nie ma mowy o żadnym "kolesiostwie" i chronieniu "swoich". Jeśli jesteś jednak skrajnym konsekwencjonalistą i nie liczą się dla ciebie przyczyny, tylko skutki, to nie widzisz żadnej różnicy między zachowaniem Razem i PO. Ja widzę. Dlatego twoje ironiczne emotki nie robią na mnie większego wrażenia. Zwłaszcza że konsekwencje działań PO są gorsze. :P Aresztowanie Ziobry przegłosowano, aresztowania Króla nie przegłosowano. Powtórzymy: PO głosowało PRZECIW aresztowaniu przekręciarza, który mataczy i utrudnia śledztwo, choć szło do wyborów z hasłami "oczyszczenia" polityki, pokazując jednocześnie środkowy palec Prokuraturze Europejskiej, choć nawoływało do poszanowania europejskich instytucji.
Co więcej, przeciw aresztowaniu Króla była m.in. Konfederacja. Podobnie jak przeciw aresztowaniu Ziobry. Jak w kontekście powyższej dyskusji postrzegasz stanowisko posłów Mentzena i Bosaka? Zwłaszcza że w tym wypadku istotne były jednak przyczyny, choć skutek również w teorii podobny (w praktyce głosowania skończyły się inaczej). Czy teraz będę słyszał ze strony liberałów głosy, że PO jest w komitywie z Konfederacją (bo podobno Razem jest w komitywie z PiS-em)? I jak według ciebie należało zagłosować w przypadku Ziobry i Króla?
Nie no to zmienia postac rzeczy! Jak czlonki z PO "zablokowaly sie w windzie" i nie braly udzialu w glosowaniu to nie powinien nikt o to miec problemu. Wystarczy nie przyjsc i wszystko wybaczone. No, chyba ze dotyczy to tylko razemkow XD
... Srsly...
No, widzę, że wybiórcze czytanie weszło niektórym w nawyk. Wyraźnie napisałem: "w obu przypadkach efekt jest podobny ("wolna stopa")". I wyraźnie też napisałem, że widzę różnicę dotyczącą motywacji obu ugrupowań w konkretnych głosowaniach (i że sam zagłosowałbym w obu przypadkach ZA). BTW, Razem się nie "zablokowało w windzie", tylko jasno zadeklarowało, dlaczego głosuje tak, a nie inaczej.
Żeby zrozumieć, co ktoś napisał... oj, trudno. Ale żeby się wyśmiewać i napierdalać, to pierwszy jesteś. Nihil novi.
I kolejny "dyskutant", który nie wyjawił, jakie jest jego stanowisko w omawianej sprawie. Dlatego znowu zapytam: jak - twoim zdaniem - posłowie powinni w tym wypadku zagłosować?
Wstrzymanie sie od glosowania to typowe Piłatowe "umywanie rak". Niezaleznie czy siedzisz w windzie, czy tlumaszcz to wielgim elaboratem. I tyle. No, ale wyjasnienie odpalow razemkow zawsze na propsie, co by nie bylo, zawsze jest wyjasnione. Traci troche fanatyzmem, albo... bo ja wiem... "betonowym elektoratem".
A jak chcesz odniesc sie dalej:
Aresztowanie Ziobry przegłosowano, aresztowania Króla nie przegłosowano. Powtórzymy: PO głosowało PRZECIW aresztowaniu przekręciarza, który mataczy i utrudnia śledztwo, choć szło do wyborów z hasłami "oczyszczenia" polityki, pokazując jednocześnie środkowy palec Prokuraturze Europejskiej, choć nawoływało do poszanowania europejskich instytucji.
Tlumaczenie w stylu "a u was bija murzynow". Dlaczego dzialanie partii A ma byc relatywizowane dzialaniem partii B? PO chroni swojego to ***** PO. A nie bawic sie "PełO nie glosowalo, wiec razemki moga robic fikołki". No, chyba ze razemki i ich wyborcy zaczna nastepna kampanie od "przez ostatnie 8 lat polki i polacy... okaradni .. PIS i PO samo zlo..." czy cos.
Dlatego znowu zapytam: jak - twoim zdaniem - posłowie powinni w tym wypadku zagłosować?
Nie jestem wyborca zadnej z partii wiec dlaczego mam dyktowac albo sugerowac jak mieliby glosowac? Po prostu z zewnatrz wyglada to zenujaco, szczegolnie przy tych wszystkich moralniakach ktore tu klepiesz.
Prosiłem, żebyś nie czytał wybiórczo, a teraz też proszę, żebyś czytał ze zrozumieniem. Moja wypowiedź jest odpowiedzią na to, co napisał Herr, zrównując działania PO i Razem. I dlatego porównuję PO i Razem, a nie dlatego, że "u was biją Murzynów". Pokazuję po prostu, czym się różni IMHO motywacja obu ugrupowań w czasie głosowania w konkretnych sprawach. Nie "usprawiedliwiam" Razem działaniem PO i nie "usprawiedliwiam" PO działaniem Razem. Pokazuję różnice.
Moje pytanie nie dotyczyło również "dyktowania czy sugerowania" czegokolwiek politykom. Pytam: jakie jest TWOJE zdanie w tej konkretnej sprawie głosowania nad aresztowaniem dla Króla. Masz jakieś? Uważasz, że posłowie powinni zagłosować ZA, PRZECIW czy SIĘ WSTRZYMAĆ? Bo skoro podważasz motywację Razem i sprowadzasz wszystko do "umywania rąk", to pewnie masz jakieś swoje przemyślenia. Bardzo też jestem ciekaw, dlaczego w przypadku Ziobry nastąpiło według ciebie "umywanie rąk", skoro w przypadku Króla już zagłosowano ZA. Nie przemawiają do ciebie wyjaśnienia Razem, to jaki jest twój "tejk" w tej sprawie?
Ja napisałem wyraźnie: zagłosowałbym ZA w obu przypadkach.
I jeden i drugi powinien siedziec w areszcie, wiec powinno byc ZA. Bo sa to kolesie ktorzy pierwsi dostaja skrzydel a pozniej trzeba ich szukac na Bialorusi, w Moskwie, USA czy Belgradzie. Wiec nie przyjmuje ZADNYCH wyjasnien czemu bylo inaczej, zarowno od razemkow w przypadku ziobry (no to se k* poczekamy az stanie przed sadem, co nie?) ani od PełO (bo chronienie "swojego" przestepcy jest jednym z najwiekszych k*stw jakie kazda partia regulanie popelnia). I jak widac po powyzszym - bede jebal i jednyhc i drugich za to. Wyjasnienia PO czy razemkow mnie nie ruszaja, szczegolnie ze ci drudzy teraz robia "pikachu face" bo "dlaczemu ziobry nie bylo przed somdem?".
