Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Hyde Park 29 sierpnia 2001, 17:29

autor: Magini

Gdańskie spotkanie Karczmowe

Zdarzyło się wam, że pisząc na forum zastanawialiście się, jak wyglądają inni forumowicze? Jak rozmawiałoby się z nimi w realnym świecie? Bywalcy wątku „Karczmy Pod Poetyckim Smokiem” dnia pewnego chwycili za telefony i mejle. Umówili się na spotkanie...
Poniższy tekst został nadesłany przez naszego czytelnika i został opublikowany w oryginalnej formie.

Pierwszy zjazd spamerów i statsiarzy Forum Gry Online – Gdańsk 2001

Zadedykowane Alverkowi :- )

Tak naprawdę nikt nie wie, kiedy narodził się pomysł i spod czyjej klawiatury wyszły te magiczne słowa, które stały się początkiem niniejszej historii. (A jeśli ktoś jednak wie, to proszę uprzejmie o donos do kierownictwa Karczmy). Działo się to jeszcze w czasach określanych w skrócie dla wygody p.g.s.

Pewnego dnia ktoś na jakimś głupim wątku zupełnie o niczym napisał: „A może byśmy się spotkali?” (I nie była to Magini wbrew temu, co twierdzi Monopolista Rothon.) Słowo Mocy: Propozycja pozostało jednak wtedy jeszcze bez echa ....

Splot późniejszych wypadków, które spowodowały, że zaszła konieczność napisania tej relacji, spowity jest magiczną mgłą, uchylę jednak rąbka tajemnicy i mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone przez tych, którzy wiedzą, że to prośba właśnie do nich, a którzy zostali oskarżeni o samodzielne podejmowanie decyzji. : -)

Nadszedł dzień, kiedy na czacie spotkało się troje internautów i nie było to bynajmniej spotkanie przypadkowe. Bóg Podróżników (jak on się tam zwie, moi mili?) ściągnął ich w sobie wtedy wiadomym celu. Rothon, Alver i Magini chwaląc się numerami swoich komórek (wygrał chyba Alver – ma najwyższy numer), wymieniając poglądy na sprzęty kuchenne takie jak łyżka i miska, zastanawiali się, jak kto wygląda w świecie rzeczywistym (tak, tak bolesne to i okrutne – niekiedy trzeba do niego wyjść z naszej przyjaznej Krainy GO). W końcu doszli do wniosku, że czas nadszedł. Czas próby, czas weryfikacji, czas końca wyobraźni. Postanowili wykorzystać sprawdzoną przez Nieumarłych metodę komunikacji zwaną pospolicie łańcuchem mejlowym, by ustalić czas i miejsce Wielkiej Próby. Zapadła decyzja niezakładania na forum wątku z kategorii Podróżnicze, a to z tego powodu, by uniknąć nieporozumień, bajzlu i przepychanek przy ustalaniu składu głównego i listy rezerwowych.

Oczywiście zwalili wszystko na kobietę, która to według nich jest od czarnej roboty. Magini ogłosiła więc w Karczmie Pod Poetyckim Smokiem, że robi nabór chętnych niecierpliwców, którzy nie chcą czekać na koniec świata, by poznać jak wygląda nosiciel jakiegoś tam nicka. Kości zostały rzucone.... Kilku osobom nie wyszły rzuty obronne na reakcje, inni mieli pecha przy kompletowaniu drużyny. Koniec końcem w świat poszła taka oto emalia:

Witam towarzystwo wzajemnej adoracji :)

Czy ta lista działa?

Jeśli kogoś na niej nie ma, to niech się odezwie :))))

No wiec tak - odczuwam (y) * potrzebę spotkania, ujrzenia swoich ślicznych niewątpliwie twarzyczek i wymienienia na żywo poglądów na tematy daleko odbiegające od konkretnych. I trza w końcu posiedzieć w jakiejś realnej karczmie! I niech skaczą koło nas, a co! Nie Holgan?! :)

Proszę o rzucenie propozycji terminu i miejsca. Ja na przykład (wiem, wiem, tak piszę, jakby mnie kto pytał ;))) - ale ja na przykład jestem za miastem wzajemnego Poznania :) A termin mi żaden jakoś szczególnie nie pasuje. Tzn. chciałam powiedzieć, ze każdy mi jak na razie pasuje :)

To chyba tyle :)))

Magini

PS. Matt - pozwoliłam sobie wciągnąć Cię na listę, żebyś wiedział, ze pamiętam o Tobie :)

PS. [jeszcze raz] Jak komuś się nie podoba, ze takie głupie emalie dostaje, to niech da znać, a wykreślimy go (ale na wieki) z listy :)

PS. [i jeszcze raz] Jakbyście wiedzieli, ze ktoś chce do nas dołączyć, to dopiszcie adresik @

Uffff ! :-)

*właściwe wybrać

I się zaczęło....