Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Skinny & Franko: Fists of Violence Przed premierą

Przed premierą 17 marca 2014, 14:51

autor: Adrian Werner

Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast

Jedna z najsłynniejszych polskich gier lat dziewięćdziesiątych, czyli Franko: The Crazy Revenge, doczeka się w tym roku kontynuacji. Comeback starego czempiona zapowiada się bardzo udanie.

Zapowiadana premiera gry: 2021.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że polscy deweloperzy potrafią stworzyć gry, które bez kompleksów mogą rywalizować z zachodnimi produkcjami. Nie zawsze jednak tak było. Nie dość, że w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych rodzime projekty pojawiały się stosunkowo rzadko, to na dodatek nie cechowały się zbyt wysoką jakością. Czy komuś się to podoba, czy nie, do tej grupy zaliczało się również Franko: The Crazy Revenge, toporne i nafaszerowane błędami mordobicie. Dzieło studia World Software wyraźnie odstawało od konkurencyjnych bijatyk, miało jednak to coś, czym zaskarbiło sobie serca wielu ówczesnych graczy: lokacje rodem z szarych, smutnych osiedli, ogromną dawkę przemocy i wulgarną (w tamtych czasach) treść.

Franko powróci starszy, bardziej doświadczony, ale wciąż skory do bójki niczym za młodu. - 2014-03-17
Franko powróci starszy, bardziej doświadczony, ale wciąż skory do bójki niczym za młodu.

Teraz, dwadzieścia lat później, autorzy wracają do swojego zapomnianego dziecka, przygotowując jego kontynuację. Twórcy zgromadzili już niezbędne do produkcji środki w publicznej zbiórce, dodatkowo też znaleźli wydawcę w postaci firmy IMGN.PRO. Projekt ma solidne podłoże finansowe i jego przyszłość jest pewna, możemy więc spodziewać się, że gra zgodnie z planem trafi w tym roku w nasze ręce. Wiele wskazuje na to, że będzie to udany comeback.

Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast - ilustracja #2

Akcja pierwowzoru rozgrywała się pod koniec lat osiemdziesiątych w Szczecinie, zaprezentowanym przez autorów jako centrum przerzutowe polskich przemytników. Fabuła obracała się wokół dwóch przyjaciół o imionach Franko i Alex, którzy amatorsko trenowali sztuki walki. Bohaterowie mieli nieszczęście pewnej nocy natknąć się na bandę lokalnego gangstera, znanego jako Klocek. Podczas bójki Franko stracił przytomność, a po jej odzyskaniu powitał go widok martwego przyjaciela.

Napędzany pragnieniem zemsty bohater rozpoczął ciężki trening, a po zdobyciu odpowiednich umiejętności wyruszył na ulice Szczecina, aby odpłacić się mordercom. Ostatecznie, po obiciu gęb niezliczonych sługusów Klocka, gracz mógł stoczyć pojedynek z samym hersztem gangu. Spełniwszy swój obowiązek, Franko zniknął, ale obiecał, że powróci, jeśli pojawią się szubrawcy godni jego gniewu.

Akcja gry rozpocznie się dwie dekady po zakończeniu pierwszej serii. Głównym bohaterem ponownie będzie Franko, który ostatnie lata spędził na emigracji w Wielkiej Brytanii, pracując na zmywaku. Na razie autorzy nie chcą ujawniać szczegółów fabuły. Zdradzili jedynie, że bohater powróci do kraju z powodu bliżej nieokreślonych ekscesów. Zabawa rozpocznie się jeszcze w samolocie, gdzie zostaniemy zmuszeni do pacyfikacji agresywnych pasażerów. W późniejszych etapach odwiedzimy nie tylko dobrze znany Szczecin, ale również wiele innych polskich miast, w pościgu za nieujawnionym jeszcze wrogiem.

Immortals Fenyx Rising, czyli jak z AC Odyssey zrobić Zeldę
Immortals Fenyx Rising, czyli jak z AC Odyssey zrobić Zeldę

Przed premierą

Rok temu Ubisoft zaprezentował w trakcie E3 Gods & Monsters. Po ponad roku ciszy, gra wraca jako Immortals Fenyx Rising, przechodząc po drodze lekkie zmiany i będąc dziś grą… nie do końca wiadomo dla kogo.

Far Cry 6 – taki Far Cry mógł powstać tylko teraz
Far Cry 6 – taki Far Cry mógł powstać tylko teraz

Przed premierą

Pierwsza prezentacja najnowszego Far Cry’a była niezwykle krótka. Zobaczyliśmy kilkuminutowy trailer i ledwie parę screenshotów. Potem porozmawialiśmy z narrative directorem. Mimo to widzę, że taka gra nie mogła powstać wcześniej.

Grałem w Outriders – im było trudniej, tym lepiej się bawiłem
Grałem w Outriders – im było trudniej, tym lepiej się bawiłem

Przed premierą

„Byłem na przedpremierowym pokazie Outriders” – chwalę się ludziom, ale nikt nie wie co to jest Outriders. Niedługo się dowiedzą, bo chociaż wystartowanie z nową marką w 2020 roku nie jest łatwe, zdecydowanie warto próbować i celebrować takie próby.