No więc zgadzamy się z tym, że trzeba było zagłosować ZA w obu przypadkach.
Jeśli dobrze rozumiem, zarzucasz Razem naiwność (czy jakiś głupi idealizm), a PO zarzucasz "krycie swoich". OK. Zgodzę się nawet z tym, że pierwsze głosowanie było "umywaniem rąk" w pewnym konkretnym sensie, który związany jest nie tyle z "unikaniem" jakiejś odpowiedzialności przy podejmowaniu decyzji (bo w przypadku Króla partia Zandberga zagłosowała ZA), ile z odmową udziału w napierdalance między PiS i PO (bo w przypadku drugiego głosowania stroną była Prokuratura Europejska, a nie któraś z partii duopolu).
I tyle. Możecie się naigrywać do woli, bo na mnie to już nie robi większego wrażenia (za stary jestem), ale jak będę miał dokonywać wyboru między naiwnym idealistą a skutecznym cwaniaczkiem, to wybiorę tego pierwszego. Nawet jeśli nie we wszystkim się z nim zgadzam. A jak mam wybierać między PiS i PO, to wybiorę kogoś trzeciego. Bo PO raz za razem udowadnia, że pod wieloma względami niczym się nie różni od PiS-u.
BTW, poniżej polemizujesz z Manolito, używając następującego chwytu erystycznego: "Tusk zmienia podejscie - zle. Tusk nie zmienia podejscia - zle". Mam więc rozumieć, że teraz pochwalisz Razem za ewentualną "zmianę podejścia"? ;)
BTW, poniżej polemizujesz z Manolito, używając następującego chwytu erystycznego: "Tusk zmienia podejscie - zle. Tusk nie zmienia podejscia - zle". Mam więc rozumieć, że teraz pochwalisz Razem za ewentualną "zmianę podejścia"? ;)
Jak wyzej: powinno byc 2x ZA. Wiec joby za glosowanie ws. Króla nie leca na razemki (bo zrobili to, co kazdy prawy-i-sprawiedliwy powinien zrobic) a na PO (bo kolesiostwo motzno). I na tym kolesiostwie sie wkrotce przejada. Chwalic nie zamierzam, bo tuska za zmiane zdania tez nie chwale. Ot realpolitik i brak wlasnego zdania oraz bieganie za sondazami. Moje zdanie w sprawie migrantow jest niezmienne: legalni, przechodzacy przez konkterne ustalone procedury - spoko. Podkopy, skakanie przez plot itp? Wyjazd. Stad tez pushback popieram. Ale dziala to w obie strony: jak juz znajdziesz nielegalnego migranta pod Łodzią to nie wsadzasz w furmanke i wyrzucasz na bialorusi czy w niemczech a robisz to w/g przepisow. Na tym polega panstwo prawa (i sprawiedliwosci, hehe) i jakies okreslone zasady musza byc.
srednio trawie twoje podejscie "jak w koncu beda rzadzili to zobaczymy, teraz moga umywac rece"
Trochę tego nie rozumiem. Bo ja mam nadzieję, że Razem (jeśli kiedykolwiek będzie miało swój udział w rządzeniu tym krajem) nie zrezygnuje z bycia Razem (tzn. ze swoich deklaracji i założeń programowych). A tego rodzaju nadzieja jest oparta na pewnych przesłankach, a nie ślepej wierze: otóż Razem chciało rządzić, ale otrzymało czarną polewkę od liberałów, którzy nie zgodzili się na realizację postulatów Razem, a zaoferowali partii Zandberga i Owcy wyłącznie ciepłe posadki. Razem się nie zgodziło i oferowanej kasy nie wzięło. Zdecydowało się przez rok warunkowo popierać rząd, o ile nie będzie podejmował działań kompletnie sprzecznych z "ideałami" socjaldemokracji. A ponieważ liberałowie szli dalej m.in. drogą cichej prywatyzacji usług publicznych, Razem po roku wycofało się z warunkowego poparcia i przeszło do opozycji. Głosuje teraz różnie: raz zgodnie z rządową agendą, a raz - przeciw. Nie jest "totalną opozycją", która robi wszystko na przekór rządowi.
To krótka historia tego, że nawet w polityce można starać się o to, żeby się nie skundlić i nie zdradzić pewnych imponderabiliów - zarówno w makroskali (posadki w SSP, fundacjach czy ministerstwach), jak i w mikroskali (np. kilometrówki). Oczywiście, jak napisałeś, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla liberałów i postkomunistów odmowa wzięcia ciepłych posadek bez możliwości realizacji choćby pewnych elementów programu to jest "tchórzostwo", "nieumiejętność wzięcia odpowiedzialności za państwo", "lenistwo", "przymierze z PiS-em lub Konfederacją" (najzabawniejsze) itd. itp. Dla mnie to jest nierobienie z gęby cholewy i przejaw pewnej elementarnej przyzwoitości. Nie muszę więc zgadzać się ze wszystkim, co robi Razem, i absolutnie tej partii nie idealizuję (Razem też popełnia błędy), ale zazwyczaj jestem w stanie zrozumieć przesłanki, które stoją u podstaw konkretnych decyzji, jakie politycy od Zandberga i Owcy podejmują. Bo u podstaw tych decyzji najczęściej nie leży jakiś prymitywny koniunkturalizm w wydaniu partyjnym, tylko mniejsza lub większa zbieżność z fundamentami lewicowego (socjaldemokratycznego) światopoglądu, który jest mi bliski.
Spodziewałem się, to co stwierdził Asmodeusz, że podejmiesz się roli adwokata diabła.
Limit 400 znaków jest idiotyczny.
A ja się spodziewałem, że niewiele zrozumiesz z tego, co napisałem. I miałem rację. :)
BTW, ciebie też zapytam: jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie? Posłowie powinni głosować ZA aresztowaniem? A jeśli nie powinni, to dlaczego?
Jakoś wyjątkowo niemal wszyscy dyskutanci (poza Asmo) milczą w tej sprawie. Ciekawe. Ale ty na pewno masz jakieś zdanie. :)
Już przestań się wysilać z jakimiś podjazdami as personam. Nie umiesz czytać, to trudno. Nie będę powtarzał tego samego.
Ciekaw jestem jednak, czy potrafisz wyrazić swoje zdanie na temat głosowania w sprawie Króla. Uważasz, że trzeba było zagłosować ZA czy PRZECIW?
W całej historii Trzeciej RP (od 1989 roku) nie było ani jednego przypadku, aby poseł ze stronnictw liberalnych, lewicowych czy centrowych uciekł za granicę w celu ukrywania się przed polskim wym. spraw.
