Ci idioci z rządu od początku zrobili błąd, wchodząc w retorykę, że ważą się losy SAFE i prezydent może zdecydować czy bierzemy, czy nie. I w konsekwencji, że teraz musimy mieć plan "B" i coś omijamy. To nie wygląda dobrze, dla ludzi nie interesujących się polityką.
Trzeba było od razu przedstawić sprawę, że polska SAFE weźmie, na podstawie istniejących przepisów i nic tego nie zmieni, a przegłosowana ustawa tworzy regulacje, które umożliwią jak najbardziej efektywne wydanie tych pieniędzy i kontrolę nad nimi (mechanizmy antykorupcyjne).
Poszli w retorykę, że prezydent może się zachować słusznie, albo niesłusznie, ale tym samym napompowali wrażenie większej sprawczości Nawrockiego, niż ma i jednocześnie ograniczonej sprawczości własnej. Teraz retoryka jest taka, że to Batryr stawia warunki a oni muszą się dostosować i reagować. Zamiast od początku komunikować, że nie ma on wpływu na to czy SAFE weźmiemy, czy nie- co nie nadało by mu całej aury "dziejowej decyzji od której wiele zależy", a weto w oczywisty sposób było by nie "obroną przed złym SAFE" ale działaniem na złość rządowi i uniemożliwienie służbom cywilnym skorzystanie ze środków które "i tak weźmiemy".
Naprawdę nie mogę zrozumieć jakim cudem taka polityczna miernota bez intuicji jak Tusk, przez tyle lat może być główną postacią po tej stronie politycznej... To tylko pokazuje jak mierne jest tam zaplecze polityczne skoro Tusk jest uważany za najostrzejszą kredkę...
Fanem DT na pewno nie jestem ale wydaje mi się, że to mogło być celowe zagranie. Być może od początku spodziewali się weta (co nie byłoby żadnymi szachami 4d tylko zwykłym zdrowym rozsądkiem), stąd poszli w narracje o bezpieczeństwie kraju, racji stanu, wzmacnianiu wojska itd. Dzięki temu mogą dziś dość mocno walić w tego gangusa/ćpuna.
No jakieś dobre wiadomości.
Ci idioci z rządu od początku zrobili błąd, wchodząc w retorykę, że ważą się losy SAFE i prezydent może zdecydować czy bierzemy, czy nie. I w konsekwencji, że teraz musimy mieć plan "B" i coś omijamy. To nie wygląda dobrze, dla ludzi nie interesujących się polityką.
Z drugiej strony mogą się kreować na tych co ratują kraj przed działaniami zdrajcy działającym na jego szkodę. Będą mogli teraz dzielnie pokazywać jak walczą z zakusami rezydenta chcącego dokować polskiemu wojsku, polskim służbom i polskiemu przemysłowi w imię obcych interesów. Będą w stanie do wyborów, gdy ruch w zbrojeniówce podskoczy, się kreować na obrońców naszego interesu walczących, ze złym, sprzedajnym obozem PiS.
Ci idioci z rządu od początku zrobili błąd, wchodząc w retorykę, że ważą się losy SAFE i prezydent może zdecydować czy bierzemy, czy nie.
To było raczej zamierzone. IMHO. Teraz Nawrocki wyszedł na tego, który jest przeciwnikiem wzmacniania polskiej armii i służy obcym interesom. I to w czasach wojny. (Zresztą tak rzeczywiście jest). A Tusk wyszedł na zbawcę i patriotę.
Wydaje mi się, że ograli Nawrockiego (nie tylko w oczach betonu PO).
Starszy z Ciebie gość, a wstawiasz te gify jakbyś był zwykłym smarkaczem z przedszkola
Mariuszu, czasem jeden obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. Jeśli jednak uznamy, że okazjonalne wklejanie memów jest wyrazem przedszkolnej mentalności, to musimy również przyznać, że politycy ruchu MAGA (w tym polskiego oddziału, czyli PiS-u), którzy nagminnie korzystają z tego rodzaju zabiegu erystycznego, nie nadają się nawet jeszcze do przedszkola. Nie wiem, czy byłbyś w stanie zaakceptować taki wniosek.
BTW, z innej beczki: skoro obaj interesujemy się kwestiami społecznymi i jakością życia ludzi, zerknij tutaj:
Część kasy z MON, która była przeznaczona dla wojska, pójdzie na policję, służby graniczne i infrastrukturę.
^^A ta kasa, gdyby zdrajca nie zawetował, mogłaby pójść na dodatkowe zakupy w Stanach lub Korei, o czym wspominali eksperci. Namiestnik Rose będzie musiał obejść się smakiem :). Utrzemy więc (rząd), niejako "przy okazji" nosa Amerykanom i to rękoma (i z winy) Nawrockiego.
Czy muszę wspominać o tym, że "lista rezerwowa", która teraz wskakuje na wojsko, to polskie firmy, które (paradoks!) bez weta nie dostałyby kasy?
Dla rządu i Polski to jest "win-win".
Dodam, że kompletnie (tym razem) nie zgadzam się z PrzememDZ. Obstawiam, że rządzący tym "płaczem" i "jęczeniem", że część kasy przepadnie wpędzili Karola w maliny, może nawet celowo trochę podpuścili, wiedząc, że jest na krótkiej smyczy trumpistów, którzy wydali rozkaz i cisną na weto. Tusk nieźle odegrał swoją rolę, choć moim faworytem w odstawieniu "teatru" jest niewątpliwie Czarzasty.
Jedynym minusem jest to, że wszystko pójdzie trochę wolniej, że będzie trudniej, że pieniądze, które mogłyby "pracować" dla służb i na infrastrukturę, w tym roku, będą dopiero w roku przyszłym. Z winy prezydenta.
To po stronie rządzących, a co po stronie pałacowego zdrajcy i opozycji targowickiej?
Straszenie rządzących więzieniem. Za co? Za to, że załatwili pieniądze dla wojska, dla polskiej zbrojeniówki i polskich firm. Za to, że kasę dostanie polska Policja, polska Straż Pożarna, polska Straż Graniczna, polska Służba Ochrony Państwa. Za to, że powstaną, za te pieniądze, w Polsce drogi i tory kolejowe.
Tak, ten "spin" na pewno się zaprzańcom uda :).
EDYCJA:
I tak to właśnie będzie wyglądało:
^^Popłyną pieniądze "od Tuska" do konkretnych firm, np. do Stalowej Woli albo Ostrowa Wielkopolskiego albo do WZM w Poznaniu, ludzie będą mieli zapewnioną pracę, na kilka lat do przodu, a wyjdzie taki Bogucki albo inny Przydacz i będzie grzmiał, że to jest "niedopuszczalne" i "na to nie ma zgody prezydenta" :D.
Szkoda strzępić ryja na głupotę tych pajaców co urzędują w pałacu Prezydenckim....
Co trzeba pochwalić to natychmiastowa reakcja rządu, nie tylko to, ze plan był już gotowy wcześniej, ale też natychmiastowa akcja w mediach, wystąpienie Kosiniaka w zasadzie w minuty po tym Karolka miękkiej faji (szkoda, ze nie puścili tego też w TV od razu ale republika dostał po nim sraczki) itd.