Ha, ha! Cóż za wymijająca odpowiedź!
Nie pytałem o immunitet. Pytałem o aresztowanie. Ostatnia uwaga zabrzmiała, jakbyś usprawiedliwiał głosowanie posłów PO, którzy chronili swojego kolegę. Kolegę, który już wpływa na zeznania świadków w śledztwie (to oficjalne stanowisko Prokuratury Europejskiej). Dlatego aresztowanie nie jest w tym wypadku wyłącznie sposobem na zapobieżenie jakiejś ucieczce za granicę. EPPO wprost argumentuje, że ze względu na realne ryzyko dalszego matactwa ze strony posła prawidłowy tok śledztwa można zabezpieczyć wyłącznie poprzez jego tymczasowe aresztowanie.
I kto tu jest adwokatem diabła, co?
Skąd u ciebie taka niechęć do jasnej odpowiedzi na proste pytanie. Jak uważasz, że masz rację, to broń swoich poglądów. Ponawiam zatem pytanie: posłowie powinni w sprawie Króla głosować ZA aresztowaniem czy PRZECIW?
No i wszystko jasne. Wyszło szydło z worka. Prawdziwy adwokat diabła zabrał głos.
Jak Słowik ujawnia afery PiS-u to już jest koszerny? Zresztą ustalenia KZ dotyczące wniosku EPPO powielają nawet przychylne liberałom media. Wedle Prokuratury Europejskiej Król mataczy i wpływa na zeznania świadków. A przedstawiona przez ciebie argumentacja w obronie tego cwaniaczka ("co miał zmataczyć, to już zmataczył") jest powalająca. Widać więc w twoich wypowiedziach podwójne standardy. Swojego przekręciarza bronimy, ale opozycyjnego - wrzucamy za kratki.
Dobrze, że to wszystko wybrzmiało. Przynajmniej wiemy, z kim mamy do czynienia (pod nową ksywką). W przyszłości zachowaj więc wszelkie uwagi o "betonie" dla siebie. :)
W ogóle uważam, że w sprawach karnych nie powinno być immunitetu. Jak widać na przykładzie Ziobry, i jeżeli faktycznie mataczy, Króla, to immunitet daje nierówność społeczną, bo umożliwia "elicie" albo ucieczkę albo zacieranie śladów. Zanim sejm cokolwiek zatwierdzi ,to oni mają mnóstwo czasu żeby się do tego przygotować. Normalny człowiek idzie do aresztu. Dlatego teraz areszt dla Króla to fikcja
Ty już wydałeś wyrok, bo twój guru Słowik tak stwierdził.
Słowik jako mój guru? Taka tanią erystykę to możesz uprawiać na forach, gdzie wzajemnie miziają się libkowe silniczki. Tu przynajmniej staraj się zachować jakieś pozory argumentacji.
Skoro ty wydałeś wyrok na Ziobrę, to dlaczego odmawiasz innym prawa do wydania wyroku na Króla? Hmm... Znowu podwójne, "betonowe" standardy?
Chciałem ci tylko przypomnieć, że głosowanie w sprawie aresztowania Ziobry odbyło się, ZANIM ten polityk uciekł z kraju (był wtedy w Polsce). PO głosowało wówczas ZA, a w sprawie Króla głosowało PRZECIW.
Kombinuj dalej.
W momencie, gdy posłowie w Sejmie głosowali nad uchyleniem mu immunitetu oraz zgodą na zatrzymanie i areszt (7 listopada 2025 roku), Zbigniew Ziobro przebywał na Węgrzech, w Budapeszcie.
Ależ to się zestarzało :)
A było to trzy lata temu, nic tak jak ten nasz słynny mur na granicy nie zweryfikował poziomu intelektualnego/mentalnego naszych kochanych drobnozmianowców, od biednych ludzi, ciał na granicy do mur dobry, wzmocnić, puschbecki dobre - Całe to popisywanie wyższością moralną wyparowało na godzinę po wyborach. Teraz otrzeźwieli w kwestii Ukrainy. A wszystko dlatego, że zamiast logiką i racjonalnością, kierują się, albo inaczej, są kierowani emocjami.
Tymczasem Ukraińskie 18 letnie bydle we Wrocławiu dźgnęło nożem 30 letnią kobietę, która jest w stanie krytycznym i walczy o życie.
Wystarczy wygooglać
no ale wg eg to tylko promil wszystkich ataków, więc nie ma co się martwić😁
Najbardziej zbliżone dane obejmują przestępstwa z użyciem noża:
Rok Liczba przestępstw z użyciem noża (ogółem)
2013 ok. 1937
2014 ok. 1800
2015 ok. 1700
2016 ok. 1500
2017 ok. 1400
2018 ok. 1300
2019 ok. 1300–1400
2020 ok. 1400+
dokładnie tak jak liczba ataków na tle narodowościowym, ale pompuje się je jakby to była norma
Mój błąd strategiczny. Odsloniłem cię z ignora na chwilę. Przypomnialem sobie, czemu takich osobnikow chowam... Żeby bana nie dostać za to, co bym ci w tej chwili chciał napisać. Więcej tego błędu nie popelnię.
Tylko Jestem bardzo ciekaw czy Herr Tuske nasz Berliński naczelnik, również zabierze głos tak jak w sprawie pobicia tej Ukraińskiej pary... no stawiam że nie ... bo w drugą stronę to już nie działa.
h ttps://x.com/i/status/2083860368800055499
To jego zasrany obowiązek, na to płacone są podatki, ale ja chcę osobiscie zobaczyć TUska jak przemawia i potępia zachowanie Ukrów w PL.
To wy patobraunowcy wyciągacie i pompujecie każdy bandycki napad, żeby udowodnić swoją tezę.
wy patobraunowcy wyciągacie i pompujecie każdy bandycki napad, żeby udowodnić swoją tezę
Na twoim miejscu bym się jednak wstrzymał z tego rodzaju komentarzami. Przed chwilą po ataku Polaka na Ukraińca pisałeś bowiem ironicznie i właśnie pompatycznie:
Niedobrze o tym pisać, przecież to nic takiego. Jeszcze trochę i swojego Wołynia się doczekamy.
"Jeszcze trochę"? "Swój Wołyń"? Czyż to nie jest typowe dla "patobraunowców" pompowanie bandyckiego napadu, żeby udowodnić swoją tezę? O zestawianiu sytuacji w Polsce z Rwandą nawet już nie będę wspominał. Ale widać, że na siłę doszukujesz się u Polaków jakichś ludobójczych ciągotek.
Innymi słowy: lekarzu, lecz się sam. Bo ani Polacy nie urządzą Ukraińcom żadnego Wołynia czy Rwandy, ani Ukraińcy nie będą masowo na ulicach sztyletować Polaków. Obie strony "komentatorskie" mocno "pompują", żeby cisnąć swoją agendę.
Robisz dokładnie to samo, co Kamilson, tylko wektor propagandy skierowałeś w inną stronę. A w pewnych momentach posługujesz się nawet językiem "patobraunowców", wyzywając swoich interlokutorów, i szerząc uproszczoną, czarno-białą wizję rzeczywistosci.
Aha, czyli nieuzasadnioną ekstrapolację (Ukraińcy to przestępcy!) "zwykłego" napadu bandyckiego można krytykować, zaś nieuzasadnionej ekstrapolacji (zaraz będzie drugi Wołyń, bo Polacy zamieniają się w ludobójców!) napadu "na tle narodowościowym" już się krytykować nie powinno?
Yhmmm.
Jeżeli nie zauważyłeś zwiększenia liczby ataków na Ukraińców
Tak, i to zwiększenie jest sensowną podstawą do wysuwania wniosku, że zaraz tu zrobimy Ukraińcom drugi Wołyń. Tak będzie. :)
h ttps://www.empik.com/miasta-smierci-tryczyk-miroslaw,p1700308681,ksiazka-p

Dobrze, ze przeswietlono, dobrze, ze wiadomo kto moze miec konflikt interesow. To na plus.
Sposob podawania informacji? Zahacza o fearmongering. "Podoba mi sie" np. pierwszy obrazek pt. "Banking, private businesses & big pharma" sugerujacy, ze wiekszosc kasy pochodzi z tych trzech zrodel. Nastepnie patrzymy na zalaczony graf (wklejony obok ----> ):7/124 to "bigpharma", jest na samym dole rankingu. Ale przeciez zle by wygladalo, ze inwestowano glownie w banki, przemysl i uslugi, co nie? Nie sprzedaje sie tak jak B1gpH4rMa (łojezusie, Astra Zeneca, TRUJO NAS)
Nie wiem czy było. Ministerstwo się wycofało z pomysłu darmowej kranówki w restauracjach :D Czy restauratorzy i deweloperzy są dużo wyżej w priorytetach niż zwykły obywatel.
Ja myślałem, że to wejdzie. W takim razie lobbyści różnej maści rzeczywiście rządzą tym krajem. Potwierdza się też to, co mówił sam Mentzen: liberałom Tuska najbliżej do Konfederacji, gdy idzie o spojrzenie na kwestie związane z przedsiębiorczością.
Darmową kranówkę (wodę) mamy w następujących krajach: Francja, Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Japonia, Szwecja, Finlandia, Norwegia, Islandia... Ale w Polsce by się biznesy biednym restauratorom zawaliły, zaś biednych gmin nie stać na uzdatnianie wody i regularne kontrole. Jaasne...
https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/262174
https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/262519
Nie wiem jak to wygląda w innych rejonach ale, jeżeli kranówka jest niezdatna do spożycie i mycia to sobie nie wyborażam jak miałaby restauracja funkcjonować.
Doskonale rozumiem ten problem. U mnie na wsi był podobny. Ludzie się wkurzyli, zmienili wójta (pisowskiego), nowy wójt wybudował oczyszczalnię i załatwił regularne kontrole wody.
Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. To incydentalne problemy w niektórych gminach. Jeśli rzeczywiście woda nie nadaje się do spożycia, to wystarczy wprowadzić rozwiązanie zaproponowane wyżej przez EG2009. I naciskać władze lokalne na rozwiązanie tego rodzaju problemów (można ruszyć dupę i załatwić unijne fundusze). Mamy XXI wiek i jesteśmy 20. gospodarką świata, nie? ;)
sobie nie wyborażam jak miałaby restauracja funkcjonować.
I jeszcze pro-tip: bez popicia też można się najeść.
Generalnie cała sprawa to taka polska mentalność w pigułce - z jednej strony słynna restauratorska gościnność ;), z drugiej polskie pozerstwo i pogoń za zachodem. Kwestia darmowej kranówy która urasta do rangi ważnego problemu politycznego i narodowego oraz przedmiotu zainteresowania lobbystów... Ja pierniczę, co za uniwersum. 🤪
To jest błahostka. Błahostka której ten rząd nie da rady załatwić. Skoro nie da rady załatwić darmowej kranówki albo zakupów w niedziele to jak ma załatwić np porządek w sądownictwie albo elektrownie atomową?
A co do wody, soków, coli itd. To ja sobie nie wyobrażam po co komuś sok w restauracji. Chyba nigdy w życiu, jako dorosły, nie zamówiłem sobie soku w restauracji
nie potrafię pojąć, po co komuś darmowa kranówka w restauracji. Ja może jestem jakiś dziwny no i ominęła mnie fit moda na picie wody, ale po pierwsze jak już idę do kawiarni czy restauracji to nie po to, żeby pić kranówkę, a jak nie stać mnie na sok czy colę, bo Janusz restaurator ma narzut 200%... to albo omijam taki lokal, albo przestaję udawać, że stać mnie na posiłki na mieście i jem w domu.
I jeszcze pro-tip: bez popicia też można się najeść.
To jest chyba jeden z najgłupszych wpisów, jakie popełniłeś w tym wątku.
Picie wody jako "moda na fit". Wyznaczanie statusu społecznego na podstawie narzutu 200% za wodę w knajpie. Zrównanie podstawowej potrzeby z towarem luksusowym. Komfortowe wyjście do restauracji jako instrukcja przetrwania ("jedzenie bez popicia"). Standard obsługi klienta jako fanaberia. I tak dalej. Festiwal absurdów.
Ogólnie obowiązkowa darmowa woda w restauracji (Sic! Czy jest jakiś przymus chodzenia do restauracji?!) to jest typowy problem odklejonego lewactwa, więc nie dziwię się, że wysmarowałeś kolejną tyradę, w dodatku traktując cały mój wpis śmiertelnie poważnie.
Ale w sumie... masz rację. :)
Z niczego się nie wycofuję. Standard obsługi na tym poziomie (nie piszemy o wymogach sanitarnych czy co do bezpieczeństwa i świeżości serwowanych produktów) to problem knajpiarza i jego gości, a nie ustawodawcy. Jeśli kogoś nie stać na przepłacona wodę w knajpie, to nie pije w knajpie - widocznie nie dla niego takie fanaberie. 😆 Restauracja nie jest od zaspokajania podstawowych potrzeb, podstawą potrzebę dostępu do wody realizują miejskie wodociągi, ewentualnie sklepy spożywcze.
Ja tak zapytam co ma wspólnego darmowa woda z tym co Ty lubisz pić i zamawiać ?
😂😂😂😂😂😂
Rząd: nie ma obowiązku montowania siedzeń w pojazdach komunikacji zbiorowej. Linie lotnicze, przewoźnicy, mogą pobierać opłaty za umożliwienie siedzenia
Pietrus: gdybym chciał siedzieć to bym został w domu a nie podróżował. Skoro mnie stać na bilet to i stać mnie na siedzenie
--
Rząd: obsługa gotówkowa nie jest wymagana w sklepach
Pietrus: i bardzo dobrze. Nie lubię gotówki. Jak ktoś nie ma nic do ukrycia to wszystkie pieniądze trzyma w banku
--
Rząd: windy nie są już wymagane w wysokopiętrowych blokach
Pietrus: to nawet i lepiej. Widzieliście statystyki nadwagi? Ludzie trochę pochodzą na 8 czy 10 piętro schodami to tylko im na zdrowie wyjdzie. A ja to lubię sobie nawet czasami schodami wejść, nie raz szybciej niż windą
--
Rząd: gminy mogą pobierać opłaty za korzystanie ze swoich dróg
Pietrus: w końcu jakość dróg się poprawi. A i powietrze będzie czystsze. Ten kto ma auto to i ma te kilkadziesiąt złotych miesięcznie na poruszanie się po ulicach. Koniec z lewackim rozdawnictwem. Drogi nie są tanie.
--
Rząd: zakaz sprzedaży mięsa w restauracjach w piątki
Pietrus: gdzie tu problem? Gdybym chciał mięso zjeść to bym kupił hot-doga w Żabce albo poszedł do resturacji w czwartek
Nie, to też nie byłoby OK, bo to dla mnie głupota, jak już opisałem wyżej. Może jeszcze obowiązkowe orzeszki albo inne przekąski, żeby klient głodny nie czekał. Przecież standard obsługi to nie fanaberia...
Dalej róbcie z siebie kretynów i sprawdzajcie problem do absurdów. 🤣
Podatek na drogi już był (nadał jest?) w cenie benzyny, zakaz to nie nakaz, miejsca siedzące to chyba głównie kwestia bezpieczeństwa. A uwaga z windami to przecież kalka waszego entuzjazmu odnośnie podatku cukrowego (w tym wypadku utrudnienia są OK?). 😆
Edit: Można też w drugą stronę:
Dlaczego jedzenie w sklepie jest tylko dla tych, których stać? Dlaczego ubrania są tylko dla tych, których stać? Dlaczego muszę zapłacić za samochód w komisie? Skandal!
Tak jak pisałem - nie uważam, by darmowa woda miała zrujnować biznes knajpiarski, więc nie byłbym przeciw, ale z drugiej strony na tle całej masy innych problemów socjalnych, równościowych, rynkowych to jest kwestia tak totalnie trzeciorzędna, że równie zabawne jest to, że rząd nie uchwalił/uchwalił jak i to, że ktoś drze szaty z tego powodu. :D To jest mniej więcej taki sam kaliber sprawy jak brak darmowych dywaników do nowego Mercedesa.
Pietrus to ewidentnie typ, ktory chce dopłacać do siedzenia w pomieszczeniu klimatyzowanym, bo przeciez jest w restauracji to go stac.
Dla mnie w dobrej restauracji darmowa woda i darmowe pieczywo to standard. Na danie się czeka 30-40 minut więc taki “gratisowy” chlebek i woda są w dobrym tonie.
A co do tematu - często w restauracjach lub przy nich jest darmowa woda dla.. psów. No ale nie dla Polaka to.

Co ciekawe rozwój plus miał najwyższy wynik jako partia 2 wyboru.
Wyżej niż lewica i konfederacja.
Rozwój plus jak się nie połączy z Konfederacją nic nie zdziała.
Nie ma nawet minimalnych szans na taki rozwój sytuacji. To się po prostu nie ma prawa wydarzyć.
Oczywistym jest że pójdą do wyborów razem z PiS jako Zjednoczona Prawica czy inny podobny twór.
Po tej debacie Mentzen-Morawiecki też bym wykluczył tego rodzaju "koalicję". Pewnych rzeczy się nie wybacza. ;)
Gdy idzie o kwestie gospodarcze, Morawiecki jest dość daleko od Konfederacji.
A jak tak się wydarzy to co?
To będę niezwykle zdziwiony.
Po tej debacie Mentzen-Morawiecki też bym wykluczył tego rodzaju "koalicję". Pewnych rzeczy się nie wybacza. ;)
To nawet nie chodzi o to co się wybacza a co nie. Konfederacja budowała swoją pozycję tym że w Morawieckiego walili tak jak w Tuska. Od zawsze była budowana narracja że to Morawiecki przyklepywał wszystkie unijne absurdy mimo odwrotnej narracji na forum krajowym.
Wspólne działanie z Morawieckim to automatyczny zjazd poparcia dla Konfederacji.
Wspólne działanie z Morawieckim to automatyczny zjazd poparcia dla Konfederacji.
Mój wpis na temat debaty był w pewnej mierze ironiczny. Gdyby prawica miała po wyborach potencjalną większość, to na pewno Konfederacja dogada się i z PiS-em, i z Morawieckim. Zresztą możliwość tworzenia koalicji z różnymi partiami (poza lewicą) potwierdzają ważne osoby z Konfederacji (nawet Mentzen i Bosak). Ostatnio sam rzecznik (Machulski) też to stwierdził w kontekście ugrupowania Morawieckiego. Oczywiście, Konfederacja zastrzega, że wszystko zależy od gwarancji realizacji programu narodowego (Bosak) i wolnorynkowego (Mentzen) w ramach ewentualnej koalicji.
IMHO powinieneś się przygotować na to, że Konfederacja będzie się dogadywać również z Morawieckim w kwestii wspólnego rządzenia. Myślę, że wyborcy Mentzena i Bosaka bez większych trudności to przełkną.
IMHO powinieneś się przygotować na to, że Konfederacja będzie się dogadywać również z Morawieckim w kwestii wspólnego rządzenia. Myślę, że wyborcy Mentzena i Bosaka bez większych trudności to przełkną.
Oczywiście że tak, moje stwierdzenie dotyczyło połączenia się Rozwoju Plus z Konfederacją, na to Końca pozwolić sobie nie może.
https://x.com/oak_investor/status/2084510856981721271
Cieszę się, że ktoś coś kombinuje w tej materii, ale Morawiecki akurat chyba kombinuje w sposób mocno kontrowersyjny.
Zalety tego pomysłu (ewentualny bodziec demograficzny, forma międzypokoleniowej sprawiedliwości i zwiększenie dbałości o edukację dzieci) IMHO nie niwelują ewentualnych (poważnych) wad. Pomijam nawet komplikacje całego systemu emerytur czy swoistą dyskryminację osób bezdzietnych. Tym, co mnie najbardziej od pomysłu odrzuca, jest pogłębianie różnic społecznych (bogaci się jeszcze bardziej bogacą, a biedniejsi jeszcze bardziej biednieją)*, a także możliwość drastycznego zwichnięcia relacji między dziećmi i rodzicami (ryzyko skrajnej toksyczności wskutek bardzo "inwestycyjnego" podejścia do potomstwa).
Tak czy inaczej, sprawa nie jest jednoznaczna. Chciałbym jednak, żeby inni politycy (zwłaszcza obozu, który w danym momencie rządzi) również próbowali przedstawić jakieś propozycje rozwiązania kluczowych problemów naszego społeczeństwa.
* Co mam tutaj na myśli?
Rodzice, którzy i tak mieli lepszy start (lepsze wykształcenie, kontakty, kapitał kulturowy i finansowy) dostają dodatkową premię emerytalną, bo byli w stanie lepiej wykształcić dzieci. Rodzice z niższych warstw społecznych, którzy i tak mają trudniej (niekoniecznie "ze swojej winy"), dostają znacznie mniej albo nawet nic, ponieważ nie byli w stanie odpowiednio "popchnąć" dziecka (ze względu na brak wykształcenia, kontaktów, kapitału itp.). A np. rodzice dziecka niepełnosprawnego czy długotrwale chorego - są już kompletnie pomijani, choć ponoszą najwięcej życiowych wyrzeczeń.
W ten sposób nierówności kumulują się międzypokoleniowo (system ponownie nagradza za sukces i ponownie karze za brak sukcesu), "pechowi" rodzice są niejako systemowo karani (bo np. dziecko jest niepełnosprawne, chore albo np. wyemigrowało). Najwięcej zyskują rodziny, które i tak radzą sobie najlepiej. Najmniej (lub nic) dostają te, które najbardziej potrzebują wsparcia. System nie tyle nagradza wychowywanie dzieci, ile wychowywanie dzieci dobrze zarabiających. A to zależy nie tylko od wysiłku rodziców, ale też od miejsca, w którym całą "przygodę" zaczynają. Polityka "prorodzinna" nie zmniejsza w tym wypadku nierówności, tylko przyczynia się do ich pogłębienia i utrwalenia.
Według mnie jest - wracamy do etapu "dodatkowej pary rąk na roli". Albo inaczej, wady, icj jakość i ilość przyćmiewają zalety w stopniu, który jest całkowicie nieakceptowalny. Co jeśli ktoś z powodów bilogicznych lub zdrowotnych nie może mieć dzieci, nie z wyboru lub wygody?
W całej aferze z demografią i emeryturami ucieka sedno. Emerytur nie wypłaca się w "dzieciach" tylko w WARTOŚCI PRACY. Pęd w kierunku uratowania demografii jako recepty na gospodarkę i emerytury pokazuje jedno - rządzący (wszyscy po kolei) nie mają absolutnie żadnego pomymsłu na rozwój kraju poza prostym wzorem:
ilość pracujących * byle jakie wynagredzenie = zysk dla państwa
Zwiększenie demografii to jedno rozwiązanie. Drugie, to podniesienie jakości życia, wynagrodzeń i wypłat. Obecne rozważania o demografii DOSŁOWNIE zrównują nas wszystkich do roli bydła w zagrodzie.
Obecne rozważania o demografii DOSŁOWNIE zrównują nas wszystkich do roli bydła w zagrodzie.
Dokładnie o tym pisałem też wyżej. W skrócie: IMHO próbując rozwiązywać problemy społeczne, zawsze trzeba brać pod uwagę współczynnik Giniego i poprawę funkcjonowania instytucji (systemów) publicznych DLA WSZYSTKICH obywateli. A często zamiast myśleć nad poprawą jakości życia możliwie największej grupy Polaków, politycy kombinują, jak wycyganić dużo mleka za miskę ryżu. ;)
Ale to w żaden sposób nie zwiększy obciążenia dzieci, tylko panstwo bedzie pokrywać ten dodatek prawda? Prawda?
Ironia całkowicie na miejscu. :) To miałoby niby działać tak, że część już istniejącej składki emerytalnej będzie przekierowana "dla rodziców" bez żadnych dodatkowych obciążeń czy obniżenia wynagrodzenia dla pracujących dzieci. Mamy więc do czynienia z transferem wewnątrz systemu emerytalnego. Z istotnym zastrzeżeniem: w teorii dziecko buduje sobie mniejszą emeryturę i musi zadbać również o to, żeby spłodzić własne dzieci, które będą pracować na emeryturę rodziców.
Tylko tyle. ;)
Zgadza się. Mnie się to kojarzy też jednoznacznie z takim libertarianizmem w duchu Trumpa, który pod płaszczykiem walki o dobro przeciętnego Amerykanina za pomocą wszelkimi rozwiązań prawnych wspiera albo siebie, albo innych bogaczy. W końcu "sól amerykańskiej ziemi" zasługuje na podziękowania ze strony państwa.
A pozniej wystarczy powiedziec w telewizji ze "za kazde pracujace dziecko dostaniesz piniondz na emeryturze" i wygrywamy wybory :D
Wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej smutne? Ostatnią poważną reformę próbował zrobić Morawiecki. Można się spierać czy Nowy Ład był potrzebny czy też nie, ale nie zmienia to faktu że go wprowadził, a my nauczylismy politykow, ze podejmowanie jakichkolwiek reform nie oplaca im sie.
Już mówiąc poważnie, to mamy do czynienia po prostu z nowym podatkiem.
Należy wspomnieć również o sytuacjach, w których dzieci są skonfliktowane z rodzicami. Czy ktoś bierze to pod uwagę?
Należy wspomnieć również o sytuacjach, w których dzieci są skonfliktowane z rodzicami. Czy ktoś bierze to pod uwagę?
Dzieci przemocowców będą zachwycone, że część ich pracy idzie na utrzymanie ojca, który się nad nimi znęcał.
A propos podatków:
https://x.com/Kpelczynska/status/2084556977284300975
Wreszcie. Choć jakichś zmian doczekamy się pewnie dopiero przed samymi wyborami. Trzeba z czegoś ukręcić kiełbasę. ;)
A sama deklaracja polega na stwierdzeniu, że może w 2028 się uda.
U mnie koalicja przekroczyła już granice nicnierobienia. Niech ginie. Najwyżej będzie rządzić pis z konfederacja. Ci pierwsi przynajmniej coś robią dla swojej grupy wyborcow.
Nauczyciele odetchną.
Owszem, ok. 35% nauczycieli się ucieszy (bo tyle wpada w II próg). Pensja zwiększy się w ostatnim miesiącu o ok. (średnio) 1500 zł. I tyle. 1500 zł w skali roku to nie jest bajońska suma, ale "zawsze coś". Ucieszą się też przedstawiciele innych zawodów, którzy często "ocierają" się o II próg. Czyli: pielęgniarki, ratownicy medyczni, położne, technicy szpitalni, policjanci, strażacy, funkcjonariusze SG, pracownicy sądów i prokuratur. Oczywiście, większość tych ludzi (w tym nauczyciele) nie wpada w II próg na czystej pensji zasadniczej, tylko z nadgodzinami i różnymi dodatkami.
U mnie koalicja przekroczyła już granice nicnierobienia. Niech ginie.
Amen.
Jak pisałem, jeśli (JEŚLI) to w ogóle przejdzie, to obstawiam, że dopiero w okresie wyborów.
Raka chciał leczyć witaminą C, zawał serca - wykałaczką, chemioterapia to dla niego to samo co mordowanie Cyklonem B. Jerzy Zięba, czołowy Polski szarlatan paramedyczny z wizytą w pałacu Nawrockiego, żeby konsultować ustawę, która ma szarlataństwo zatrzymać. To nie żart, tylko ponura rzeczywistość.
Nie mam pytań...
Jak wadliwa to znaczy ze do naprawy. Ale na miłość boską, nie przez tego typa. Przecież on "leczył" ludzi "lewoskrętną" witaminą C (dla niekumatych - takie coś nie istnieje). Chyba nie można być większym szarlatanem medycznym...
Wizyta wiąże się z oczekiwaniem na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie podpisu pod nowelizacją zwaną potocznie "Lex Szarlatan", która ma ukrócić szkodliwe dla zdrowia pseudomedyczne usługi. Jerzy Zięba publicznie sprzeciwia się ustawie i wywiera presję na głowę państwa, twierdząc w swoich materiałach wideo, że ewentualne podpisanie przepisów oznacza "krew na rękach"
no chyba, że chodzi o giertycha i innych kolegów przy korycie? Czy w pis wiedzą, że tak się da?
h ttps://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=10&NrPosiedzenia=44&NrGlosowania=156
[link]
Chyba nie wiedzą, bo tyle lat byli u władzy i nic z tym nie zrobili
Bawi mnie jak mimo tego, że to przecież wszyscy widzą, jak na MS wstawili typa, który w podejrzany sposób dorobił się gigantycznego majątku (ukrywa oświadczenie majątkowe) a w tym samym czasie masowo kolegom z KAłO jak koperciarzowi, nowakowi, zdejmuje się zarzuty - bo cytuje, na pieniądzach nowaka nie znaleziono śladów biologicznych, a zeznania kilkunastu świadków wobec koperciarza uznano za nie wiarygodne, choć zeznanie w tej samej sprawie zomowca na korzyść grodzkiego za wiarygodne zostało uznane - przykładów można mnożyć jak z tą prokurator która wynosiła giertychowi i sienkiewiczowi dokumenty, temu samemu któremu nic się nie stało w sprawie polnordu - musi mieć srogie kwity na tuska że robią taki numer w biały dzień!
i później wyłażą takie cymbały i twierdzą, że KAŁO stanowi jakąś specjalną wartość na tle naszej klasy politycznej - przez takich baranów powstają przy szpitalne salonki dla polityków z KAŁO - tak czują się pewnie, bo ich tępy elektorat wszystko łyka - mur, upadła gospodarka, powrót faszyzmu, polexity, wojsko na ulicach braci kamraci którzy sfałszowali im wybory - wśród wyborców nie ma większych kretynów jak ci którzy głosują na KAŁO !
tomazzi
a jak wam idzie z ziobrą? tak samo jak z Giertychem który uciekł za granicę? albo mdlało mu się na widok policji? Łatwo nie jest? co?
A co to kolega już w opozycji? Już nie wspierasz KOalicji i jej wysiłków w tzw. "rozliczeniach" ?
i cytując klasyka, "Czy w pis wiedzą, że tak się da?"
"Wpłaty 10 tys. zł na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii, dokonywane przez pacjentów szpitala "Zdunowo", nie przyspieszały terminów ich operacji i były dobrowolne - przekonywał były marszałek Senatu Tomasz Grodzki."
I co? I nic! Nowa jakość nowe standardy!
Polowanie w mieście dronem na cywila. Podobno na szczęście przeżył.
I Braun z takim typem zwyrodnialców chce się bratać. Rosja to dzicz.
h ttps://x.com/i/status/2084552479702675940
[link]

https://polskieradio24.pl/swiat/afroamerykanie-europy-niemiecki-polityk-obraza-polakow
"Afroamerykanie Europy". Niemiecki polityk obraża Polaków
Polityk AfD nazwał Polaków "żądnymi litości wiecznymi ofiarami" i "Afroamerykanami Europy". Był to komentarz Fabiana Keubela do obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
https://x.com/TomaszFroelich/status/2084249289434239323?s=20
I jeszcze (prawdziwy) folksdojcz Tomasz Froelich:
Kto wspomina ofiary we własnej stolicy, nie powinien robić tego w obcej stolicy. Bo w ten sposób wspomnienie szybko degeneruje się w prowokację bez politycznej wartości – tylko dla paru kliknięć i polubień.
Gdy jesteś w Rzymie, zachowuj się jak Rzymianie.
Czy to prezes, czy to Rafał Bębenek. Któż to wie? Ważne, że się gryzą i nie uważam, że to długofalowa strategia i szachy 5D. Nawet jeśli, to wpadają bezsensownie w system D'Hondta, co też mnie cieszy
h ttps://x.com/i/status/2084665147239305565
[link]
Pamiętam liczne spory ze zwolennikami PiS-u na temat niezależności sędziów. No to mamy kolejne potwierdzenie tego, co wszyscy wiedzą i wiedzieli: wyroki TK wydawane były na polecenie prezesa, a PiS całkowicie upolitycznił jedną z kluczowych instytucji w Polsce, której funkcjonowanie powinno się właśnie opierać na niezależności.
https://x.com/i/status/2084374049208107315
Oczywiście, zawsze możemy uznać, że Morawiecki kłamie, a "wymuszanie" wyroku polegało tak naprawdę na grzecznym skierowaniu pewnego wniosku do TK z uprzejmą prośbą o jego bezstronne rozpatrzenie. Tak zapewne było. ;)
Swoją drogą jakoś cicho o wywiadzie z byłą panią prezes Szpitala Południowego, która twierdzi, że:
- niestety nie zdążyła posprzątać burdelu, który tam zastała (układ przeniesiony ze szpitala na Solcu)
- sygnalista jest tak samo umoczony w przekręty i tak samo ma polityczne plecy
- Kacprzyk mimo wszystko robił dobrą robotę :)
Ciekawe, czy Rafau też wiedział, czy był izolowany od informacji..Ciekawe, czy dalej wypada bronić pań "niesłusznie odwołanych" tylko za to, że są kobietami i mogą robić za zderzaki. :)
Tymczasem kolejne wały w szpitalach już się chyba nie klikają...
- Kacprzyk mimo wszystko robił dobrą robotę :)
No ba, i to w 3 szpitalach równolegle w tym samym czasie, dając przy okazji wywiad w telewizji. Człowiek renesansu chciałoby się rzec 🤣
Po tym co pokazał w aferze ze Szpitalem Południowym "Ja nic nie wiem, nic do mnie nie dotarło, a w ogóle zarobiony jestem (dobra, kłamałem iks de)", to są siebie warci. Żałuje oddania na niego głosu.
Byle nie Czaskoski. :)
Daj Boże by taka dupa wołowa i nieudacznik nigdy nie był nawet kierownikiem kiosku ruchu.
Wcześniej twój wpis był pod dyskusją o Morawieckim i Kaczyńskim, więc przeklejam stamtąd moją odpowiedź, która teraz trochę straciła na kontekście:
A propos Trzaskowskiego... warto przypomnieć, że jak po aferze szpitalnej ludzie z PO w Warszawie dostali ostatnio od prezydenta wybór: albo nadal jesteście w zarządach miejskich spółek i radach nadzorczych, albo nadal jesteście w partii, to wypisali się z PO i zostali w zarządach i radach nadzorczych. I to masowo (21 osób). Tak wygląda "odpolitycznienie" według Trzaskowskiego; tak wyglądają rządy "ekspertów". To w ogóle wiele też mówi o PO.
A że PiS był podobny... chyba nikt tego nie neguje. Obie partie wsadzają wszędzie swoich, a nie ludzi, którzy się znają na robocie. Obie partie kierują się zasadą TKM. Obie partie przyczyniają się do prywatyzacji służby zdrowia. Obie partie doprowadziły do tego, co się dzieje z budżetem NFZ i zarobkami lekarzy. Z jedną różnicą: PO szło do wyborów z hasłami sprzątania po PiS-ie i poprawy sytuacji w służbie zdrowia, a nie kontynuowania tego, co złe. I zamiast uzdrawiać służbę zdrowia, PO zostało jej grabarzem.
Moim zdaniem najlepiej by się sprawdził Kamysz, w sensie nie pasowałby do końca nikomu, dla jednych zbyt konserwatywny, dla drugich liberalny, dla trzecich bo Tusk, dla innych bo blokuje itd. Taki kompromis co by wszystkich denerwował wyborców trochę ale mógłby w miarę pogodzić społeczeństwo, nie całe ale chociaż część.
Z jego braku głosowałem na Hołownię, gorsza opcja ale jakaś szansa była na deeskalację. Bo Nawrocki robi wszystko by eskalować konflikty społeczne, choćby ostatnie ułaskawienie. Jego celem jest chaos bo na chaosie ekstremiści rosną najszybciej.
temu poparłem go tylko w drugiej turze trochę z musu, bo był mniej zły od Nawrockiego.
U mnie było podobnie. Tyle że nie "trochę" z musu, tylko "bardzo" z musu. ;) To był fatalny kandydat. Gdyby nie Nawrocki po drugiej stronie, nigdy bym na kogoś takiego nie oddał głosu.
Przypominam - ubek piotrowicz i pawlowicz, ktora nawet nie kryla sie z łamaniem konstytucji. W tk nagle zaczęła ja bronic. Smiech na sali, hatfu na nich.
Rosyjska rakieta nad Polską. Ujawniamy: jeden dyżurny spał, drugi utknął w drodze
🤡🤡🤡
Jak zawsze w polszcze: nam nie trzeba wojny, sami siebie wykonczymy.
BTW, czy dziala wam dodawanie GIFow (dodaj obrazek/szukaj GIF)? Chcialem wrzucic cos z cyrku ale chyba u mnie nie bangla :(
Było dziadostwo i jest dziadostwo. Państwo z dykty. A przy każdych wyborach jest podobno "dobra zmiana".
Ja z tego rodzaju newsów wyciągam też zazwyczaj następujący wniosek: gdyby nie przynależność do struktur czy organizacji europejskich i konieczność dostosowania się do pewnych standardów, nabyta przez Polaków w czasach PRL-u mentalność homo cwaniakus i odziedziczona mentalność sarmacka doprowadziłyby ten kraj na skraj kolejnej przepaści. Utwierdza mnie w tym przekonaniu każda kolejna ekipa, która rządzi Polską.
I to jest tylko częściowo żart.
https://x.com/i/status/2084955748514099303
No i tutaj muszę Zandberga zganić, bo - jeśli się nie mylę - od stycznia przyszłego roku wchodzą nowe przepisy regulujące zmianę warunków pracy w wysokich temperaturach.
Batyr, wspólnie z pseudo TK, coraz bardziej wprawia się w łamaniu Konstytucji.
Karol Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku - powiedział premier Donald Tusk. W trakcie konferencji prasowej podpisał pierwszy z dokumentów w tej sprawie. Szef rządu przypomniał, że "pan prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera". - To wynika jednoznacznie z konstytucji. Nie chodzi o prestiż - mówił.
Premier ocenił, że "to jest kolejna próba de facto złamania konstytucji na rzecz zmiany ustroju bez zmiany konstytucji". - Bardzo to smutne, że w tym, tu jest mały tylko cudzysłów, spisku przeciwko konstytucji uczestniczy i prezydent, i członkowie tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego - powiedział. Zadeklarował też, że resztę podpisów pod nominacjami na asesorów złoży zaraz po konferencji prasowej.
Psychopata? Raczej nie (choć ma chyba poważne problemy z uzależnieniem). Nawrocki świadomie próbuje wzmocnić swoją rolę w państwie, uzurpując sobie prawa, obowiązki czy przywileje, których - zgodnie z Konstytucją RP - nie posiada. Jest w tym konsekwentny. Jeśli nie uda się skutecznie powstrzymać tego rodzaju zakusów za pomocą organów państwa, to powstanie bardzo niebezpieczny precedens, który stanie się dla innych podstawą do dalszego łamania prawa. Nawrockiemu marzy się po prostu rola przywódcy wszechprawicy, więc nie może się ograniczać do pilnowania żyrandola.
Dlatego, jak już pisałem, to najgorszy prezydent w XXI wieku.